Kompendium24.pl

Medibas.pl

Kontakt

Reklama

E-wydanie

Szukaj

Więcej

Zdrowie publiczne

Ekspert: to dobry moment, by usprawnić funkcjonowanie WHO

Opublikowano:

Fot. iStock

Ekspert ochrony zdrowia dr Jerzy Gryglewicz uważa, że po zapowiedzi wycofania się USA ze Światowej Organizacji Zdrowia dalszy los organizacji zależy od przebiegu konfliktu wielkich mocarstw. Jego zdaniem jest to jednak, paradoksalnie, dobry moment, by podjąć działania, które mogą usprawnić WHO.


MJM/PAP


W poniedziałek, 20 stycznia, prezydent Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze dotyczące wyjścia z WHO. Stany Zjednoczone są członkiem-założycielem WHO, która powstała w 1948 roku. Obecnie do organizacji należą 194 państwa.

Ekspert: to dobry moment, by usprawnić funkcjonowanie WHO

Pytany przez PAP, czy po decyzji Trumpa WHO grozi marginalizacja albo nawet upadek, dr Gryglewicz, ekspert z Instytutu Zarządzania w Ochronie Zdrowia Uczelni Łazarskiego w Warszawie odparł, że wiele zależy od przebiegu konfliktu wielkich mocarstw.

- Donald Trump jasno określa, że w jego ocenie głównym przeciwnikiem politycznym Stanów Zjednoczonych są Chiny. Zarówno w obszarze militarnym, ekonomicznym i politycznym, jak też zdrowotnym. (...) Paradoksalnie jest to jednak dobry moment na to, by podjąć działania, które mogą usprawnić Światową Organizację Zdrowia, a także zapewnią uzasadnienie dla jej dalszego funkcjonowania. Jako forum wymiany danych, jak i propagowania pewnych rozwiązań, które się sprawdziły w niektórych krajach i warto je wykorzystać na całym świecie - powiedział.

Dodał, że decyzja prezydenta Trumpa będzie miała przede wszystkim konsekwencje finansowe dla WHO - Stany Zjednoczone są największym darczyńcą Światowej Organizacji Zdrowia, przekazują rocznie 500 mln dolarów. Zwrócił przy tym uwagę, że organizacja otrzymuje pieniądze publiczne od krajów członkowskich, ale i środki pochodzące od fundacji, a nawet bezpośrednio od firm farmaceutycznych.

- Było to mocno podnoszone przez Roberta F. Kennedy’go Jr., nominowanego na sekretarza Departamentu Zdrowia i Opieki Społecznej w obecnej administracji amerykańskiej. Jego zdaniem przyjmowanie pieniędzy od firm farmaceutycznych przez WHO jest zagrożone korupcją. Miejmy zatem nadzieję, że znajdzie się jakieś nowe rozwiązanie. Finansowanie wyłącznie środków publicznych poprawiłoby wizerunek tej organizacji - wskazał dr Gryglewicz.

Według niego kolejny aspekt decyzji prezydenta USA ma charakter polityczny. "Donald Trump już w swej poprzedniej kadencji wskazywał na znaczną dysproporcję między Stanami Zjednoczonymi i Chinami również pod względów ich wpływów w Światowej Organizacji Zdrowia. Chodzi przede wszystkim o funkcję dyrektora generalnego WHO, którą z rekomendacji Chin pełni Tedros Adhanom Ghebreyesus, były minister zdrowia Etiopii" - zauważył.

Ekspert nie wkluczył również, że w ślady USA mogą pójść inne kraje.

- Powinno zatem dojść do działań reformujących Światową Organizację Zdrowia i nowego określenia jej pozycji. Bo pełni ona ważną rolę na przykład w zbieraniu danych epidemiologicznych - ocenił.

Udostępnij artykuł:

Czytaj więcej


Tzw. renta alkoholowa może utrwalać chorego w uzależnieniu. Państwo gasi pożar benzyną wartą fortunę [FELIETON]

Zdrowie publiczne

Państwo deklaruje walkę z alkoholizmem, jednak jego polityka w tym obszarze jest pełna sprzeczności, a tzw. renta alkoholowa jest tego świetnym przykładem. Choć przyznanie samego...