MZ zmniejszy liczbę szpitali jednoimiennych

  • PAP
opublikowano: 18-05-2020, 18:27
aktualizacja: 19-05-2020, 16:12

Podjęliśmy decyzję o sukcesywnym przywracaniu normalnej pracy w szpitalach jednoimiennych. Zaczniemy od miejsc, gdzie jest najmniej nowych zakażeń - zapowiedział minister zdrowia Łukasz Szumowski. Dodał, że proces powrotu szpitali do normalnej pracy rozpocznie się 1 czerwca.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

W związku z epidemią COVID-19, w połowie marca 2020 r. Ministerstwo Zdrowia podjęło decyzję, aby 21 placówek medycznych przekształcić w szpitale zakaźne, które będą zajmować się wyłącznie pacjentami podejrzanymi o zakażenie koronawirusem.

Minister zdrowia Łukasz Szumowski zapowiedział, że normalna praca w szpitalach jednoimiennych będzie sukcesywnie przywracana.
iStock

Podczas konferencji, która odbyła się 18 maja, minister zdrowia Łukasz Szumowski podkreślił, że duże ogniska zakażeń w kraju zostały opanowane. Wskazywał, że oprócz województwa śląskiego liczba nowych przypadków zachorowań w Polsce nie jest duża. Wyraził nadzieję, że w najbliższym czasie także na Śląsku ta liczba będzie malała. 

Według danych przekazywanych przez MZ, w poniedziałek (18 maja) potwierdzono w Polsce 356 nowych przypadków zakażenia koronawirusem, z czego 205 na Śląsku, w niedzielę (17 maja) - 272 nowe przypadki zakażenia koronawirusem, w tym 180 na Śląsku, w sobotę (16 maja) - 241 przypadków, w tym 165 w woj. śląskim, a w piątek (15 maja) - 401 nowych zakażeń, z czego 293 na Śląsku. W sumie w Polsce jest ponad 10 tys. aktywnych przypadków zakażenia SARS-CoV-2, a hospitalizowanych w związku z COVID-19 jest ok. 2,5 tys. osób. 

ZOBACZ TAKŻE: COVID-19 w Polsce: liczba zakażeń koronawirusem i zgonów [AKTUALIZACJA]

Szef resortu zdrowia powiedział, że groźba przepełnienia szpitali jest coraz mniejsza, ponieważ na prawie 11 tys. zabezpieczonych łóżek w szpitalach jednoimiennych i oddziałach zakaźnych przebywa około 2,2 tys. pacjentów.

"W związku z tym podjęliśmy decyzję o sukcesywnym przywracaniu normalnej pracy w szpitalach jednoimiennych" - powiedział Szumowski. "W Lubelskiem, w szpitalu jednoimiennym na 300 łóżek jest 17 pacjentów. W Lubuskiem na 200 łóżek jest dwóch pacjentów, w województwie warmińsko-mazurskim na blisko 170 łóżek jest 17 pacjentów, w Podlaskiem na 540 łóżek jest też 17 pacjentów" - wyliczał minister.

Liczba szpitali jednoimiennych będzie zmniejszana od 1 czerwca 2020 r.

"Zaczniemy od miejsc, gdzie jest najmniej nowych zakażeń, najmniej pacjentów" - wyjaśnił szef MZ.

"Pozostawiamy oczywiście odziały zakaźne jako ten bufor, gdzie również mamy jeszcze sporo wolnych łóżek. To nie oznacza, że likwidujemy tę sieć szpitali, bo wiemy, że coraz częściej mówi się o drugiej fali, o wzroście zakażeń jesienią. Ta sieć pozostaje" - zaznaczył wiceminister zdrowia.

"Mamy przećwiczoną gigantyczną operację zorganizowania i wdrożenia w życie sieci szpitali zakaźnych w sytuacji pandemii. Takiej sieci nie było wcześniej, taka sieć nie funkcjonowała. To wymagało ogromnego wysiłku od dyrektorów, od medyków, od całego personelu, od NFZ i wojewodów. Mamy to już przećwiczone. Gdy przyjdzie sytuacja taka, że będziemy potrzebowali tych szpitali zakaźnych jednoimiennych, zawsze możemy je uruchomić" - powiedział Szumowski.

Łukasz Szumowski pytany, od kiedy szpitale będą wracać do normalnej pracy, odpowiedział, że proces ten rozpocznie się od 1 czerwca. Mają go poprzedzić konsultacje z wojewodami i dyrektorami wojewódzkimi NFZ.

Dodał, że zmiany będą wprowadzane najpierw w województwach, w których jest kilka szpitali jednoimiennych (aktualnie po dwa szpitale jednoimienne są w województwach: dolnośląskim, mazowieckim, podlaskim, śląskim i wielkopolskim; CZYTAJ WIĘCEJ: Lista szpitali jednoimiennych przekształconych w zakaźne do walki z COVID-19).

We wtorek (19 maja) szef MZ zapowiedział, że w środę zostaną przedstawione propozycje szpitali jednoimiennych, które mają wrócić do normalnej pracy, i w jakim zakresie. Z danych przekazanych przez resort zdrowia wynika, że w sumie w 21 w szpitalach jednoimiennych zajętych jest 1155 łóżek i 72 respiratory. Największe obłożenie w kraju mają szpitale jednoimienne na Śląsku, gdzie (zgodnie ze stanem z 18 maja) przebywało 239 chorych na 592 miejsca. Dla porównania w lubuskim nie było ani jednego pacjenta, w woj. warmińsko-mazurskim – 15 pacjentów, a w woj. lubelskim – 16.

Czy zmniejszenie sieci szpitali jednoimiennych to zapowiedź odwołania stanu epidemii?

Łukasz Szumowski był również pytany, czy decyzja o sukcesywnym przywracaniu normalnej pracy w szpitalach jednoimiennych oznacza ogłoszenie końca epidemii koronawirusa w Polsce.

"Jestem daleko od tego. Mamy etap wypłaszczenia się (krzywej zachorowań - PAP) i niewielkiej tendencji spadkowej, ale jak widzicie państwo po kopalniach (na Śląsku) takie ogniska (epidemiczne) mogą wybuchnąć w każdej chwili, jeżeli nie będziemy tego reżimu trzymać" - odpowiedział Szumowski.

"Epidemia nie znika, być może mamy dołek w jej przebiegu, ale z drugiej strony wykorzystajmy to do pracy na rzecz pacjentów zupełnie innych niż z COVID-19" - podkreślił, dodając, że choć w Polsce można było realizować "pojedyncze typy zabiegów" w szpitalach, to jednak obawa przed epidemią spowodowała, że znacznie mniej pacjentów przychodziło na zabiegi i do lekarzy.

Minister zdrowia był też pytany o termin zniesienia obowiązku noszenia maseczek. Poinformował, że "jeśli się okaże, że te wskaźniki w województwach się utrzymują, to być może regionalnie będziemy wydawali decyzję, że w przestrzeni otwartej, na wolnym powietrzu, będzie można zdjąć maseczki" i dodał, że decyzja zostanie podana "w ciągu tygodnia do dwóch". CZYTAJ WIĘCEJ: Kiedy obowiązek noszenia maseczek zostanie zniesiony?

Minister zdrowia: sieć szpitali jednoimiennych zdała egzamin

O ograniczaniu liczby szpitali jednoimiennych szef resortu zdrowia mówił już podczas konferencji, która odbyła się 13 maja. Wówczas został zapytany, jak długo będzie funkcjonował system szpitali jednoimiennych. W pytaniu powołano się także na specjalistów z zakresu chorób zakaźnych, którzy twierdzą, że być może ten system nie jest najlepszym z możliwych.

"Ten system pozwolił, aby każdy pacjent z COVID-19 był zaopiekowany" - odpowiedział Szumowski.

"Patrząc na dramatyczne obrazy z Włoch, dramatyczne obrazy z Hiszpanii czy z Francji, gdzie widzieliśmy stosy trumien, które były przewożone do zakładów pogrzebowych, gdzie widzieliśmy pacjentów leżących na korytarzach pod respiratorami, stworzyliśmy taki system, który dał każdemu pacjentowi w Polsce szansę na to, żeby był objęty opieką" - powiedział minister zdrowia.

Szumowski ocenił, że system szpitali jednoimiennych zadziałał i pozwolił na bezpieczne leczenie pacjentów. 

PRZECZYTAJ TAKŻE: Funkcjonowanie uczelni medycznych stopniowo przywracane od 18 maja

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: PAP/MJM

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.