Kompendium24.pl

Medibas.pl

Kontakt

Reklama

E-wydanie

Szukaj

Więcej

Choroby zakaźne

Kolejny kraj przyznaje, że nie da się wyeliminować koronawirusa. I łagodzi restrykcje

Opublikowano:

Fot. Pixabay

W Nowej Zelandii, mimo surowych ogólnokrajowych restrykcji wprowadzonych po wykryciu zaledwie jednego przypadku zakażenia wariantem delta, nie udało się całkowicie zdławić epidemii i zahamować przyrostu zakażeń. Rząd przyznał, że kompletne wyeliminowanie koronawirusa jest niemożliwe.

Czytaj więcej o:

Koronawirus SARS-CoV-2Choroby zakaźne

JW/PAP


Rząd Jacindy Ardern przyznał w poniedziałek, jak zrobiła to już większość krajów, że kompletne wyeliminowanie koronawirusa jest niemożliwe – poinformowała agencja Associated Press.

Plan łagodzenia restrykcji

Władze w Auckland już ogłosiły ostrożny plan łagodzenia restrykcji sanitarnych, które w znacznej mierze krępują codzienne funkcjonowanie tego największego nowozelandzkiego miasta. Od wtorku mieszkańcy będą mogli skorzystać z plaż, spędzać czas na świeżym powietrzu z bliskimi „z tego samego gospodarstwa domowego”, zostaną też otwarte przedszkola. Terminarz otwierania sklepów, restauracji i barów nie został jeszcze ustalony.

Od początku pandemii Nowa Zelandia realizowała rygorystyczne podejście do wirusa, prowadząc politykę „zero tolerancji”, polegająca na ścisłym kontrolowaniu aktywności społecznej mieszkańców i ograniczaniu kontaktów międzyludzkich. Strategia sprawdziła się, jak pokazują dane – w 5 milionowym państwie odnotowano tylko 27 zgonów na Covid-19.

Rygorystyczna polityka państwa wywołała jednak opór części społeczeństwa. W pierwszy weekend października setki ludzi protestowały przeciw dotychczasowym ograniczeniom. A opozycyjny deputowany Chris Bishop stwierdził, że „rząd nie ma jasnej strategii radzenia sobie z epidemią poza całkowitą kapitulacją”.

Restrykcje działały, ale pojawił się wariant Delta

Sytuacja w Nowej Zelandii była opanowana do sierpnia br., gdy z miejsca odbywania kwarantanny przez podróżnego powracającego z Australii wymknęła się bardziej zaraźliwa odmiana koronawirusa, Delta.

Mimo surowych ogólnokrajowych restrykcji wprowadzonych po wykryciu zaledwie jednego przypadku zakażenia wariantem delta, nie udało się całkowicie zdławić epidemii i zahamować przyrostu zakażeń.

Choroba rozprzestrzeniła się wśród grup nieufnych wobec władzy i gorzej poinformowanych o bieżącej sytuacji w kraju, w tym wśród członków lokalnych gangów i bezdomnych.

W poniedziałek (4 października) wykryto 29 przypadków, co zwiększyło bilans od początku pandemii do 1300.

Szczepionka przeciw COVID-19 daje nadzieję

– Jest jasne, że okresy surowych ograniczeń nie doprowadziły nas do braku przypadków zachorowań. (…) Izolacja była konieczna, ponieważ nie dysponowaliśmy szczepionką. Teraz ją mamy i możemy zmieniać sposób organizacji naszego życia - powiedziała nowozelandzka premier.

Nowa Zelandia powoli w porównaniu ze światowymi liderami rozpoczęła kampanię szczepień przeciw Covid-19. Dotychczas około 65 proc. Nowozelandczyków przyjęło co najmniej jedną dawkę, a 40 proc. jest w pełni zaszczepionych.

– Jest dobry powód, abyśmy z optymizmem patrzyli w przyszłość, ale nie możemy się spieszyć – stwierdziła Ardern.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Czy wirus SARS-CoV-2 zostanie z nami na zawsze?

Udostępnij artykuł:

Czytaj więcej


Szczepienia przeciw COVID-19 w sezonie 2026/2027 - są już rekomendacje ekspertów

Profilaktyka

Są już zaktualizowane rekomendacje dot. szczepień przeciw COVID-19 w sezonie 2026/2027. Szczepienie zalecane jest m.in. wszystkim osobom od 60. roku życia, w tym szczególnie...