Ginekolodzy: tradycyjną cytologię powinno się zastąpić cytologią na podłożu płynnym

MJM/PAP
opublikowano: 14-01-2022, 11:15

Zastępowanie tradycyjnej cytologii - tzw. szkiełkowej - dużo dokładniejszą cytologią płynną, zaleca zespół ekspertów Polskiego Towarzystwa Ginekologów i Położników w najnowszym algorytmie postępowania w badaniu skryningowym w kierunku raka szyjki macicy.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Nowy algorytm opracowany przez ekspertów Polskiego Towarzystwa Ginekologów i Położników (PTGiP) został przedstawiony w postaci zmodyfikowanego schematu, opierającego się na najnowszych możliwościach diagnostycznych.

Tradycyjną cytologię powinno się zastąpić cytologią na podłożu płynnym. Stanowisko PTGiP

- Nowości jest kilka, ale szczególną uwagę chcemy zwrócić na tak zwaną cytologię na podłożu płynnym (LBC). W przeciwieństwie do cytologii tradycyjnej, nie jest to badanie refundowane, ale lekarze powinni je oferować wszystkim pacjentkom ze względu na dużo większą dokładność wyników. Po pierwsze, cytologia na podłożu płynnym daje mniej odczytów fałszywie ujemnych, po drugie umożliwia dalsze badanie pobranego materiału w kierunku obecności wirusa HPV - tłumaczy cytowany w informacji prasowej prezes PTGiP prof. dr hab. n. med. Mariusz Zimmer, pod którego przewodnictwem opracowano nowe wytyczne.

CZYTAJ TEŻ: Pilotaż testu HPV-DNA: bliżej przełomu w profilaktyce raka szyjki macicy

Tak zwane przetrwałe (czyli nie przemijające samoistnie) zakażenia wirusem HPV są powodem rozwoju zmian przedrakowych i nowotworowych w obrębie szyjki macicy. Podstawowym badaniem w profilaktyce wtórnej tego nowotworu jest cytologia, która zdaniem autorów nowego algorytmu powinna być wykonywana co roku, a w przypadku prawidłowego wyniku nie rzadziej niż co trzy lata.

Eksperci podkreślają, że w obecnej sytuacji, gdy brak refundacji cytologii na podłożu płynnym, ważne jest, aby pacjentka miała wykonaną choćby zwykłą cytologię. Zwracają jednak uwagę, że w przypadku wykrycia nieprawidłowości może pojawić się konieczność powtórzenia cytologii na podłożu płynnym z możliwością jednoczesnej oceny obecności DNA wirusów HPV.

- Od tego nie uciekniemy. Priorytetem jest ratowanie zdrowia i życia pacjentek i możliwość jak najszybszego rozpoczęcia leczenia. Do tego potrzebujemy jak najdokładniejszych metod diagnostycznych - komentuje prof. Zimmer.

Jak zaznacza, najnowszy model jest dostosowany do możliwości organizacyjnych opieki ginekologicznej od najmniejszych gabinetów po specjalistyczne ośrodki akademickie.

- Zdajemy sobie sprawę, że przynajmniej na dzisiejszym etapie, badania uwzględnione w algorytmie nie będą refundowane przez NFZ. Będziemy jednak o to zabiegać - deklaruje prof. Zimmer.

PRZECZYTAJ TAKŻE: “Oblicza Medycyny”. Sztuczna inteligencja pomaga w diagnostyce raka szyjki macicy

Onkologia
Ekspercki newsletter z najważniejszymi informacjami dotyczącymi leczenia pacjentów onkologicznych
ZAPISZ MNIE
×
Onkologia
Wysyłany raz w miesiącu
Ekspercki newsletter z najważniejszymi informacjami dotyczącymi leczenia pacjentów onkologicznych
ZAPISZ MNIE
Administratorem Twoich danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska). Klauzula informacyjna w pełnej wersji dostępna jest tutaj

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.