Kompendium24.pl

Medibas.pl

Kontakt

Reklama

E-wydanie

Szukaj

Więcej

Choroby zakaźne

Dr Ernest Kuchar: ocieplenie będzie ważnym czynnikiem spowalniającym epidemię COVID-19

Opublikowano:

iStock sibway

Ważnym czynnikiem spowolniającym przebieg epidemii koronawirusa będzie ocieplenie. Wraz z wyższą temperaturą będziemy przebywali więcej na otwartym powietrzu. Wiadomo, że do większości zakażeń dochodzi w pomieszczeniach - mówi dr hab. n. med. Ernest Kuchar z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

Czytaj więcej o:

Koronawirus SARS-CoV-2Choroby zakaźne

EG/PAP/Szymon Ździebłowski


Ministerstwo Zdrowia podało 23 lutego informację o 6310 nowych zakażeniach koronawirusem. Ostatniej doby wykonano blisko 42 tys. testów na koronawirusa.

Kolejny szczyt zakażeń i zachorowań

"Liczbę zakażeń należy interpretować w kontekście odsetka dodatnich wyników. Jeżeli on się zwiększa, oznacza to, że koronawirus zwiększa swoje znaczenie wśród innych zakażeń układu oddechowego" - ocenia specjalista chorób zakaźnych Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego dr hab. n. med. Ernest Kuchar.

Według niego wykrywana jest tylko cześć zakażeń - być może około połowy.

Odnosząc się do obecnej sytuacji epidemicznej dr Kuchar stwierdził, że widoczny jest minimalny stan wzrostowy, ale nie powinno być to zaskoczeniem.

"Przecież o tej trzeciej fali mówiło się dawno. Jest oczywiste, że poluzowywanie obostrzeń będzie zwiększało liczbę zachorowań. Doszedł także nowy istotny czynnik w postaci bardziej zaraźliwej mutacji brytyjskiego koronawirusa. Te czynniki razem tworzą warunki sprzyjające zwiększeniu liczby zakażeń" - powiedział ekspert.

Coraz mniej osób przestrzega obostrzeń

"Ważnym czynnikiem, który przeciwdziała epidemii będzie wiosna i panujące wyższe temperatury. Wówczas będziemy więcej czasu przebywali na otwartym powietrzu, a wiadomo, że do większości zakażeń, jak się szacuje nawet 7 na 8, dochodzi w pomieszczeniach zamkniętych, gdzie stężenie wirusa jest większe" - dodał.

Zatem - jak dodał - jeśli będzie cieplej, liczba chorych będzie w naturalny sposób malała. W ocenie dr. Kuchara najbardziej niebezpieczne są zatem m.in. centra handlowe czy autobusy.

Wyraził nadzieję, że obecny szczyt zachorowań będzie niższy niż z jesieni ubiegłego roku, ale - jak zaznaczył - epidemia "już nieraz nas zaskakiwała". Wskazał też na "erozję obostrzeń" - wiele osób ich nie przestrzega lub nagina reguły.

"Stąd efekty tych samych ograniczeń są mniejsze niż wprowadzanych kilka miesięcy temu" – dodał.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Prof. Zatoński: Polska znajduje się wśród krajów o wysokim współczynniku umieralności z powodu COVID-19

Udostępnij artykuł:

Czytaj więcej


Szczepienia przeciw COVID-19 w sezonie 2026/2027 - są już rekomendacje ekspertów

Profilaktyka

Są już zaktualizowane rekomendacje dot. szczepień przeciw COVID-19 w sezonie 2026/2027. Szczepienie zalecane jest m.in. wszystkim osobom od 60. roku życia, w tym szczególnie...