Onkologia
Wskaźniki leczenia onkologicznego nadal nienajlepsze
Opublikowano:
Zdaniem Konstantego Radziwiłła polskie wskaźniki dotyczące leczenia onkologicznego pozostawiają wiele do życzenia. Jednocześnie ministerstwo zdrowia zapowiedziało, że już wkrótce sytuacja może ulec zmianie - bowiem resort gotowy jest na wdrażanie zmian w pakiecie onkologicznym.
"Obserwowane na przestrzeni ostatnich lat trendy w zachorowalności i umieralności z powodu nowotworów złośliwych są w znacznej mierze uwarunkowane zmianami demograficznymi (…); bardzo ważne jest to, jak potrafimy sobie z tym radzić - zarówno w obszarze promocji i profilaktyki, jak i wykrywania oraz leczenia" – powiedział w trakcie w III Warszawskiej Konferencji Onkologicznej i jubileuszu 85-lecia Instytutu Radowego minister zdrowia.Konstanty Radziwiłł przypomniał, że od lat realizowany jest Narodowy Program Zwalczania Chorób Nowotworowych, a jego ostatnia edycja obejmuje lata 2016-2024. Wskazał jednocześnie, że istotnym elementem programu są badania mammograficzne i cytologiczne, przyznając jednocześnie, że odsetek kobiet które uczestniczą w tych badaniach, "nie jest porażająco wielki". Zastrzegł jednak, że "gdyby zsumować to z badaniami wykonywanymi poza programem, to wyniki w Polsce wcale nie są takie złe".Szef resort zdrowia poinformował również, że Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji otrzymała zlecenie rozpoczęcia prac nad utworzeniem modelu świadczenia kompleksowej opieki onkologicznej dedykowanej pacjentkom z rakiem sutka. Wskazał także, że zmianom ulega tzw. pakiet onkologiczny. Radziwiłł ocenił, że środowisko lekarzy wiązało wielkie nadzieje z pakietem ale "potem one trochę się rozeszły".
"Wprawdzie został zrobiony jakiś krok naprzód, ale stało się dużo złych rzeczy; staramy się to naprawić" – podkreślił i zapewnił, że odpowiednia nowelizacja jest już po głosowaniach w Senacie, a nowe przepisy miałyby wejść w życie 1 lipca.Minister przypomniał również, że wprowadzane w pakiecie zmiany mają m.in. zmodyfikować zakres informacji zapisywanych w karcie DiLO. Zrezygnowano np. z danych dotyczących objawów, badań diagnostycznych oraz oceny jakości diagnostyki onkologicznej. W rezultacie karta DiLO skróciła się z dziewięciu do dwóch stron.Zgodnie z nowelizacją kartę DiLO w przypadku podejrzenia nowotworu będzie mógł wystawiać także lekarz specjalista (obecnie specjaliści mogą ją założyć dopiero w momencie zdiagnozowania choroby, a na etapie podejrzenia - tylko lekarze podstawowej opieki zdrowotnej). "Zmiana wprowadza możliwość wystawiania kart DiLO przez lekarza Ambulatoryjnej Opieki Specjalistycznej na podstawie podejrzenia, co ułatwia wejście pacjentów na drogę pakietu" – wskazał minister.
W noweli zrezygnowano ze wskaźnika rozpoznawania nowotworów, który obowiązywał lekarzy POZ (po przekroczeniu minimalnej jego wartości lekarz tracił możliwość wydawania karty DiLO do czasu ukończenia szkolenia z zakresu wczesnego rozpoznawania nowotworów). Rezygnacja z tego wskaźnika, jak powiedział Radziwiłł, ma wyeliminować zagrożenie, że niektórzy pacjenci mieliby lekarzy POZ bez prawa wystawiania kart DiLO.Minister wskazał, że mapy potrzeb zdrowotnych w zakresie onkologii przyniosły wiele istotnych wniosków. Widoczna jest, jak mówił, np. zależność między liczbą zabiegów chirurgicznych onkologicznych wykonywanych w danym ośrodku, a ich jakością.Jak poinformował, w ramach map przebadano współczynniki dot. ponownej hospitalizacji w ciągu 30 dni. Analizy pokazały duże różnice między poszczególnymi regionami i świadczeniodawcami. "Nie jest tajemnicą, że wyraźnie wyższy odsetek rehospitalizacji był u świadczeniodawców, którzy sprawozdawali niewielką liczbę hospitalizacji. To jest wskazanie jeszcze raz do tego, że onkologia, jak mało która dziedzina medycyny, musi podlegać koncentracji" – ocenił.Z opublikowanego w lutym raportu NIZP-PZH nt. sytuacji zdrowotnej ludności Polski wynika, że w latach 2000-2009 nie odnotowano postępu w wyleczalności chorób nowotworowych. Poprawiła się jedynie skuteczność leczenia niektórych z nich, w tym nowotworów u dzieci oraz białaczek.World Cancer Report prognozuje, że w 2025 r. liczba zachorowań na nowotwory wzrośnie z 14,1 mln do 19,3 mln rocznie, a w 2035 r. – aż do 24 mln. Liczba zgonów na świecie przekroczyła już 8,2 mln rocznie. Według Krajowego Rejestru Nowotworów liczba zachorowań na nowotwory złośliwe w Polsce w ciągu ostatnich trzech dekad wzrosła ponad dwukrotnie, osiągając w 2010 r. ponad 140 tys. przypadków. Obecnie roczna liczba zachorowań w naszym kraju przekroczyła 160 tys. (PAP)
Czytaj więcej
Niepokój środowisk medycznych. PTG-E i TChP ostrzegają: ograniczenie diagnostyki opóźni rozpoznanie nowotworów
Finanse
Nowotwory przewodu pokarmowego rozwijają się latami bez wyraźnych objawów. Nowe regulacje Narodowego Funduszu Zdrowia mogą jednak znacząco ograniczyć dostęp do badań umożliwiających ich wczesne wykrycie.
Udostępnij artykuł: