Prof. Marek Rękas: zabiegu usunięcia zaćmy nie należy odkładać, bo jej usunięcie będzie coraz trudniejsze

EG/PAP/Zbigniew Wojtasiński
opublikowano: 13-05-2021, 16:46

Z planowego zabiegu usunięcia zaćma nie należy czekać na poprawę warunków epidemicznych. Zbyt długie zwlekanie sprawia, że zaćma twardnieje, pęcznieje i staje się coraz trudniejsza do usunięcia - ostrzega prof. Marek Rękas. Okres oczekiwania - przynajmniej na razie - jest krótki.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Zaćma jest schorzeniem soczewki oka, powodującym utratę jej przejrzystości. Gdy soczewka jest zdrowa, obraz powstający na siatkówce daje dobre widzenie. Z czasem jednak, zwykle po 40. roku życia, jakość widzenia znacznie spada. Należy wtedy zgłosić się do okulisty i zaplanować operację. To najczęściej wykonywany zabieg na świecie.

Prof. Marek Rękas
Prof. Marek Rękas

Z czasem zaćma jest coraz trudniejsza do usunięcia

Z planowaną operacją usunięcia zaćmy nie należy jednak czekać na poprawę warunków epidemicznych. „Tego zabiegu nie należy odkładać. Na samoistną poprawę widzenia też nie ma co czekać, bo jej nie będzie. Zbyt długie zwlekanie sprawia, że zaćma twardnieje, pęcznieje i staje się coraz trudniejsza do usunięcia” – ostrzega w informacji przekazanej PAP konsultant krajowy w dziedzinie Okulistyki prof. Marek Rękas.

W przypadku zaawansowanej zaćmy lekarz operujący musi użyć większej ilości ultradźwięków. „To z kolei oznacza większe ryzyko powikłań dla pacjenta, m.in. z powodu uszkodzenia komórek śródbłonka rogówki, oraz dłuższy okres rekonwalescencji” - dodaje.

Specjalista zapewnia, że obecnie okres oczekiwania na zabieg usunięcia zaćmy nie jest długi. Zwykle nie przekracza jednego miesiąca. „Jest to więc bardzo dobry czas na taką operację” - zaznacza. Ostrzega jednak, że sytuacja może się wkrótce zmienić, bo w czasie pandemii przybyło pacjentów wymagających takiej operacji. O ile w 2019 r. zoperowano 360 tys. pacjentów z zaćmą, to w 2020 r. już o 100 tys. mniej.

„Oznacza to spadek o około 30 proc. (w Europie wyniósł on około 15 proc.). Jeżeli w krótkim czasie pacjenci, którzy zrezygnowali z zabiegu, pojawią się ponownie w kolejce oczekujących, może się ona znacznie wydłużyć” – zwraca uwagę prof. Marek Rękas, pełniący funkcję kierownika Kliniki Okulistyki w Wojskowym Instytucie Medycznym w Warszawie.

Operacja nie wiąże się ze zwiększonym ryzykiem zakażenia

Konsultant Krajowy w dziedzinie Okulistyki zapewnia, że operacje zaćmy w czasie pandemii są bezpieczne. „Ryzyko zakażenia się covidem na oddziale okulistycznym jest minimalne. Główna zmiana dotyczy ruchu chorych przed i po operacji, natomiast sama operacja jest przeprowadzana podobnie jak przed pandemią. Kontakt personelu medycznego z pacjentem w sali operacyjnej jest ograniczony do około 15 minut. Taka procedura powinna obowiązywać we wszystkich oddziałach okulistycznych w Polsce” – stwierdza.

Nie ma konieczności wykonania przed zabiegiem usunięcia zaćmy testu na COVID-19. Nie trzeba też zaszczepić przeciwko tej chorobie. W większości zaszczepiony jest personel medyczny. Poza tym, zabieg usunięcia zaćmy dotyczy zazwyczaj ludzi w wieku senioralnym, czyli w większości także zaszczepionych.

„Oczywiście, zarówno na kilka dni przed samym zabiegiem, jak i po nim pacjent może się zaszczepić, jeżeli tylko jest zdrowy. Obowiązują tutaj podobne zasady jak przypadku szczepionki przeciwko grypie” – przypomina prof. Marek Rękas. Dodaje, że nadal trzeba przestrzegać dezynfekcji rąk, używać maseczki i zachowywać dystans.

Pacjent, który zrezygnował z planowej operacji, powinien zgłosić się do rejestracji szpitala, bo jeżeli nie przyszedł w zaplanowanym terminie, to nie ma go już wśród osób oczekujących.

„Taki pacjent może się zapisać na koniec kolejki. Nie ma jednak takiej możliwości, żeby zapisywać się z wielomiesięcznym wyprzedzeniem, np. w maju na grudzień” – tłumaczy konsultant krajowy w dziedzinie okulistyki.

W wielu krajach dąży się to tego, by za jednym pobytem pacjenta w sali operacyjnej wykonywać operacje w obu oczach. W niektórych krajach w przypadku operacji zaćmy to jedyna wręcz metoda postępowania. „W Polsce procedura ta jest możliwa w ramach Narodowego Funduszu Zdrowia, ale nie dotyczy wszystkich pacjentów” – wyjaśnia prof. Marek Rękas.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Jak poprawić współpracę chorego na jaskrę z lekarzem

Jak zmienia się polska okulistyka

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.