Kompendium24.pl

Medibas.pl

Kontakt

Reklama

E-wydanie

Szukaj

Więcej

Zdrowie publiczne

Groźna moda na nalewki z muchomora. Ekspert: nawet w małych ilościach są groźne dla człowieka

Opublikowano:

Muchomor czerwony to trucizna. W mojej opinii osoby, które go promują, to albo pseudolekarze, albo oszuści, którzy żerują na ludzkim nieszczęściu - mówi specjalista. Fot. Adobe Stock

Nalewki z muchomora czerwonego, nawet w małych ilościach, są groźne dla człowieka - przestrzega w prof. Paweł Ramos ze Śląskiego Uniwersytetu Medycznego. Regularne spożywanie tego grzyba może prowadzić do poważnych uszkodzeń układu nerwowego i wątroby.


EG/PAP


W internecie rośnie popularność nalewek z muchomora czerwonego, co budzi poważne obawy ekspertów. Nieuczciwi sprzedawcy wykorzystują luki w prawie, oferując produkty z muchomora jako "kolekcjonerskie". Promują także rzekome "cudowne właściwości zdrowotne" tych preparatów.

Muchomor czerwony - toksyczne jest działanie nawet niewielkich dawek

- Muchomor czerwony zawiera substancje psychoaktywne, które zachowują się jak psychotropy, czyli uzależniają nas. Permanentne stosowanie małych dawek subprogowych powoduje, że uzależniamy się, a to powoduje bardzo duże spustoszenie w naszym organizmie, włącznie z tym, że zaczyna on po prostu działać toksycznie i uszkadzać nam wątrobę czy nerki - podkreślił podczas poniedziałkowej konferencji prasowej w siedzibie GIS prof. Paweł Ramos.

Chociaż toksyczność muchomora czerwonego jest niższa niż innych gatunków z tej rodziny, może on wywoływać szereg niepożądanych objawów, takich jak dolegliwości żołądkowo-jelitowe. W skrajnych przypadkach zatrucia mogą prowadzić do śpiączki, ponieważ efekty euforyczne po spożyciu często przeplatają się z silnym uczuciem senności i wyciszenia organizmu.

Jak wyjaśnił profesor, przy spożyciu dużych dawek mogą pojawić się także poważne zaburzenia oddechowe, w tym depresja ośrodka oddechowego, a także zaburzenia rytmu serca, takie jak bradykardia.

- Efekt spożycia muchomora działa z opóźnieniem 20- 30-minutowym. Brak efektów może skłonić do zażycia kolejnej dawki. Wtedy mamy spotęgowane działanie na organizm, co może doprowadzić do przedawkowania - tłumaczył prof. Ramos. Jak dodał, w skrajnych przypadkach przy zażyciu bardzo dużej dawki może dojść także do zatrzymania akcji serca, oddychania, a także do śpiączki pacjenta.

Sprzedawanie nalewek z muchomora to żerowanie na ludzkiej naiwności

Według profesora problem spożywania muchomora czerwonego dotyczy szczególnie dwóch grup społecznych: młodzieży, która poszukuje nowych, tanich substancji psychostymulujących, oraz osób cierpiących na nieuleczalne choroby, które szukają alternatywnych metod leczenia.

- Osoby sprzedające żerują na naiwności osób cierpiących z powodu chociażby chorób nowotworowych. Często te osoby przerywają konwencjonalne leczenie, przez co po prostu tracą ostatnią deskę ratunku, zażywając i wierząc w preparaty, które absolutnie nie mają podstaw medycznych - zaznaczył prof. Ramos.

Na pytanie, czy w szpitalach Śląskiego Uniwersytetu Medycznego hospitalizowani są pacjenci po zatruciu muchomorem, profesor odpowiedział, że takie przypadki występują w całej Polsce, a zatrucia są okresowo nagłaśniane. Według niego możliwe jest więc, że do uniwersyteckich szpitali trafiają pacjenci z tego powodu.

- Ten grzyb to trucizna, więc nie możemy go nazwać lekarstwem. W mojej opinii osoby, które go promują, to albo pseudolekarze, albo oszuści, którzy żerują na ludzkim nieszczęściu, wykorzystując choroby i desperację ludzi szukających ratunku. Zdecydowanie przestrzegam przed spożywaniem takich substancji, nawet w małych ilościach - podsumował specjalista.

Udostępnij artykuł:

Czytaj więcej


Tzw. renta alkoholowa może utrwalać chorego w uzależnieniu. Państwo gasi pożar benzyną wartą fortunę [FELIETON]

Zdrowie publiczne

Państwo deklaruje walkę z alkoholizmem, jednak jego polityka w tym obszarze jest pełna sprzeczności, a tzw. renta alkoholowa jest tego świetnym przykładem. Choć przyznanie samego...