Jeżeli limit 240 zł brutto za godzinę zostanie wprowadzony tu i teraz, może mieć dziwne konsekwencje. Bez konsolidacji szpitali, bez zmiany strukturalnej, w praktyce oznaczać będzie ryzyko np. zamykania szpitalnych oddziałów ratunkowych na prowincji, gdzie już dzisiaj dyrektorzy mają problem z obsadą, więc przyciągają lekarzy ponad rynkową stawką - wskazała ekspertka w zakresie ochrony zdrowia dr Maria Libura, odnosząc się do przedstawionych przez minister zdrowia propozycji. - Zabrakło choćby szkicu strukturalnej reformy, bez której system publiczny będzie ulegał dalszej anarchizacji, stając się coraz mniej dostępny dla ludzi - podkreśliła.