Medycyna rodzinna
Specjalista medycyny rodzinnej: w profilaktyce zdrowotnej jest jeszcze wiele do zrobienia
Opublikowano:
Aktywność fizyczna powinna być dostosowana do możliwości pacjenta. Osoby sprawne mogą zaplanować większy wysiłek, jednak dla wielu pacjentów na początek odpowiedni będzie 15-minutowy spacer. Ważna jest systematyczność i stopniowe zwiększanie aktywności.
Rozmowy na temat edukacji są jednymi z najtrudniejszych. Znacznie łatwiej zlecić pacjentowi farmakoterapię, wypisać receptę, niż próbować wpływać na modyfikację stylu życia tej osoby - podkreśla dr n. med. Aleksander Biesiada, specjalista medycyny rodzinnej, wiceprezes Polskiego Towarzystwa Medycyny Rodzinnej.

O KIM MOWA
Dr n. med. Aleksander Biesiada jest specjalistą medycyny rodzinnej, wiceprezesem Polskiego Towarzystwa Medycyny Rodzinnej (PTMR), pełnomocnikiem Zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa Medycyny Rodzinnej ds. Innowacji i Rozwoju, członkiem Zespołu ds. wdrożenia opieki koordynowanej Ministra Zdrowia, przewodniczącym Sekcji Opieki Wspierającej i Leczenia bólu Polskiego Towarzystwa Medycyny Rodzinnej oraz redaktorem naczelnym strefaPOZ, członkiem: Kolegium Lekarzy Rodzinnych w Polsce, Polskiego Towarzystwa Wakcynologii oraz Polskiego Towarzystwa Leczenia Otyłości
Profilaktyka jest kluczowym elementem medycyny rodzinnej na świecie, również w Polsce. Mówią o tym zalecenia zarówno Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), World Organization of Family Doctors (WONCA), jak i polska ustawa o podstawowej opiece zdrowotnej. Lekarz POZ zajmuje się nie tylko diagnostyką i leczeniem pacjentów z różnymi schorzeniami, ale powinien również angażować się w profilaktykę, aby zapobiegać chorobom cywilizacyjnym.
- Zadaniem lekarza rodzinnego jest zadbanie o całą populację pacjentów, zarówno o dzieci, jak i dorosłych. Musimy zapobiegać rozwojowi chorób, zwłaszcza cywilizacyjnych, jak: choroba otyłościowa i jej powikłania, cukrzyca, przewlekła obturacyjna choroba płuc, astma oskrzelowa, nadciśnienie tętnicze, choroby serca i naczyń - wyjaśnia dr n. med. Aleksander Biesiada, specjalista medycyny rodzinnej, wiceprezes Polskiego Towarzystwa Medycyny Rodzinnej (PTMR), pełnomocnik ZG PTMR ds. Innowacji i Rozwoju, członek Zespołu ministra zdrowia ds. wdrożenia opieki koordynowanej, przewodniczący Sekcji Opieki Wspierającej i Leczenia Bólu PTMR.
Jeśli lekarz rodzinny zaniedba profilaktykę, nie będzie monitorować zdrowia pacjentów, wskazywać im zagrożeń i ustalać optymalnego sposobu postępowania niefarmakologicznego, będzie to miało negatywne skutki, zarówno społeczne, jak i finansowe dla Narodowego Funduszu Zdrowia.
Skuteczna komunikacja z pacjentem oparta na zrozumieniu potrzeb
Najistotniejsza jest budowa zaufania między pacjentem i lekarzem poprzez długofalową komunikację, dostosowaną do indywidualnych potrzeb leczonej osoby i skupiającą się na jej priorytetach. Pacjent, który ufa swojemu lekarzowi, chętniej stosuje się do jego zaleceń. Medycyna rodzinna ma znaczącą przewagę nad ambulatoryjną opieką specjalistyczną (AOS), ponieważ lekarz POZ częściej widzi danego pacjenta.
- Obserwujemy pacjenta we wszystkich jego sytuacjach zdrowotnych, np. gdy przychodzi się szczepić czy z dziećmi, wnukami na wizyty kontrolne. Mamy dużo okazji do nawiązywania relacji, budowania porozumienia, żeby pacjent zrozumiał, że lekarzowi zależy na jego dobrostanie. Rozmowy na temat edukacji są jednymi z najtrudniejszych. Znacznie łatwiej zlecić pacjentowi farmakoterapię, wypisać receptę, niż próbować wpływać na modyfikację stylu życia tej osoby - zaznacza specjalista medycyny rodzinnej.
Podstawą budowania prawidłowej komunikacji powinna być otwartość obu stron. Lekarz musi zorientować się, czy pacjent w ogóle chce podjąć rozmowę na temat modyfikacji stylu życia, ale też dowiedzieć się, jakie ma on potrzeby. Przekaz dla pacjenta powinien być prosty i zrozumiały. Zamiast mówić o „ograniczaniu ryzyka sercowo-naczyniowego”, lepiej powiedzieć, że dzięki modyfikacji stylu życia można uniknąć niewydolności serca czy udaru mózgu.
- Dla pacjenta jest ważne, żeby mógł się bawić z dziećmi czy doczekać wnuków. Istotna jest też sprawność fizyczna, aby mógł pracować zawodowo. Jeśli lekarz wie o tych kwestiach, łatwiej mu nawiązać do nich i przekonać pacjenta do właściwego postępowania - tłumaczy dr Aleksander Biesiada.
Edukacja pacjentów w zakresie badań przesiewowych
Badania przesiewowe pozwalają wykryć niektóre z chorób na wczesnym etapie, dzięki czemu istnieje szansa na skuteczne leczenie i zredukowanie ryzyka powikłań. Są programy bezpłatnych badań przesiewowych w kierunku nowotworów: szyjki macicy, piersi, jelita grubego. Polacy jednak niezbyt chętnie korzystają z tego typu badań. Odnotowuje się bardzo niską frekwencję, np. w 2024 r. w woj. łódzkim na profilaktyczną kolonoskopię zgłosiło się zaledwie 15 proc. uprawnionych pacjentów. Dlaczego tak się dzieje?
- Brakuje edukacji, w jakim celu te badania są wykonywane, a to powoduje obawy pacjentów. Boją się, że zostanie u nich wykryty nowotwór. Nie rozumieją, że intencją badań przesiewowych jest wczesne wykrywanie nowotworów, a co za tym idzie, skuteczne leczenie - wskazuje dr Biesiada. Jest przekonany, że „rolą podstawowej opieki zdrowotnej powinna być edukacja pacjentów w zakresie badań przesiewowych”. Potrzebują oni rzetelnej wiedzy, dlaczego należy wykonać badanie oraz gdzie i w jakim terminie mogą to zrobić. W roli edukatora może również sprawdzić się pielęgniarka, która często bardzo dobrze zna środowisko pacjentów, z którymi pracuje.
Potrzebne wsparcie dla osób uzależnionych od tytoniu
Palenie tytoniu niesie za sobą poważne skutki zdrowotne, zwiększa ryzyko wystąpienia wielu chorób nowotworowych, układu krążenia i oddechowego. Obowiązkiem lekarza jest przeprowadzanie raz w roku ankiety dotyczącej palenia papierosów.
- Brakuje nam części farmakoterapii dla pacjentów w zakresie leczenia uzależnienia od nikotyny. Brakuje przestrzeni i czasu na to, żeby taką edukację z pacjentami prowadzić i wskazywać im ten istotny problem medyczny - zaznacza dr Biesiada. Potwierdza, że lekarze z reguły podejmują z pacjentami temat palenia papierosów i edukują ich w tym zakresie. Niemniej jednak pacjenci powinni być pod opieką poradni leczenia uzależnienia od nikotyny, w których otrzymają nie tylko wsparcie farmakologiczne, ale też psychologiczne.
- W Gdańsku, gdzie pracuję, funkcjonuje jedna z nielicznych w Polsce poradnia, do której kieruję pacjentów. Takich punktów powinno być znacznie więcej - mówi specjalista medycyny rodzinnej.
Dzienniczek żywieniowy i porada dietetyczna
Nieprawidłowe nawyki żywieniowe połączone z niską aktywnością fizyczną prowadzą do nadmiernej masy ciała, a co za tym idzie choroby otyłościowej i cukrzycy typu 2. Lekarz rodzinny powinien zwracać uwagę na dietę i styl życia pacjenta. Jak wyjaśnia dr Biesiada, w ramach opieki koordynowanej pacjent chory na cukrzycę może skorzystać z dziewięciu porad dietetycznych w ciągu roku.
- Warto zaproponować pacjentowi prowadzenie dzienniczka żywieniowego, dzięki czemu będzie można „wyłapać” różne nieprawidłowości i wskazać mu, jak powinien zmodyfikować dietę. To absolutnie kluczowe, żeby pomagać osobom z nadmierną masą ciała. Wśród dorosłej populacji stanowią oni już ponad 50 proc. - podkreśla specjalista medycyny rodzinnej.
Wraz z programem "Moje zdrowie" pojawią się dodatkowe możliwości konsultacji. Pacjent będzie mógł skorzystać z dwóch porad dietetycznych w ciągu roku.
Styl życia: schody zamiast windy
Pacjenci unikają regularnej aktywności, wymawiając się zazwyczaj brakiem czasu. Korzystnym rozwiązaniem jest zmiana drobnych, codziennych nawyków, np. wybieranie schodów zamiast windy, spacer do sklepu zamiast jazdy samochodem. Aktywność fizyczna powinna być dostosowana do możliwości pacjenta. Osoby sprawne mogą zaplanować większy wysiłek, jednak dla wielu pacjentów na początek odpowiedni będzie 15-minutowy spacer. Ważna jest systematyczność i stopniowe zwiększanie aktywności.
- Lekarz rodzinny regularnie obserwuje pacjenta, który przychodzi na wizyty związane z kontynuacją leczenia. Jeśli w dokumentacji mam zapisane, na co się umówiliśmy z pacjentem w zakresie aktywności fizycznej, mogę go o to zapytać. Pacjenci lubią te pytania. Widzę, że oni chcą się pochwalić, iż udało im się osiągnąć jakiś efekt, zwiększyli swoją aktywność fizyczną - mówi specjalista. Jeśli pacjentowi nie udało się więcej ćwiczyć, jest to też przyczynek do rozmowy - jakie czynniki na to wpłynęły, co można zrobić, żeby to zmienić.
Szczepienia dorosłych zapobiegają powikłaniom
Jednym z najważniejszych aspektów profilaktyki zdrowotnej prowadzonej przez lekarza rodzinnego są szczepienia. Większość pacjentów realizuje szczepienia dla dzieci zgodnie z Programem Szczepień Ochronnych, ale zapomina, że nie kończą się one w 18. roku życia.
-Pacjenci, którzy podróżują po świecie, bez problemu szczepią się przeciwko wielu chorobom. Natomiast pacjentom dorosłym z chorobami przewlekłymi, np. POChP, astmą, schorzeniami kardiologicznymi, wątroby czy nerek, trzeba tłumaczyć, że te choroby będą u nich powodowały cięższy przebieg infekcji, np. grypy. Musimy dotrzeć z komunikatem, że szczepienia nie po to są, żeby pacjent nie miał objawów grypy, ale żeby nie miał powikłań. Tu jest bardzo duża rola medycyny rodzinnej i mamy jeszcze wiele do zrobienia w tym zakresie - przyznaje dr Biesiada.
Zdrowe nawyki już od najmłodszych lat
W polskim systemie ochrony zdrowia, mimo wprowadzenia modelu opieki koordynowanej, nadal brakuje edukacji i profilaktyki.
- U pacjenta rozpoznajemy chorobę, zlecamy farmakoterapię. Jesteśmy bardzo reaktywni. To chyba najdroższy model systemu opieki zdrowotnej - ocenia dr Biesiada.
Jako lekarz rodzinny popiera każdą inicjatywę, która wspiera edukację szkolną w zakresie profilaktyki zdrowotnej. Uważa, że zdrowe nawyki żywieniowe powinno się wdrażać już u najmłodszych, warto też zachęcać dzieci do sportu, który sprawia im przyjemność.
- Jeśli dzieci nauczą się zdrowego stylu życia w wieku 7 czy 10 lat, będą w ten sposób funkcjonować przez całe swoje dorosłe życie - podkreśla specjalista medycyny rodzinnej. Co więcej, często dzieci przenoszą zdrowe nawyki do domu rodzinnego. Dzięki temu dbają nie tylko o swoje zdrowie, ale też rodziców i dziadków.
- Warto, aby w mediach, w przekazach reklamowych zamiast zachwalania żywności wysokoprzetworzonej, słodyczy, przekąsek i napojów słodzonych były komunikaty o zdrowym stylu życia - podsumowuje dr Aleksander Biesiada.
Udostępnij artykuł: