Szpitale
Poród w Polsce - zbyt duży odsetek cesarskich cięć, a znieczulenie to wciąż luksus, podobnie jak porodówka w powiecie
Opublikowano:
Fot. Adobe Stock
Jakość opieki okołoporodowej w Polsce poprawia się, ale prawie połowa porodów w Polsce to te operacyjne. Znieczulenie do porodu siłami natury to w wielu szpitalach wciąż niedostępny luksus, staje się nim też powoli nieodległa porodówka – w 136 powiatach w kraju nie ma już takiego oddziału – wynika z kontroli, przeprowadzonej przez Najwyższą Izbę Kontroli (NIK), której wyniki opublikowano w poniedziałek.
Potrzebne są zmiany systemowe i wzmocnienie nadzoru nad standardami opieki okołoporodowej – konkluduje izba w raporcie wieńczącym kontrolę, obejmującą lata 2022 – 2025. Objęła ona Ministerstwo Zdrowia, 14 podmiotów leczniczych prowadzących oddziały ginekologiczno-położniczy i neonatologiczny oraz dziewięć podmiotów, które prowadziły poradnie ginekologiczno-położnicze i zatrudniały położne POZ.
Polki rodzą coraz później, dzieci coraz mniej
"Opieka okołoporodowa jest kluczowym elementem świadczeń zdrowotnych. Godny poród to podstawowe prawo pacjenta, a pozytywne doświadczenia kobiet w tym zakresie mają bezpośredni wpływ na ich późniejsze decyzje o powiększeniu rodziny" - podkreśla NIK w informacji podsumowującej kontrolę.
Ma to kluczowe znaczenie w obliczu kryzysu demograficznego w Polsce. Liczba urodzeń stale spada – w 2023 r. osiągnęła rekordowo niski poziom 272 tys. Rośnie za to wiek matek – w 2023 r. mediana wieku kobiet rodzących wyniosła 31 lat (w porównaniu do 26 lat w dekadzie 1990–2000).
Blisko połowa porodów w Polsce przez cesarskie cięcie
Polska nadal ma jeden z najwyższych w Europie wskaźników porodów zakończonych cesarskim cięciem - w 2023 r. odsetek ten wyniósł 48 proc. Tymczasem zgodnie z zaleceniami Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), odsetek „cesarek” powinien wynosić maksymalnie 15 proc. NIK przywołuje badania pokazujące, że w przypadku 10-15 proc. ciąż „cesarka” prowadzi do spadku liczby powikłań i śmiertelności noworodków. Gdy ten odsetek przekracza próg 15 proc., wskaźniki zdrowotne nie ulegają dalszej poprawie.
Cięcie cesarskie to nie "łatwiejszy poród". Prof. Wielgoś o konsekwencjach rosnącej liczby operacji
Znieczulenie do porodu siłami natury to wciąż luksus
Jak wynika z danych NFZ, w 2022 r. w ponad połowie porodówek w kraju w trakcie porodów siłami natury nie wykonano ani jednego znieczulenia zewnątrzoponowego (ZZO), które jest refundowane przez NFZ.
W 2023 r. 17 proc. porodów siłami natury odbyło się ze znieczuleniem zewnątrzoponowym, w kolejnym roku zaś ponad 22 proc.
Na problem dostępności do znieczulenia podczas porodu zwrócił uwagę Rzecznik Praw Obywatelskich, który w piśmie do Ministra Zdrowia wskazał, że w niektórych województwach takie znieczulenie jest praktycznie niedostępne, w innych można z niego skorzystać tylko w największych miastach.
Dopiero w 2024 r. wprowadzono system premiowania szpitali za porody siłami natury z użyciem znieczulenia zewnątrzoponowego, polegający na korygowaniu rozliczenia ustalonym współczynnikiem. Zależy on od udziału porodów drogami natury ze znieczuleniem we wszystkich porodach drogami natury. Rozwiązanie to przyniosło oczekiwany skutek: do połowy 2025 r. odsetek naturalnych porodów ze znieczuleniem w Polsce wzrósł do 26,16 proc. NIK odnotowała jednak rażące zróżnicowanie regionalne. W województwie mazowieckim ZZO stosowano w ponad połowie porodów (50,47 proc.), podczas gdy w województwach: kujawsko-pomorskim i lubelskim odsetek ten nie przekraczał 10 proc.
Co stwierdzili kontrolerzy NIK?
NIK skontrolowała Ministerstwo Zdrowia, 14 szpitali prowadzących oddziały ginekologiczno-położniczy i neonatologiczny oraz dziewięć podmiotów, które prowadziły poradnie ginekologiczno-położnicze i zatrudniały położne POZ.
We wszystkich objętych kontrolą podmiotach leczniczych stwierdzono przypadki nieprawidłowo i nierzetelnie realizowanej opieki okołoporodowej, które nie miały jednak istotnego wpływu na bezpieczeństwo kobiet w okresie ciąży, porodu, połogu oraz ich nowonarodzonych dzieci. Stwierdzono przypadki pobierania od pacjentek opłat za świadczenia finansowane przez NFZ oraz lekarzy zbyt długo pozostających na dyżurze. Kontrolerzy zwrócili też uwagę na występujący w wielu placówkach brak poszanowania praw pacjentek: ograniczanie dostępu do znieczulenia, wykonywanie procedur medycznych bez zgody rodzących i skracanie zaleconego kontaktu matki z dzieckiem bezpośrednio po porodzie.
NIK potwierdza, że minister zdrowia włączał kwestie opieki okołoporodowej do dokumentów strategicznych i planistycznych, koncentrując się na poprawie dostępu do znieczuleń zewnątrzoponowych, badań prenatalnych, leczenia wewnątrzmacicznego płodu oraz dostępu do odżywiania mlekiem kobiecym noworodków i niemowląt, ze szczególnym uwzględnieniem dzieci, u których zdiagnozowano ciężkie i nieodwracalne upośledzenie albo nieuleczalną chorobę zagrażającą życiu.
W kwietniu 2024 r. rozpoczęto nowelizację Standardu opieki okołoporodowej. Rozporządzenie zmieniające weszło w życie w maju 2026 r. Zmiany obejmują m.in.: rozszerzenie profilaktyki i diagnostyki ciężarnych, obowiązek umożliwienia obejrzenia miejsca porodu i określenie obowiązkowych elementów planu porodu, wparcie laktacyjne oraz zapewnienie dostosowań architektonicznych i cyfrowych dla pacjentek ze szczególnymi potrzebami.
136 powiatów bez porodówek
W ostatnim okresie w Polsce pogorszyła się dostępność do porodówek. W latach 2022–2024 zamknięto łącznie 26 oddziałów ginekologiczno-położniczych, a w 2025 r. zlikwidowano kolejne 27, co sprawiło, że od 2026 r. oddziałów ginekologiczno-położniczych brakuje w 136 na 380 polskich powiatów. NIK podkreśla w raporcie, że przy reorganizacji sieci szpitali kluczowe musi być bezpieczeństwo matki i dziecka.
Szczepionka przeciw RSV nie dla każdej ciężarnej?
Choć od kwietnia 2025 r. wprowadzono refundację szczepionki przeciw RSV (dla ciężarnych między 32. a 36. tygodniem ciąży), pominięto pacjentki długotrwale hospitalizowane. Kobiety z zagrożoną ciążą, leżące w szpitalach, nie mogły zrealizować recepty, a placówki nie miały procedury na rozliczenie podania preparatu. NIK zwraca uwagę, że w związku z koniecznością ponoszenia pełnej odpłatności za preparat, szpitale mogą nie być zainteresowane podawaniem go pacjentkom, co spowoduje brak ochrony niemowlęcia przed RSV. Ministerstwo Zdrowia podjęło prace naprawcze dopiero w trakcie kontroli NIK.
Banki mleka kobiecego potrzebują systemowego wsparcia
W latach 2022–2025 (I półrocze), w Polsce funkcjonowało 16 banków mleka kobiecego. Natomiast do dnia zakończenia kontroli NIK nie utworzono takich placówek w województwach świętokrzyskim i warmińsko-mazurskim. W ocenie NIK środki przeznaczone na ich założenie, w ramach "Programu kompleksowego wsparcia dla rodzin „Za życiem” na lata 2022–2026" nie zostały efektywnie wykorzystane. Izba rekomenduje pilne wprowadzenie dodatkowych zachęt finansowych, zwłaszcza w obliczu nadchodzącego wdrożenia unijnego rozporządzenia w sprawie norm jakości i bezpieczeństwa substancji pochodzenia ludzkiego przeznaczonych do stosowania u ludzi („SoHO”, do sierpnia 2027 r). Państwa członkowskie są zobowiązane do uchwalenia krajowych przepisów regulujących m.in. – wskazane w tym rozporządzeniu – zasady donacji i przechowywania mleka kobiecego. Przyjęcie nowych regulacji, które znacząco zaostrzą normy sanitarne i mogą podnieść koszty prowadzenia takich placówek, może negatywnie wpłynąć na podejmowanie decyzji o ich prowadzeniu.
Ministerstwo Zdrowia podjęło działania mające na celu poprawę opieki okołoporodowej dla kobiet ze szczególnymi potrzebami, w tym z niepełnosprawnościami. Uruchomiono finansowanie na dostosowanie placówek POZ i szpitali (remonty, zakup sprzętu). Przetestowano również pilotażowy model telemedyczny do monitorowania ciężarnych w regionach oddalonych od dużych miast. Ponadto zweryfikowano dostępność do świadczeń ginekologiczno-położniczych ambulatoryjnej opieki specjalistycznej (AOS) dla pacjentek z niepełnosprawnościami i sformułowano rekomendacje dotyczące stworzenia nowych standardów świadczeń dostosowanych do rodzaju niepełnosprawności.
Polecamy także: Będą zmiany w zespole ds. anestezjologii. Wiemy, czy znajdą się w nim przedstawiciel PTAIiT i NRL
Udostępnij artykuł: