Prof. Halina Sienkiewicz-Jarosz: choroby mózgu powinny stać się priorytetem zdrowotnym państwa

Notowała Katarzyna Matusewicz
opublikowano: 04-04-2022, 14:30

Szeroko pojęte choroby mózgu, nie tylko neurologiczne, ale i psychiczne, powinny stać się priorytetem polskiego systemu opieki zdrowotnej, m.in. ze względu na światowe trendy związane z obciążeniem tymi chorobami, a także ich wpływ na jakość życia chorych - uważa prof. Halina Sienkiewicz-Jarosz.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Prof. dr hab. n. med. Halina Sienkiewicz-Jarosz
Fot. Archiwum
Polska neurologia potrzebuje reorganizacji

Uwarunkowania społeczne, demograficzne i ekonomiczne sprawiają, że schorzenia układu nerwowego są od pewnego czasu coraz poważniejszym problemem zdrowotnym. Światowa Organizacja Zdrowia apeluje do rządów krajów wysoko rozwiniętych, aby uznały choroby neurologiczne za jeden z kluczowych obszarów zdrowia publicznego. W Polsce od lat toczy się dyskusja na temat kierunku rozwoju opieki neurologicznej. Zapytaliśmy ekspertów, jak oceniają stan polskiej neurologii oraz jakie zmiany uważają za najpilniejsze.

Prof. dr hab. n. med. Halina Sienkiewicz-Jarosz, dyrektor Instytutu Psychiatrii i Neurologii, przewodnicząca Krajowej Rady ds. Neurologii:

Na przestrzeni ostatnich lat jesteśmy świadkami istotnego postępu w terapii wielu chorób układu nerwowego, m.in. udarów mózgu, stwardnienia rozsianego czy choroby Parkinsona. Na europejskim poziomie jest w Polsce opieka nad pacjentami z udarem, w szczególności dzięki stworzonej przed laty sieci oddziałów udarowych, ale także powszechnemu leczeniu trombolitycznemu oraz dostępności trombektomii.

Neurolodzy mają do dyspozycji nowoczesne narzędzia diagnostycznoterapeutyczne, których jeszcze kilka czy kilkanaście lat temu nie mieli. Leczone są nowe choroby, które do niedawna pozostawały nierozpoznawane lub brakowało dla nich skutecznych terapii, jak np. zespoły paranowotworowe czy zapalenia limbiczne.

Jednocześnie nie należy zapominać o obszarach, które wymagają poprawy. W ubiegłym roku z inicjatywy Polskiego Towarzystwa Neurologicznego we współpracy z Instytutem Zarządzania w Ochronie Zdrowia Uczelni Łazarskiego został przygotowany raport pt. „Stan polskiej neurologii i kierunki jej rozwoju w perspektywie do 2030 roku”. Zostały w nim zdiagnozowane główne problemy neurologii w Polsce, a także nakreślone ogólne założenia koniecznych zmian. Dużo członków Krajowej Rady ds. Neurologii brało udział w przygotowywaniu tego dokumentu, można więc powiedzieć, że jako ciało doradcze wiele z zaproponowanych tam rozwiązań mamy już przemyślanych. Oczywiście, ich wdrożenie będzie wymagało czasu oraz współpracy m.in. z Narodowym Funduszem Zdrowia.

Pierwszym problemem jest brak jasno wytyczonych ścieżek diagnostyczno-terapeutycznych dla niektórych grup pacjentów oraz długi czas, jaki mija od pojawienia się pierwszych objawów do rozpoznania. Z tego względu podstawowym zadaniem Krajowej Rady ds. Neurologii będzie wskazanie kierunków w organizacji opieki zdrowotnej, która z jednej strony będzie zapewniała pacjentom szeroki dostęp do specjalistów, a z drugiej zwiększy referencyjność poszczególnych ośrodków.

Na neurologicznej mapie Polski jest wiele „białych plam”. Jedną z nich jest brak rozpoznawalności oraz odpowiednich standardów opieki nad pacjentami z chorobą Alzheimera i innymi chorobami otępiennymi w porównaniu z innymi krajami Unii Europejskiej. W tym obszarze konieczne jest nie tylko zaangażowanie lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej w proces diagnostyczny, ale też wytyczenie dalszej ścieżki pacjenta w systemie. Pomimo braku leczenia przyczynowego, dostępne są terapie objawowe, a właściwe rozpoznanie jest ważne z punktu widzenia zarówno pacjenta jak i jego najbliższych.

Kolejną jednostką chorobową, której proces diagnostyczno-terapeutyczny wymaga zmian systemowych, jest padaczka lekooporna. W tym przypadku bardzo ważne jest stworzenie specjalistycznych ośrodków zajmujących się diagnostyką i leczeniem chorych, u których farmakoterapia zawodzi i dlatego należy rozważyć wskazania do leczenia operacyjnego. Dedykowane centra powinny mieć możliwość weryfikacji lekooporności, kwalifikacji do terapii oraz przeprowadzania tego typu zabiegów. Największym wyzwaniem jest diagnostyka przedoperacyjna, która w Polsce nie jest refundowana w sposób adekwatny do ponoszonych kosztów. Tymczasem operacyjne leczenie padaczki w uzasadnionych przypadkach (np. stwardnienia hipokampa czy dysplazji kory mózgu) prowadzi do bardzo dobrej kontroli napadów. Warto podkreślić, iż w Polsce mamy dostęp do większości nowoczesnych leków przeciwpadaczkowych, chociaż dynamiczny rozwój medycyny sprawia, że już czekamy na refundację kolejnych.

Oczywiście nie można pominąć konieczności dalszych prac nad organizacją opieki w pozostałych chorobach neurologicznych, np. stwardnieniu rozsianym, chorobach nerwowo-mięśniowych czy w ultrarzadkich chorobach neurologicznych. Nie można zapominać również o dostępności do leczenia, w tym rehabilitacji neurologicznej. Mam nadzieję, że Rada będzie w stanie zaproponować rozwiązania w tym zakresie.

Innym bardzo ważnym problemem w neurologii są braki kadrowe. W tym kontekście powinniśmy mówić nie tylko o lepszym finansowaniu, ale i o usprawnieniu organizacji pracy na oddziałach neurologicznych. Konieczne jest również zwiększenie zainteresowania neurologią wśród absolwentów wydziałów lekarskich uczelni medycznych. Być może należy też większy nacisk podczas kształcenia położyć na choroby układu nerwowego oraz włączenie na stałe pytań dotyczących neurologii do Lekarskiego Egzaminu Końcowego (LEK).

Neurologią zajmują się najczęściej osoby zafascynowane tą dziedziną medycyny. Decydują się na nią świadomie, wiedząc, że jest to dyscyplina nie tylko ciekawa, ale i ogromnie wymagająca. Neurolog musi mieć obszerną wiedzę z innych obszarów medycyny, ponieważ często trafiają do niego pacjenci z wielochorobowością. Nierzadko objawy neurologiczne wynikają np. z chorób układowych tkanki łącznej, schorzeń kardiologicznych, onkologicznych i innych czy też współistnieją z zaburzeniami psychicznymi, np. depresją, zaburzeniami lękowymi. Co więcej, w obrębie chorób układu nerwowego bardzo dużą grupę stanowią choroby rzadkie, w większości uwarunkowane genetycznie.

Podsumowując, uważam, że szeroko pojęte choroby mózgu, nie tylko neurologiczne, ale i psychiczne, powinny stać się priorytetem polskiego systemu opieki zdrowotnej, m.in. ze względu na światowe trendy związane z obciążeniem tymi chorobami, a także ich wpływ na jakość życia chorych.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Prof. Konrad Rejdak: cały świat zmierza w kierunku referencyjności świadczeń zdrowotnych

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.