Zdrowie
Wigilijna nauka
Opublikowano:
Był mroźny zimowy wieczór 2008 r. Byłem wtedy początkującym lekarzem, który jeszcze na dobre nie wczuł się w rutynowe życie poradni, a już postawiono przede mną kolejne wyzwanie. Pracując w jednej z łódzkich poradni, będących częścią dużego zakładu opieki zdrowotnej, na czas Wigilii zostałem oddelegowany z macierzystej placówki.
Jako jeden z najmłodszych pracowników miałem zapewnić opiekę ambulatoryjną pacjentom zadeklarowanym do 10 łódzkich poradni. Ponieważ w Wigilię częstość zgłaszania się chorych jest zdecydowanie mniejsza niż w inne dni roku standardowo dyrekcja wyznaczała jedną poradnię, która przejmowała ruch chorych w tym wyjątkowym dniu i wskazywała personel medyczny, który chorymi miał się zająć. Było to bardzo rozsądne (i praktykowane jest przez duże NZOZ-y do dzisiaj), gdyż umożliwiało większości pracownikom należyte przygotowanie się do wigilijnego wieczoru, a w pracy pozostawało wtedy tylko kilku wskazanych wcześniej wybrańców.
Odblokuj pełny dostęp. Za darmo!
Czytaj więcej
Twórcy wytycznych dot. terapii daremnej: kardiolodzy nie zapoznali się dokładnie z krytykowanym dokumentem
Choroby wewnętrzne
„Z dużym zdziwieniem przeczytaliśmy komentarz autorstwa prof. Przemysława Mitkowskiego i prof. Agnieszki Tycińskiej, odnoszący się do stanowiska Grupy Roboczej Towarzystwa Internistów Polskich (TIP) ds. Terapii...
Udostępnij artykuł: