Polityka lekowa
Prof. Gil: należy poprawić dostępność do leczenia hipolipemizującego
Opublikowano:
Fot. Archiwum
Jak poprawić dostęp do leczenia hipolipemizującego? - Z jednej strony cieszymy się, że posiadamy program lekowy, w którym pacjenci mogą być leczeni, ale spełnienie przez pacjenta kryteriów, które pozwalają na objęcie tym kosztownym i efektywnym leczeniem, nie jest łatwe - mówi prof. Robert Gil.
Czytaj więcej o:
WideoEG
Dostępność do leczenia hipolipemizującego jest zadowalająca w zakresie leków klasycznych, czyli przede wszystkim statyn i ezetymibu. Najnowsze leki oparte o biologię molekularną, czyli insklisiran i inhibitory białka PCSK9, nie są jednak dostępne na tak zadowalającym poziomie.
- Z jednej strony cieszymy się, że posiadamy program lekowy, w którym pacjenci mogą być leczeni, ale spełnienie przez pacjenta kryteriów, które pozwalają na objęcie tym kosztownym i efektywnym leczeniem, nie jest łatwe. Sytuacja ta pozostawia oczywiście wiele do życzenia. Głównym problemem dla pacjentów, u których miażdżyca manifestuje się zmianami w tętnicach domózgowych i obwodowych pozostaje fakt, że warunkiem włączenia do programu lekowego jest przebycie zawału mięśnia sercowego. Tymczasem zawału powinnyśmy unikać, a jego częstość możemy przecież zredukować poprzez stosowanie leczenia hipolipemizującego. Jeśli więc w praktyce trafi się pacjent, który ma zaawansowaną miażdżycę, ale nie przebył zawału, leczenie w ramach programu nie będzie dla niego dostępne - mówi prof. dr hab. n. med. Robert Gil, prezes Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego.
Zapraszamy do oglądania. Rozmowa została przeprowadzona podczas konferencji „Polityka lekowa”, która odbyła się 6 maja 2025 roku w Warszawie.
Udostępnij artykuł: