Nauka i badania
Prof. Narkiewicz: polski przemysł powinien aktywnie angażować się w działania na rzecz wspierania i promocji nauki
Opublikowano:
Prof. Krzysztof Narkiewicz/Fot. Archiwum
Podczas tegorocznego kongresu Europejskiego Towarzystwa Nadciśnienia Tętniczego (European Society of Hypertension, ESH), który odbył się w Mediolanie w maju br., prof. dr hab. n. med. Krzysztof Narkiewicz został wyróżniony tytułem honorowego członka ESH. Z profesorem rozmawiamy m.in. o przygotowaniach do Kongresu Europejskiego Towarzystwa Nadciśnienia Tętniczego, który w 2026 r. odbędzie się w Gdańsku.
O kim mowa
Prof. dr hab. n. med. Krzysztof Narkiewicz był prezesem ESH w kadencji 2009-2011. Od 2014 r. kieruje Katedrą Nadciśnienia Tętniczego i Diabetologii GUMed, jest przewodniczącym rady naukowej Centrum Medycyny Translacyjnej (CMT) GUMed oraz członkiem rady naukowej Naukowej Fundacji Polpharmy.
Tytuł honorowego członka ESH otrzymują naukowcy, których praca ma szczególne znaczenie dla rozwoju hipertensjologii zarówno na poziomie badań podstawowych, jak i praktyki klinicznej. Co jest najważniejsze zdaniem Pana Profesora w obu tych aspektach w wymiarze europejskim i polskim?
Prof. Krzysztof Narkiewicz: To dla mnie ogromne wyróżnienie, że zostałem członkiem honorowym tak ważnego i prestiżowego towarzystwa. W historii tej organizacji niewiele osób dostąpiło tego zaszczytu. W tym roku miałem również przywilej być jedynym nowo mianowanym członkiem honorowym, co stanowi dla mnie wielki zaszczyt. Nadciśnienie tętnicze to dziedzina, z którą jestem związany zawodowo od bardzo wielu lat, właściwie od samego początku mojej pracy, czyli od końca lat 80. Towarzystwu poświęciłem znaczną część swojego życia zawodowego. Przez 4 lata pełniłem funkcję sekretarza Zarządu Głównego, a przez kolejne dwa – prezesa. Byłem również zaangażowany w opracowanie czterech edycji europejskich wytycznych dotyczących nadciśnienia tętniczego.
Od wielu lat aktywnie uczestniczę w życiu towarzystwa. Choć obecnie nie pełnię już funkcji w Zarządzie, nadal czuję się silnie związany zarówno z Europejskim Towarzystwem Nadciśnienia Tętniczego, jak i z Polskim Towarzystwem Nadciśnienia Tętniczego. Regularnie biorę udział w zjazdach krajowych, co pozwala mi na bieżąco śledzić rozwój tej dziedziny i utrzymywać stały kontakt ze środowiskiem. Pełniłem również funkcje we władzach PTNT – byłem członkiem Zarządu, a następnie prezesem. Obecnie kibicuję młodszemu pokoleniu specjalistów, którzy aktywnie działają w ramach PTNT.
Tytuł członka honorowego to również wyraz uznania dla moich dotychczasowych osiągnięć naukowych w dziedzinie nadciśnienia tętniczego oraz innych chorób układu sercowo-naczyniowego. W moim przypadku szczególne znaczenie mają prace dotyczące roli układu współczulnego i autonomicznego w regulacji ciśnienia tętniczego. Najważniejsze publikacje w moim dorobku dotyczą także zagadnień związanych ze snem, bezdechem śródsennym oraz patogenezą nadciśnienia tętniczego.
Myślę, że doceniono także moje wysiłki w badaniach nad nowymi metodami leczenia. W ostatnim czasie byłem zaangażowany w badania nad aprocitentanem - antagonistą receptora endoteliny. Miałem zaszczyt uczestniczyć w projekcie badawczym od samej koncepcji, przez realizację badania klinicznego, aż po publikację w „Lancecie”. To pierwsza od ponad 20 lat nowa cząsteczka zatwierdzona przez FDA do leczenia nadciśnienia tętniczego. Cieszy mnie również mój udział w projektach różnych zespołów badawczych dotyczących leków złożonych oraz nowych możliwości ich stosowania. Efektem tych prac są publikacje w prestiżowych czasopismach naukowych.
Duża część mojej działalności naukowej związana jest także z prewencją sercowo-naczyniową. Mam na swoim koncie ponad 600 publikacji, a mój indeks cytowań przekracza 70, co niewątpliwie świadczy o rozpoznawalności i znaczącym wpływie mojej pracy w środowisku naukowym.
W latach 90. byliśmy świadkami ogromnego postępu. Pojawiło się wiele nowych, skutecznych i wręcz przełomowych leków. Jednak później przez wiele lat nie obserwowaliśmy rejestracji nowych cząsteczek w leczeniu nadciśnienia tętniczego.
Po okresie stagnacji, który nastąpił po dynamicznym postępie lat 90., typowym dla naturalnego rytmu zmian w nauce – okresów wzrostu i spowolnienia – teraz ponownie jesteśmy świadkami wyraźnego ożywienia: w obszarze nadciśnienia tętniczego znów bardzo dużo się dzieje.
Jest Pan Profesor przewodniczącym Rady Naukowej CMT GUMed. Jest to miejsce, w którym jak sam Pan mówi, słowo „współpraca” ma szczególną wartość i znaczenie. Jak ona przekłada się na szybkie przeniesienie wiedzy zdobytej w eksperymencie do codziennej praktyki klinicznej?
K.N.: Ideą jest zacieśnienie współpracy między naukami podstawowymi a klinicznymi. Obecnie unikamy już podziału na nauki podstawowe, idąc trochę śladem anglosaskim, gdzie częściej mówi się o discovery science. Myślę, że to dobrze oddaje istotę działalności przedstawicieli nauk podstawowych. W ramach naszej uczelni badawczej wyróżniamy trzy główne obszary priorytetowe: onkologię, którą koordynuje prof. Jacek Jassem, medycynę sercowo-naczyniową, za którą mam przyjemność odpowiadać, oraz discovery science, nad którym czuwa prof. Ryszard Tomasz Smoleński w Gdańsku. Naszym celem jest przede wszystkim lepsze poznanie się i zacieśnienie współpracy w obrębie całej uczelni. Bywa, że nawet klinicyści nie znają się zbyt dobrze między sobą, tym bardziej więc brakuje bezpośrednich relacji z przedstawicielami discovery science. Inicjowanie wspólnych projektów obejmuje cały proces: od zrozumienia mechanizmów molekularnych, przez badania epidemiologiczne, aż po poszukiwanie nowych rozwiązań dotyczących diagnostyki i leczenia. Plan powstał tuż przed pandemią, która na jakiś czas ograniczyła nasze działania. Teraz jednak z powodzeniem realizujemy kilkanaście różnorodnych projektów obejmujących wiele obszarów badawczych, m.in. medycynę sercowo-naczyniową i kardioonkologię. Udało nam się znacząco zbliżyć do siebie klinicystów z obszarów kardiologii i onkologii oraz naukowców zajmujących się discovery science. W efekcie w tym obszarze dzieje się obecnie naprawdę dużo.
Niezwykle istotna jest również współpraca międzynarodowa oraz kooperacja z centrum technologii i innymi uczelniami, szczególnie w kontekście rozwoju medycyny translacyjnej. Staramy się aktywnie rozwijać ten kierunek. Przykładem może być nasza współpraca z Politechniką Gdańską, gdzie działa bardzo silna grupa badawcza kierowana przez prof. Andrzeja Czyżewskiego, uznawanego za jednego z liderów w łączeniu bioinżynierii z medycyną. Prof. Czyżewski od lat realizuje innowacyjne projekty, między innymi z prof. Henrykiem Skarżyńskim w zakresie badań nad słuchem. Obecnie również my ściśle z nim współpracujemy. Dzielimy się wiedzą, doświadczeniem, współdziałamy ze szpitalem, a także planujemy rozbudowę infrastruktury, która będzie wspierać dalszy rozwój tej interdyscyplinarnej współpracy. Mamy również ambitne plany w zakresie rozwijania relacji międzynarodowych. Chcemy nawiązać formalną współpracę z kilkoma wiodącymi ośrodkami naukowymi na świecie.
Czy praca w Radzie Naukowej Fundacji Polpharmy to część realizacji Pana misji wspierania pracy badawczej?
K.N.: Uważam, że to duże wyróżnienie, między innymi dlatego, że daje możliwość współpracy z wybitnymi osobowościami i przedstawicielami wielu różnych dziedzin medycyny. Nasze spotkania są zawsze doskonałą okazją do twórczej wymiany myśli, swoistej „burzy mózgów” na temat tego, jak powinna wyglądać nauka, jak powinno być zorganizowane jej finansowanie oraz w jaki sposób skutecznie wspierać polskich naukowców. Prowadzimy też dyskusje na temat kluczowych zagadnień, które warto poruszać w ramach debat oraz ustalamy, które obszary badań wymagają szczególnego wsparcia. Stąd też każdego roku pojawiają się nowe tematy konkursów organizowanych przez Fundację, które cieszą się dużym prestiżem i zainteresowaniem środowiska naukowego. Prowadzimy również dyskusje na temat nowych pomysłów i inicjatyw, które mogłyby zostać zrealizowane w przyszłości. Cenną inicjatywą Fundacji jest również aktywne wspieranie młodych naukowców. Fundacja realizuje wiele wartościowych projektów i inicjatyw, które odpowiadają na aktualne potrzeby środowiska naukowego. Bardzo wysoko oceniam działalność Fundacji, a także nowoczesny, elastyczny i dostosowany do potrzeb środowiska naukowego sposób działania.
Szczególnie istotne jest, aby polski przemysł aktywnie angażował się w działania na rzecz wspierania i promocji nauki, rozwoju klinicystów oraz budowania międzynarodowej rozpoznawalności. W tym kontekście warto podkreślić, że Polpharma zamierza zaangażować się w organizację przyszłorocznego europejskiego Kongresu ESH, który odbędzie się w Polsce.
Kongres Europejskiego Towarzystwa Nadciśnienia Tętniczego zaplanowano na 28-31 maja 2026 r. To najważniejsze wydarzenie w dziedzinie medycyny sercowo-naczyniowej w Europie, które co roku gromadzi setki ekspertów, klinicystów i badaczy z całego świata. W tym roku kongres odbędzie się w Gdańsku, więc zapewne przygotowania idą pełną parą. Czy mógłby Pan Profesor zdradzić kilka szczegółów dotyczących motywu przewodniego tego wydarzenia? Przy tej okazji serdecznie gratulujemy – to ogromne przedsięwzięcie i wielki sukces.
K.N.: Jesteśmy już na bardzo zaawansowanym etapie przygotowań, ponieważ do zjazdu pozostał niecały rok. Nie możemy jeszcze powiedzieć, że wszystko jest dopięte na ostatni guzik, ale mamy jasno określony kształt programu oraz wizję, jak chcielibyśmy, aby ten kongres wyglądał. Zależy nam, aby pod wieloma względami różnił się od poprzednich.
Wierzymy, że to będzie najlepszy zjazd w historii ESH i dokładamy wszelkich starań, aby tak się stało. Pracujemy intensywnie na poziomie krajowym, współpracując z prof. Andrzejem Januszewiczem oraz Polskim Towarzystwem Nadciśnienia Tętniczego, a także z innymi organizacjami, takimi jak Polskie Towarzystwo Kardiologiczne, Polskie Towarzystwo Diabetologiczne oraz Polskie Towarzystwo Medycyny Rodzinnej. Wsparcia udziela nam także Zarząd Europejskiego Towarzystwa Nadciśnienia Tętniczego, co pozwala uczynić to wydarzenie naprawdę wyjątkowym. Podczas zjazdu będziemy szeroko omawiać nie tylko zagadnienia związane z nadciśnieniem tętniczym, ale również chorobami kardiometabolicznymi, co wynika również z moich osobistych zainteresowań.
Klinika, którą kieruję, koncentruje się na nadciśnieniu tętniczym i diabetologii, a obecnie także na medycynie snu oraz leczeniu otyłości. Podczas zjazdu chcemy koncentrować się na innowacjach, które będą wiodącym tematem, zwłaszcza w obszarze medycyny kardiometabolicznej.
W obszarze diagnostyki dzieje się bardzo wiele. Po pierwsze, dysponujemy nowymi biomarkerami oraz nowoczesnymi urządzeniami do nieinwazyjnego, bezmankietowego pomiaru ciśnienia tętniczego. Mamy coraz doskonalsze metody obrazowania, o których również będziemy chcieli mówić podczas zjazdu. Równocześnie obserwujemy dynamiczny rozwój w zakresie farmakoterapii, a nowa klasa leków hipotensyjnych może zrewolucjonizować terapię trudnego do kontrolowania nadciśnienia tętniczego.
Leki takie jak baksdrostat budzą duże nadzieje. Warto też wspomnieć o terapiach opartych na technologii mRNA, których wyniki niedługo poznamy.
W leczeniu nadciśnienia tętniczego mamy obecnie trzy, a być może nawet więcej zupełnie nowych koncepcji terapeutycznych na różnych etapach zaawansowania. Aprocitentan jest już zarejestrowany przez FDA i EMA, a kolejne cząsteczki mają duże szanse na rejestrację w najbliższych miesiącach.
Ogromny postęp widzimy również w leczeniu otyłości, zwłaszcza dzięki antagonistom receptorów GLP-1, które dostępne są w różnych wariantach. Co nas bardzo cieszy, to fakt, że w zjeździe weźmie udział wielu ekspertów z poszczególnych dziedzin. W obszarze otyłości specjalnym gościem będzie Lotte Bjerre Knudsen z Danii, która odegrała kluczową rolę w rozwoju antagonistów GLP-1. W swoim wykładzie przedstawi historię innowacji związanych z tą grupą leków – opowie o początkach, współpracy z discovery science oraz pierwszych badaniach klinicznych. Ten wykład, zatytułowany „GLP-1 Agonist Innovation Story”, ma być inspiracją dla młodych naukowców, pokazując, jak powstawały te przełomowe rozwiązania.
Będziemy również prezentować postępy w leczeniu zaburzeń gospodarki lipidowej, a także w zakresie leków przeciwpłytkowych, przeciwkrzepliwych oraz nefroprotekcji. Chcemy pokazać, że poza nadciśnieniem tętniczym rozwija się wiele różnych obszarów klinicznych. Istotny postęp obserwujemy także w metodach inwazyjnych. To już nie tylko denerwacja nerek, ale na horyzoncie pojawiają się cztery, a może nawet pięć zupełnie nowych technik. Choć są to wczesne wyniki, zapowiadają się bardzo obiecująco i na pewno będziemy o nich mówić podczas zjazdu w Gdańsku.
Poruszymy również temat łączenia różnych klas leków, czyli powrotu do koncepcji polypill. Choć została ona na pewien czas zarzucona, to właśnie dzięki nowym cząsteczkom pochodzącym z różnych obszarów terapeutycznych pojawia się szansa na jej ponowne, skuteczne zastosowanie.
Podczas kongresu będziemy rozmawiać także na temat współpracy z pacjentem oraz współdziałania różnych specjalistów w ramach opieki medycznej. Mam tu na myśli nie tylko lekarzy, ale także pielęgniarki, techników, farmaceutów, psychologów i innych członków zespołu terapeutycznego. Kluczowe znaczenie ma zarówno przestrzeganie zaleceń przez pacjentów, jak i nasze bardziej proaktywne podejście. Na pewno poruszymy również temat transformacji cyfrowej, ponieważ zaprosiliśmy wielu wybitnych ekspertów z tego obszaru. Tematyka zjazdu będzie bardzo szeroka, a udział wezmą goście reprezentujący różnorodne dziedziny. Dla nas to wydarzenie ma szczególne znaczenie zarówno ze względu na jego rangę, jak i miejsce, w którym się odbędzie. Chciałbym mocno podkreślić, że to właśnie w Gdańsku wielokrotnie rozgrywały się wydarzenia, które kształtowały bieg historii Europy. I ten symboliczny „wiatr historii” chcemy zaakcentować podczas zjazdu, pokazując Gdańsk, Polskę, ale także siłę i potencjał polskiej nauki oraz medycyny na arenie międzynarodowej.
Rozmawiała Małgorzata Konaszczuk
Czytaj więcej
Czy zdrowie zaczyna się w jelitach? Prof. Jakub Piwowarski o mikrobiocie człowieka
Nauka i badania
Mikrobiota wpływa na funkcjonowanie organizmu, ale nauka wciąż nie potrafi wskazać jednego uniwersalnego wzorca zdrowego mikrobiomu. Jak odróżnić udokumentowane korzyści od obietnic dotyczących probiotyków i...
Udostępnij artykuł: