Kompendium24.pl

Medibas.pl

Kontakt

Reklama

E-wydanie

Szukaj

Więcej

Choroby zakaźne

Prof. Ptaszyński: stała, wysoka liczba zgonów z powodu COVID-19 pokazuje, że wirus SARS-CoV-2 nadal jest groźny

Opublikowano:

iStock

Stała, wysoka liczba zgonów pokazuje, że wirus cały czas jest groźny. Wcześniejsze luzowanie obostrzeń nie oznacza końca pandemii – powiedział prof. Paweł Ptaszyński z Centralnego Szpitala Klinicznego Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, odnosząc się do najnowszych danych dotyczących sytuacji epidemicznej.

Czytaj więcej o:

Koronawirus SARS-CoV-2Choroby zakaźne

EG/PAP/Monika Witkowska


Ministerstwo Zdrowia poinformowało 13 maja o 3 730 nowych zakażeniach koronawirusem i 342 zgonach. W szpitalach przebywa 13 497 chorych z COVID-19, a 1 772 z nich jest podłączonych do respiratorów. Tydzień temu, 6 maja, hospitalizowanych było 19 433 chorych z COVID-19.

Zniesienie obostrzeń nie wyklucza konieczności szczepień

Zdaniem prof. Ptaszyńskiego, utrzymująca się wciąż wysoka liczba zgonów wskazuje, że w Polsce mamy jeszcze zbyt mały procent osób zaszczepionych. "Gdyby wyszczepialność była większa, zmieniłby się przebieg choroby. U części osób, które nie zostały zaszczepione, przebieg choroby jest ciężki“ - zwrócił uwagę ekspert.

Jak wynika z rządowych statystyk, w Polsce wykonano dotąd 14 705 512 szczepień przeciw COVID-19, a w pełni zaszczepionych jest już 4 030 995 osób.

"To jeszcze wciąż za mało, żeby mówić o uzyskaniu odporności zbiorowej" - powiedział prof. Ptaszyński. Przypomniał, że pierwsza dawka zabezpiecza przed ciężkim przebiegiem choroby i zgonem, a dopiero druga daje pełną odporność. "Żeby szczepienie było w pełni skuteczne, należy przyjąć dwie dawki preparatu. Takie są zalecenia producenta, jeśli chodzi o preparaty dwudawkowe. Jednodawkowa jest jedynie szczepionka Jonson&Jonson" - dodał.

Podkreślił, że tylko szczepienia zapewnią bezpieczeństwo. "Przykładem jest Izrael, w którym po masowych szczepieniach poradzono sobie z pandemią" - powiedział. Dodał, że problemem w Polsce nie jest brak szczepionek, ale niechęć części społeczeństwa do szczepień. "Mamy wiele punktów szczepień, które działają sprawnie i radzą sobie ze szczepieniami. Dostawy są regularne i nie ma przestojów" - zaznaczył.

Odnosząc się do zapowiedzi rządu dotyczącej wcześniejszego luzowania obostrzeń powiedział: "Rozważne otwieranie gospodarki cieszy i jest na tym etapie konieczne, obawiam się tylko, żeby ludzie nie pomyśleli, że jeśli wszystko się otwiera, to nie trzeba się szczepić. Takie myślenie jest błędem. Właśnie po to, żeby bezpiecznie chodzić do kin, teatrów, korzystać z klubów sportowych powinniśmy się zaszczepić".

Czekając na odmrożenie ochrony zdrowia

Od 21 maja rząd zapowiedział otwarcie kin, teatrów, filharmonii oraz innych instytucji kultury, od 28 maja zaczną działać w reżimie sanitarnym kluby fitness, baseny, siłownie i solaria.

Prof. Ptaszyński wskazał, jak ważne jest w tym aspekcie zachowanie reżimu sanitarnego. "Nie zapominajmy o tym, żeby zachowywać dystans społeczny, nosić maseczki" - powiedział.

Dodał, że jako lekarz z niecierpliwością oczekuje również powrotu do normalnego funkcjonowania służby zdrowia. "W szpitalach widać, że liczba chorych na COVID-19 się zmniejsza, co potwierdzają dane resortu zdrowia. Część tzw. łóżek covidowych jest wygaszana, przesuwana do puli łózek ogólnych, co wskazuje, że wrócimy do leczenia w pełnym wymiarze pacjentów z chorobami układu krążenia czy onkologicznych, bo oni coraz pilniej wymagają pomocy, dalszej diagnostyki i terapii" – podkreślił.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Od 15 maja zniesienie obowiązku noszenia maseczek na otwartym powietrzu

Udostępnij artykuł:

Czytaj więcej


Szczepienia przeciw COVID-19 w sezonie 2026/2027 - są już rekomendacje ekspertów

Profilaktyka

Są już zaktualizowane rekomendacje dot. szczepień przeciw COVID-19 w sezonie 2026/2027. Szczepienie zalecane jest m.in. wszystkim osobom od 60. roku życia, w tym szczególnie...