Medycyna rodzinna
Opieka koordynowana w POZ. Lekarze rodzinni za i przeciw
Opublikowano:
Lekarze rodzinni są przeciążenia pracą. Bez dodatkowych kadr nie da się w wielu placówkach wdrożyć opieki koordynowanej - mówi Bożena Janicka, prezes PPOZ. Fot. Adobe Stock
Opieka koordynowana może diametralnie zmienić sytuację pacjenta w systemie ochrony zdrowia, zdecydowanie podnieść efektywność jego terapii. Lekarze rodzinni mają tego świadomość, dlatego sami od lat mówią o potrzebie jej wdrożenia. - Realia naszej pracy są jednak takie, że część podmiotów nie jest w stanie sprostać temu zadaniu. Bez dodatkowych kadr nie da się tego wprowadzić - mówi Bożena Janicka, prezes Porozumienia Pracodawców Ochrony Zdrowia. Dlaczego?
Prezes PPOZ wyjaśnia, że na wprowadzenie opieki koordynowanej do podstawowej opieki medycznej czekano wiele lat. Wchodzi ona do medycyny rodzinnej w sytuacji, gdy ta obecnie mierzy się z problemem deficytu kadr i ich starzeniem się. - Opieka koordynowane jest przyszłością, ale nie przy tych kadrach - podkreśla.
Janicka zaznacza, że wiele się mówi o tym, że przychodnie, które chcą wdrożyć to rozwiązanie, mają problem z nawiązaniem współpracy ze specjalistami czy podmiotami realizującymi badania diagnostyczne.
Udostępnij artykuł: