Apteki
Nie tylko wydawanie leków. Apteki mogą stać się filarem zdrowego społeczeństwa
Opublikowano:
Fot. Adobe Stock
Do apteki przychodzą nie tylko chorzy, ale także osoby zdrowe – po suplementy, środki przeciwbólowe, testy czy poradę. Wielu pacjentów właśnie tam kieruje swoje pierwsze kroki zamiast do lekarza, często próbując leczyć się samodzielnie. To sprawia, że farmaceuta staje się w praktyce pierwszym kontaktem w systemie ochrony zdrowia. – Nawet jeżeli mamy najlepszą infrastrukturę, to bez aktywnego zaangażowania odbiorcy ona nie zacznie działać – podkreśla Mariusz Kisiel, prezes Związku Aptek Franczyzowych, wskazując, że apteki mogą odegrać kluczową rolę w edukacji zdrowotnej i wzmacnianiu profilaktyki w Polsce.
O tym, czy obecna architektura systemu ochrony zdrowia w Polsce sprzyja budowaniu zdrowego społeczeństwa, a nie tylko leczeniu chorób, dyskutowano podczas panelu „Jak skutecznie budować zdrowe społeczeństwo – poprawa zdrowia publicznego, wzmocnienie profilaktyki i promocji zdrowia oraz zwiększenie dostępności i jakości świadczeń zdrowotnych”, zorganizowanego w ramach Polskiego Kongresu Gospodarczego „Zdrowie”.
Odpowiedź na tak postawione pytanie – jak się okazuje – nie jest jednoznaczna. Dr Paweł Grzesiowski, Główny Inspektor Sanitarny, ocenił, że system „trochę sprzyja, trochę nie”. Jak podkreślał, nie można pomijać tego, co już działa. – Programy profilaktyczne są, finansowanie jest. Struktura, która miałaby realizować te działania, również funkcjonuje. Brakuje nam tej drugiej nogi, czyli promowania, motywowania i takich działań, które będą powodowały, że społeczeństwo będzie szeroko korzystać z tej oferty – tłumaczył.
Wskazywał, że infrastruktura istnieje. – Mamy punkty szczepień, niezłą bazę diagnostyczną, programy przesiewowe, m.in. nowotworów. Nie możemy powiedzieć, że architektury nie ma. Ona mogłaby być lepsza, bardziej skuteczna, ale co do zasady, jeżeli ktoś chce się zbadać, może z tego skorzystać – zaznaczył, dodając, że zasadniczym problemem pozostaje to, dlaczego tak niewiele osób chce to robić.
Prezes ZAF: infrastruktura jest, ale brakuje świadomości i aktywnego wykorzystania zasobów
Do tej diagnozy odniósł się Mariusz Kisiel, prezes Związku Aptek Franczyzowych. Zgodził się, że infrastruktura istnieje, jednak – jego zdaniem – nie wykorzystujemy jej w pełni z powodu barier społecznych, przede wszystkim braku wiedzy. – Badania pokazują, że aż 73 proc. osób mówi, że czuje się niedoinformowanych w zakresie badań diagnostycznych oraz dostępnych programów przesiewowych, przez co trudno im z nich korzystać – podkreślał.
Prezes ZAF ocenił, że problemem jest brak systemowego, całościowego podejścia do zdrowia publicznego. – Nie chodzi tylko o to, żeby zbudować system, który odpowiada za badania, ale także system, który informuje, edukuje i zachęca do ich wykonywania. Nawet jeżeli mamy najlepszą infrastrukturę, to bez aktywnego zaangażowania odbiorcy ona nie zacznie działać – przekonywał.
Jego zdaniem kluczową barierą pozostaje niedostateczna edukacja zdrowotna. – Dziś państwo nie ma wystarczającego wpływu na to, by społeczeństwo było świadome korzyści płynących z profilaktyki i wczesnej diagnostyki – mówił wprost.
O tym, że zmiana społecznego postrzegania badań pozostaje pilnym wyzwaniem, mówił również Marek Augustyn, wiceprezes NFZ. Jak podkreślał, profilaktyka nie powinna być traktowana jako przykry obowiązek czy źródło lęku przed diagnozą. – To nie powinno być myślenie: „jeszcze coś mi wykryją”, ale raczej: „dobrze, że idę – może coś zostanie wykryte na wczesnym etapie” – zaznaczył.
Apteki – niewykorzystany element architektury systemu
Odnosząc się do tych słów, Mariusz Kisiel przypomniał, że apteki codziennie odwiedza około 2 mln pacjentów, a w sezonie grypowym nawet 4 mln. – To zasób, który nigdy nie był aktywnie wykorzystywany do promocji profilaktyki, np. podczas Narodowego Programu Profilaktyki 40+. A szkoda – komentował.
Jak wyjaśniał, farmaceuci są przygotowani do działań edukacyjnych i profilaktycznych, a apteki stanowią część systemu ochrony zdrowia, z której w tym obszarze korzysta się za rzadko. Jako przykład dobrego wykorzystania potencjału farmaceutów podał szczepienia przeciw grypie w aptekach. – Kiedy umożliwiono pacjentom wykonanie szczepień w aptece, okazało się, że mamy rekordową wyszczepialność. To dowód, że pełniejsze wykorzystanie istniejącej infrastruktury przynosi wymierne efekty zdrowotne – zaznaczył.
Jednocześnie przyznał, że sama edukacja nie wystarczy. – Ona nie spowoduje, że ludzie pójdą się badać. Do tego trzeba ich skutecznie zachęcić, „posterować” nimi – w pozytywnym tego słowa znaczeniu – żeby rzeczywiście poszli – przekonywał.
Uczestnicy debaty wskazywali również, że warto rozważyć wprowadzenie systemowych zachęt do udziału w profilaktyce. Podkreślano, że podatki i różnego rodzaju bodźce finansowe mogą realnie wpływać na zachowania zdrowotne. – Podatki działają bardzo mocno. Tak samo jak tzw. podatki od grzechu: alkoholowy, tytoniowy czy sugar tax – padło podczas debaty.
Pojawiła się także refleksja, czy podobne mechanizmy mogłyby wiązać się z określonymi ulgami lub preferencjami dla osób aktywnie korzystających z programów przesiewowych.
– Jeżeli chcemy mówić o jakichkolwiek zachętach, to wyniki badań diagnostycznych muszą być dostępne w systemie informatycznym. Dziś z tym mamy problem – przekonywał prof. Jakub Swadźba, prezes zarządu Diagnostyka SA. Eksperci wskazywali, że dopiero gdy wyniki badań – także tych wykonywanych w medycynie pracy czy w sektorze prywatnym – będą raportowane w jednolitym formacie i widoczne w systemie publicznym, możliwe stanie się wdrażanie kolejnego etapu strategii: analizy danych i wykorzystania algorytmów predykcyjnych. – Dane muszą być analizowane. Jeżeli je zbieramy, to po to, by wyciągać wnioski, minimalizować ryzyko i kierować interwencje do konkretnych populacji – zaznaczał prof. Swadźba.
W tym kontekście podkreślano, że postępująca cyfryzacja systemu ochrony zdrowia to dobry moment na wzmocnienie interoperacyjności między jego uczestnikami – aptekami, ośrodkami medycyny pracy i centrami diagnostycznymi.
10 proc. społeczeństwa poza systemem zdrowia
W tej części dyskusji prezes Kisiel mocno zaakcentował problem infrastruktury informatycznej z perspektywy aptek. – Dołączenie albo umożliwienie stałego dostępu farmaceucie do elektronicznej dokumentacji medycznej byłoby korzystne z punktu widzenia zdrowia publicznego. Dzięki temu możliwe byłoby szybkie wychwytywanie nieprawidłowości, np. sytuacji, w której pacjent otrzymuje ten sam lek pod różnymi nazwami handlowymi od różnych specjalistów. Dzisiaj pacjenci mają leki zlecone przez różnych specjalistów i gdzieś ta informacja w systemie ginie – wyjaśniał.
Dodał, że równie istotna jest możliwość raportowania wyników badań wykonywanych w aptekach. – Farmaceuta powinien mieć możliwość raportowania wyników prostych badań diagnostycznych, takich jak np. pomiar poziomu cukru, do Internetowego Konta Pacjenta. Dziś pacjent może wykonać taką usługę w aptece, ale z tą informacją nic dalej się nie dzieje – zaznaczył.
Na koniec prezes ZAF zwrócił uwagę na skalę wykluczenia zdrowotnego w Polsce. – 10 proc. społeczeństwa nigdy nie wykonało żadnych badań. To – jak podkreślał – ogromna grupa osób, wśród których mogą rozwijać się niewykryte choroby cywilizacyjne. A jednak są oni regularnie pacjentami aptek, co może być kluczem do zainteresowania ich profilaktyką czy podstawową, a może czasem i szerszą diagnostyką.
Dr Grzesiowski polemizował z często powtarzaną tezą, że w Polsce wydaje się zbyt mało na profilaktykę. – To nie jest kwestia tego, że państwo nie płaci za procedury profilaktyczne. Jest ich po prostu mało wykonywanych, dlatego wydatki są niskie – mówił. Jak zaznaczył, gdyby 10 milionów kobiet wykonało mammografię, nakłady automatycznie by wzrosły. – Środki są, ale nie są „konsumowane” przez obywateli – skwitował.
Czytaj więcej
Skutki gigantycznej kary UOKiK dla rynku farmaceutycznego. Salwarowski: to nie był incydent – to był system
Apteki
Rekordowa sankcja UOKiK nałożona na hurtowych gigantów ujawniła mechanizmy, które przez ponad dekadę uderzały w finanse aptek i pacjentów. – Hurtownie synchronizowały cenniki i odbierały...
Udostępnij artykuł: