Kompendium24.pl

Medibas.pl

Kontakt

Reklama

E-wydanie

Szukaj

Więcej

Onkologia

Prehabilitacja w ginekologii onkologicznej. Czy stanie się świadczeniem gwarantowanym?

Opublikowano:

Leczenie pacjenta onkologicznego wciąż zbyt często zaczyna się dopiero na sali operacyjnej. To błąd systemowy, który kosztuje chorych powikłania, a system pieniądze. - Kluczowe decyzje zapadają znacznie wcześniej, w momencie skierowania chorego na terapię, gdy jest jeszcze czas na realne przygotowanie go do leczenia. Bez systemowego umocowania prehabilitacji nie da się mówić ani o bezpieczeństwie pacjenta, ani o nowoczesnej, odpowiedzialnej medycynie – mówi prof. Mariusz Bidziński, konsultant krajowy w dziedzinie ginekologii onkologicznej.


Katarzyna Lisowska


Od lat w ochronie zdrowia mówi się o konieczności konsekwentnego budowania ścieżki pacjenta. Zbyt często jednak pozostaje to jedynie hasłem. - Ścieżka pacjenta to realny proces, który zaczyna się na długo przed hospitalizacją. Okres oczekiwania na przyjęcie do szpitala nie musi być czasem biernego czekania. Może i powinien stać się etapem aktywnego przygotowania chorego do leczenia, czyli prehabilitacji – mówili uczestnicy VII Kongresu Polskiego Towarzystwa Ginekologii Onkologicznej (4-6 grudnia).

Prehabilitacja to nie jest luksus ani dodatek do leczenia

Podczas kongresu eksperci zwracali uwagę, że to odpowiednie przygotowanie pacjentki do terapii jest niezbędnym elementem organizacji leczenia onkologicznego w nowotworach ginekologicznych, jeśli celem są najlepsze możliwe wyniki terapii. Prehabilitacja powinna zaś poprzedzać nie tylko zabiegi chirurgiczne, ale także chemioterapię i radioterapię.

Uczestniczący w wydarzeniu specjaliści podkreślali, że gotowość zespołu terapeutycznego do przeprowadzenia operacji nie jest równoznaczna z gotowością do tego pacjenta. - Operacja nie jest celem samym w sobie i nie może być wyścigiem z czasem. Jest jednym z elementów długiego procesu, którego powodzenie zależy także od kondycji fizycznej pacjenta, stanu odżywienia i jego stabilności psychicznej - tłumaczył prof. Tomasz Banasiewicz, kierownik Katedry i Kliniki Chirurgii Ogólnej, Endokrynologicznej i Onkologii Gastroenterologicznej Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu, prezes elekt Towarzystwa Chirurgów Polskich.

Jak wyjaśniał, pacjent często trafia do szpitala niedożywiony, niewydolny fizycznie i nieprzygotowany psychicznie, a lekarze później są zaskoczeni, że jego rekonwalescencja przebiega źle. – To tak, jakby wyruszyć w długą podróż samochodem bez powietrza w oponach, bez oleju i z bakiem zatankowanym jedynie do połowy, licząc, że „jakoś się uda” – porównywał. Zaznaczał jednocześnie, że optymalne przygotowanie pacjenta do dużych operacji onkologicznych powinno rozpoczynać się od spotkania chorego z przedstawicielem zespołu terapeutycznego. Taka osoba powinna jasno wyjaśnić wszystkie etapy leczenia, ocenić stan odżywienia pacjenta, jego sprawność fizyczną i kondycję psychiczną oraz wdrożyć niezbędne wsparcie.

Sam proces prehabilitacji trwa średnio od 3 do 6 tygodni. - To czas, który można wykorzystać na skierowanie pacjenta na konsultację stomatologiczną czy dietetyczną, interwencję w celu podniesienia poziomu hemoglobiny u chorych z anemią, wyrównania poziomu glikemii u chorych z cukrzycą, stabilizację chorób współwystępujących — wyliczał Banasiewicz i przekonywał, że jest dostępnych wiele prostych i tanich narzędzi, które pomagają dokonać całościowej oceny pacjenta. Z pomocą przychodzą także nowe technologie, również skutecznie wspierające powrót pacjenta do zdrowia już po zakończonym leczeniu.

Prehabilitacja wymaga pilnych rozwiązań systemowych oraz refundacyjnych

- U pacjentów w dobrej kondycji możliwe jest szybkie i bezpieczne przejście do leczenia operacyjnego. U chorych słabszych kilkutygodniowa prehabilitacja pozwala realnie poprawić ich status operacyjny - zwracał uwagę prof. Banasiewicz.

Jak podkreślał, równie istotne jest wsparcie psychologiczne, ponieważ pacjenci z rozpoznaniem nowotworu funkcjonują w stanie przewlekłego stresu, są zagubieni i przeciążeni emocjonalnie. - Bez profesjonalnej pomocy trudno oczekiwać od nich aktywnego udziału w procesie leczenia czy przestrzegania zaleceń terapeutycznych - stwierdził.

Eksperci zwracali uwagę, że nie istnieje jeden uniwersalny schemat przygotowania pacjenta do potrzebnego leczenia dla wszystkich pacjentów. Ci bowiem różnią się wiekiem biologicznym, chorobami współistniejącymi, zasobami fizycznymi i psychicznymi.

Największym wyzwaniem pozostaje dziś brak stabilnego finansowania takiego działania. - Bez systemowej decyzji i jasno określonych mechanizmów finansowania trudno oczekiwać, by takie programy stały się powszechnym standardem opieki - mówił prof. Mariusz Bidziński, konsultant krajowy w dziedzinie ginekologii onkologicznej. Jak jednak przekazał, jest światełko w tunelu, gdyż karta według protokołu PECH (prehabilitacja, edukacja, ćwiczenia, higiena życia) dla pacjentów onkologicznych kierowanych do dużych zabiegów onkologicznych będzie poddana ocenie AOTMiT.

- Jest realna szansa, że ten element trafi do koszyka świadczeń gwarantowanych, wydaje się, że prezes Agencji jest pozytywnie nastawiony do takiego systemowego przygotowaniu pacjenta do leczenia. Dodam, że takie podejście już od jakiegoś czasu działa chociażby w Narodowym Instytucie Onkologii w Warszawie, gdzie pracuję, i widzimy, że przynosi realne korzyści - przekazał konsultant.

Jeżeli prehabilitacja faktycznie będzie refundowana, to Polska stanie się jednym z pierwszych krajów w Europie, gdzie będzie ona systemowym element przygotowania do zabiegu.

Udostępnij artykuł:

Czytaj więcej


Prof. Wojdacz: geny nie mówią wszystkiego o nowotworach. Epigenetyka może powiedzieć więcej

Nauka i badania

Ten sam genom znajduje się w każdej komórce naszego organizmu, a mimo to komórki mózgu, mięśni czy wątroby pełnią zupełnie różne funkcje. O tym, które...