Wskazania i standardy
Kto pomoże w odchudzaniu?
Opublikowano:
Święta Wielkanocne to zły czas na rozpoczęcie odchudzania. Jedno jajko w majonezie zjedzone podczas uroczystego śniadania to już 150 kalorii. Cienki pasek wędzonego boczku to kolejne 113 kalorii, a kawałek pasztetu z zająca aż 500. Trudno nie zjeść tradycyjnej babki drożdżowej (jeden kawałek 285 kalorii). Do zrzucenia będzie kilka zbędnych kilogramów...
Czytaj więcej o:
Wskazania i standardyDr Monika Bąk-Sosnowska, psycholog kliniczny, asystent w Zakładzie Psychologii Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach twierdzi, że osoby, które chcą schudnąć, jako optymalną uważają najczęściej taktykę minimalnego własnego zaangażowania. „Chciałyby wziąć jakąś cudowną tabletkę, położyć się spać i obudzić rano bez problemu: być szczupłą, piękną i zdrową. A więc osiągnąć cel jak najmniejszym wysiłkiem" - podkreśla Monika Bąk-Sosnowska.Wizja cudownego preparatu jest kusząca, co widać chociażby po popycie na różnego rodzaje produkty „na odchudzanie" - od plastrów, masujących pasów, parafarmaceutyków aż po leki. „Wszystkie te produkty uruchamiają podobny mechanizm myślenia: w krótkim czasie pozbędziesz się problemu" - podkreśla dr Monika Bąk-Sosnowska.
Zamiast diety
Udostępnij artykuł: