Niedzielski: sytuacja epidemiczna jest niebezpieczna. Zbliżamy się do apogeum czwartej fali

KM/PAP
opublikowano: 24-11-2021, 16:53

Sytuacja epidemiczna jest niebezpieczna. W ciągu tego tygodnia lub przyszłego nastąpi apogeum czwartej fali. Być może na początku grudnia będziemy musieli podejmować decyzję o zaostrzeniu obostrzeń - przekazał minister zdrowia Adam Niedzielski.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

– Dzisiejsze wyniki to powyżej 28 tys. zakażeń, ponad 18 tys. hospitalizacji to liczby, które są bardzo duże, wzmagają niepokój (..) i wkraczają w sferę niewydolności systemu opieki zdrowotnej – powiedział w środę, 24 listopada, szef MZ na konferencji w Warszawie.

– Sytuacja, która w tej chwili ma miejsce, oceniana jest jako sytuacja rzeczywiście już niebezpieczna. W naszym przekonaniu w najbliższym czasie - i mówię tutaj o perspektywie tego tygodnia bądź perspektywie tygodnia przyszłego - będziemy mieli do czynienia z apogeum czwartej fali zakażeń - powiedział Niedzielski.

Jak podał, według przewidywań - jeżeli szczyt czwartej będzie w tym tygodniu, to średni poziom zakażeń będzie wynosił ok. 25 tys., zaś jeśli apogeum będzie w przyszłym tygodniu, to zakażeń będzie w przedziale 30-35 tys.

– Powinno to oznaczać, że w kolejnych tygodniach będziemy obserwowani już spadki, ale oczywiście to jest scenariusz jeden z możliwych, bo pandemia już wiele razy nauczyła nas i pokazywała, że potrafi zaskoczyć swoim przebiegiem, swoją charakterystyką i tutaj też z takim scenariuszem braku spadku zakażeniu również musimy się oczywiście liczyć - powiedział Niedzielski.

Według szefa MZ granica wydolności systemu opieki zdrowotnej to ok. 40 tys. zakażeń dziennie. Jeśli zostanie przekroczona, rząd będzie musiał stosować inne środki do walki z pandemią.

Przy braku spadku zakażeń w grudniu zaostrzenie restrykcji

Minister przekazał, że decyzja o zaostrzeniu obostrzeń zapadnie w zależności od tego, czy czwarta fala faktycznie osiągnie apogeum w najbliższym czasie.

– W zależności od tego, z jakimi scenariuszami będziemy mieli do czynienia - czy będziemy mieli osiągnięte apogeum albo dalsze wzrosty i utrzymywanie się wysokiej liczby zakażeń - będziemy stosowali różne środki. Jeżeli nie będziemy mieli sygnałów, które mówią o tym, że osiągamy apogeum i mamy do czynienia z perspektywą spadków, to na pewno wdrażane instrumenty będą już musiały przewidywać zwiększanie restrykcji - zapowiedział szef resortu zdrowia.

Doprecyzował, że chodzi o zmianę limitów, które już teraz obowiązują.

– Mówimy o zwiększaniu limitów z np. obłożeniem kin, innych miejsc publicznych, zgromadzeń publicznych - wyjaśnił. Zmniejszana będzie liczba osób, które mogą znajdować się na metrze kwadratowym powierzchni.

- Być może na początku grudnia musielibyśmy podejmować właśnie takie decyzje - zapowiedział.

Niedzielski zaznaczył jednak, że jego zdaniem napisanie regulacji restrykcyjnej nie rozwiązuje problemu zakażeń w takim stopniu, jak wartość szczepień, wartość nowych kontraktowanych leków, przygotowanie lekarzy czy pielęgniarek do walki z pandemią. Według niego to jest istota walki z pandemią, a nie restrykcje.

– Całość wysiłku, jeśli chodzi o walkę z pandemią, to jest przede wszystkim wyposażenie, usprzętowienie, walka o inwestycje w szpitalnictwo, w kadrę, która zajmuje się pacjentami i to są działania fundamentalne - podkreślił.

Zapewniał, że niezależnie od scenariusza ministerstwo jest przygotowane do rozbudowy bazy łóżkowej dla pacjentów z COVID-19. - Chcę zwrócić uwagę, że przede wszystkim to szczepienia powodują, że mamy stosunkowo mniej hospitalizacji do liczby zakażeń i możemy sobie w tej chwili pozwalać na to, żeby dolegliwe restrykcje nie były wprowadzane - akcentował.

Do 20 grudnia będzie 31,5 tysiąca łóżek covidowych

Minister zdrowia poinformował, że do końca listopada liczba łóżek dla pacjentów covidowych wzrośnie do 26 tysięcy, a do 20 grudnia resort chce zwiększyć bazę łóżek do poziomu 31,5 tysiąca.

– To odpowiada naszym prognozom zapotrzebowania na łóżka, które opracowujemy w Ministerstwie Zdrowia - dodał.

Obecnie dostępnych jest ok. 24 tysiące łóżek, w tym 2200 respiratorowych.

Niedzielski zaznaczył, że jeśli zakażenia będą dalej rosły, podjęte zostaną dodatkowe decyzje, aby infrastruktura nie była nadmiernie obciążona.

– Jeżeli będziemy mieli do czynienia ze spadkiem tych zakażeń, to, oczywiście, będziemy w stanie poradzić sobie z tą falą w sposób mniej dolegliwy - powiedział.

Szef MZ wyjaśnił też, że obecnie działają 22 szpitale tymczasowe. Trzy szpitale, w Łodzi, w Ciechocinku i w Gdańsku, jeszcze nie zostały uruchomione. Jak mówił Niedzielski, w tych trzech województwach w ocenie wojewodów i MZ sytuacja epidemiczna "nie upoważnia do uruchamiania jeszcze tych szpitali".

Według środowych danych resortu zdrowia w szpitalach przebywa 18 707 pacjentów z COVID-19, z czego 1613 chorych podłączonych jest do respiratorów. Tydzień temu, 17 listopada, w szpitalach było 15 316 chorych z COVID-19, w tym 1326 pod respiratorami, a przed dwoma tygodniami - 11 588 osób, w tym 951 pod respiratorami.

ZOBACZ TAKŻE: COVID-19 w Polsce: liczba zakażeń koronawirusem i zgonów [AKTUALIZACJA]

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.