Zdrowie
Nie wystarczy być
Opublikowano:
Obchodzony niedawno jubileusz piętnastolecia reaktywowanego samorządu lekarskiego był bodaj najsmutniejszym z dotychczasowych. O ile w piątą rocznicę wskrzeszenia izb można było cieszyć się z dzieła organizacji od podstaw samorządowych struktur, w dziesiątą - żywić nadzieje na poprawę statusu zawodu lekarza w związku z dopiero co rozpoczętą reformą, o tyle obecnie bardzo trudno działaczom samorządowym znaleźć powody do zadowolenia. Indagowany przez naszą dziennikarkę, doktor Jerzy Friediger, przewodniczący ORL w Krakowie, przyznał w Pulsie Medycyny nr 1/2005, że ?powodem do radości jest przede wszystkim sam fakt istnienia reprezentacji środowiska lekarskiego".
Odblokuj pełny dostęp. Za darmo!
Czytaj więcej
Twórcy wytycznych dot. terapii daremnej: kardiolodzy nie zapoznali się dokładnie z krytykowanym dokumentem
Choroby wewnętrzne
„Z dużym zdziwieniem przeczytaliśmy komentarz autorstwa prof. Przemysława Mitkowskiego i prof. Agnieszki Tycińskiej, odnoszący się do stanowiska Grupy Roboczej Towarzystwa Internistów Polskich (TIP) ds. Terapii...
Udostępnij artykuł: