Profilaktyka 40 Plus. Prof. Pinkas: takie wydatki to zawsze dobra inwestycja

opublikowano: 26-07-2021, 15:11

Na obecnym etapie uważam że zarówno panel wybranych procedur diagnostycznych, jak i liczba samych placówek realizujących program Profilaktyka 40 Plus jest wystarczająca - mówi portalowi pulsmedycyny.pl prof. Jarosław Pinkas.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

W ocenie konsultanta krajowego w dziedzinie zdrowia publicznego opracowanie koncepcji i realizacja Programu Profilaktyka 40 Plus to krok w dobrym kierunku. – Także dlatego, że w postpandemicznej rzeczywistości niezwykle ważne jest, aby temat profilaktyki zaistniał w debacie publicznej szerzej niż dotychczas - wyjaśnia.

Na zdj. prof. Jarosław Pinkas, konsultant krajowy w dziedzinie zdrowia publicznego
archiwum

– Panel badań diagnostycznych, który zostały uwzględniony w programie jest moim zdaniem wystarczający do tego, aby realnie poprawić wczesną diagnostykę i profilaktykę wielu chorób zaliczanych do cywilizacyjnych, w tym schorzeń sercowo- naczyniowych. Nowotwory i choroby układu krążenia stanowią dziś najpoważniejsze wyzwanie dla systemu opieki zdrowotnej i zdrowia publicznego, a program dostarcza lekarzom rodzinnym narzędzi do wczesnego zidentyfikowania pacjentów z podwyższonych ryzykiem – i w razie konieczności wdrożenia pogłębionej diagnostyki - ocenia prof. Pinkas.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Program “Profilaktyka 40 Plus”: jak skorzystać z badań

Rozszerzenie programu i promocja zdrowego stylu życia

– Oczywiście, być może w przyszłości, jeśli program się sprawdzi, warto byłoby pomyśleć o jego rozszerzeniu na inne procedury diagnostyczne - dodaje.

Jak wskazuje, warto zwrócić uwagę na jeszcze jeden cel programu: promocję zdrowego stylu życia, wzrost świadomości i wiedzy Polaków dotyczących schorzeń cywilizacyjnych oraz przekonanie pacjentów do tego, że oni też są odpowiedzialni za własne zdrowie. - Wczesna diagnostyka i zmiana nawyków na zdrowsze to dla mnie najważniejsze cele programu Profilaktyka 40 Plus - ocenia.

Jego zdaniem będzie miał on sens wtedy, gdy badania w jego ramach zostaną przeprowadzone na jak największej populacji Polaków. Z całą pewnością nie bez znaczenia jest tu fakt, że badania są bezpłatne, a samo uzyskanie skierowania za pomocą Internetowego Konta Pacjenta stosunkowo proste.

– Być może warto byłoby jesienią – jak sądzę wakacje nie są na to najlepszym momentem z uwagi m.in. na sezon urlopowy - w zależności od zainteresowania programem, rozważyć zwiększenie liczby punktów, w których możliwe jest wykonanie badań. Na obecnym etapie uważam jednak, że zarówno panel wybranych procedur diagnostycznych, jak i liczba samych placówek realizujących program Profilaktyka 40 Plus jest wystarczająca - stwierdza.

Mniejsze koszty dla systemu

Jak zauważa, wczesna jesień będzie dobrym czasem na wstępną analizę skali zainteresowania programem i dostępności do wykonania badań: być może lokalnie ten dostęp będzie wymagał poprawy.

– Im łatwiej dostępne będzie to rozwiązanie, tym chętniej Polacy z niego skorzystają. Profilaktyka 40 Plus nie może się również kończyć wyłącznie na wykonaniu samych badań, ich naturalnym przedłużeniem musi być konsultacja lekarska i w razie konieczności pogłębiona diagnostyka - podkreśla konsultant krajowy.

Jak podsumowuje, wydatki na profilaktykę i wczesną diagnostykę to zawsze dobra inwestycja. Im dłużej pacjent będzie żył w dobrym zdrowiu lub im wcześniej zostanie zdiagnozowany, tym bardziej zwiększa się skuteczność leczenia, a zmniejszają koszty dla systemu.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Profilaktyka 40 plus - czego brakuje w programie?

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.