Nie cichną dyskusje o pieniądzach dla personelu niemedycznego

opublikowano: 07-06-2021, 08:50

Decyzje Ministerstwa Zdrowia o dodatkach covidowych — ta wcześniejsza w kontrowersyjnej formie polecenia i ostatnia o jednorazowej premii dla personelu pomocniczego — oraz prace nad nowelizacją ustawy o minimalnych wynagrodzeniach w ochronie zdrowia wywołały dyskusję, która dotyczyła nie tylko pieniędzy. Dość wyraźnie wybrzmiały w niej wątki o nierównym traktowaniu, różnie ocenianej roli związków zawodowych i kosztownych dla pracodawców działaniach resortu.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Jak później informował rzecznik prasowy resortu Wojciech Andrusiewicz, planowany wzrost wynagrodzeń powinien dotyczyć przede wszystkim tych grup, które do tej pory nie zostały uwzględnione w regulacjach. Wówczas przekazano również wiadomość o jednorazowym dodatku covidowym dla personelu pomocniczego w wysokości 5 tys. złotych brutto.

Choć decyzji o finansowej gratyfikacji dla personelu pomocniczego środowisko nie krytykuje, to pojawiły się liczne negatywne opinie dotyczące nowelizacji ustawy oraz roli, jaką odegrały w trakcie negocjacji z resortem związki zawodowe NSZZ „Solidarność” i OPZZ.

„Prezes NRL z wielkim ubolewaniem odnotowuje fakt, że obie organizacje poparły przedstawioną przez ministra zdrowia propozycję regulacji minimalnego wynagrodzenia pracowników medycznych, z zaznaczeniem, że jest ona niezgodna z interesem pracowników medycznych, nie gwarantuje oczekiwanego poziomu wynagrodzeń minimalnych, a w niektórych przypadkach oznacza ich obniżenie” — podkreślono w stanowisku prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej.

„Puls Medycyny” poprosił o opinie przedstawicieli różnych środowisk:

Dr n. med. Jerzy Friediger, dyrektor Szpitala Specjalistycznego im. Stefana Żeromskiego w Krakowie: Brak gratyfikacji dla personelu pomocniczego był rażącą niesprawiedliwością

Krystian Karol Krasowski, pomysłodawca i założyciel grupy Personel Pomocniczy w Ochronie Zdrowia: Rząd nie traktuje nas jak partnerów do dialogu

Maria Ochman przewodnicząca Krajowego Sekretariatu Ochrony Zdrowia NSZZ „Solidarność”: Trzeba pamiętać o frontowym zapleczu, bo jego dyspozycyjność decyduje o sukcesie

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.