Choroby zakaźne
Poprawa dostępności remdesiviru. W listopadzie do Polski ma trafić 15 tys. dawek leku
Opublikowano:
iStock
"Nastąpiła fundamentalna poprawa w dostępności wspomagającego leczenie COVID-19 leku remdesivir" - powiedział minister zdrowia Adam Niedzielski. Jak poinformował, pod koniec października dostarczono 20 tys. sztuk, 15 tys. ma być dostarczone w listopadzie, a kolejne 15 tys. w grudniu.
Na początku października 2020 r. alarmowano, że w szpitalach w całej Polsce zaczyna brakować remdesiviru - leku, który stosuje się u pacjentów z ciężką postacią COVID-19. Rzecznik MZ potwierdził wówczas, że remdesiviru nie ma w hurtowni, która dystrybuuje lek do szpitali w całym kraju, ani w Agencji Rezerw Materiałowych, która dostarczała go do hurtowni.
Jednak na początku listopada poinformowano, że sytuacja została opanowana.
"Nastąpiła fundamentalna poprawa w dostępności leku remdesivir" - powiedział minister zdrowia Adam Niedzielski. Zaznaczył, że jeszcze miesiąc temu mieliśmy do czynienia z dostawami rzędu kilku tysięcy sztuk, a obecnie te dostawy wynoszą 15-20 tys. sztuk.
"20 tys. [sztuk] zostało dostarczone pod koniec października, 15 tys. ma być dostarczone w ciągu tego miesiąca czyli listopada i kolejne 15 tys. w grudniu" - powiedział minister zdrowia.
Z kolei wiceminister zdrowia Waldemar Kraska doprecyzował, że w pierwszym tygodniu listopada "kolejne 10 tys. dawek remdesiviru trafi do Polski. Myślę, że we wszystkich szpitalach, które zajmują się leczeniem COVID-19, ten lek będzie" - powiedział.
Remdesivir - w Polsce leku nie powinno zabraknąć
Szef resortu zdrowia zaznaczył, że remdesivir nie jest lekiem stosowanym w przypadku każdego chorego na COVID-19.
"Lek musi być stosowany po odpowiedniej ocenie stanu klinicznego pacjenta (...) to jest lek, który powinien być stosowany w okresie przed podłączaniem do respiratora" - wyjaśnił Adam Niedzielski.
Wyjaśnił także, jak przebiega proces sprowadzania remdesiviru do Polski.
"Samodzielnie tego leku nie kupujemy, nie zamawiamy. Uczestniczymy w europejskim mechanizmie zakupu tego leku, który działa według schematu, że cała UE zawiera umowę [z producentem] i dostajemy go w ramach tej umowy według parytetu liczby chorych" - zaznaczył minister zdrowia.
"Dostawy są jakby z góry nam narzucone, ale w październiku dostaliśmy 20 tys. (dawek) tego leku, w listopadzie będzie 15 tys." - wyjaśnił Waldemar Kraska.
"Z tego, co wiemy, tego leku powinno wystarczyć, ale jeżeli będzie za mało, to przesuniemy te dostawy, które są zaplanowane na styczeń i luty, także na ten rok. Więc tutaj nie ma raczej żadnego niepokoju, że tego leku dla chorych z COVID-19 nie zabraknie" - zapewnił wiceminister zdrowia.
Remdesivir trafia przede wszystkim do szpitali "covidowych"
Minister zdrowia Adam Niedzielski wyjaśnił, że rząd będzie starał się zwiększać ilość remdesiviru. Jak powiedział, na razie nie dostaje informacji o ograniczeniu dostępności tego leku w szpitalach.
Dodał, że lek trafia przede wszystkim do szpitali "covidowych". Przyznał, że w innych szpitalach jego dostępność może być zdecydowanie mniejsza.
PRZECZYTAJ TAKŻE: FDA zatwierdziła remdesivir jako lek na COVID-19
Udostępnij artykuł: