Kompendium24.pl

Medibas.pl

Kontakt

Reklama

E-wydanie

Szukaj

Więcej

Chirurgia

Niedzielski: to lekarze chcieli wprowadzenia asystenta chirurga. Chirurdzy: nie było szerszych konsultacji

Opublikowano:

iStock

Chodzi nie o wprowadzenie nowego zawodu, ale raczej o podniesienie kwalifikacji już wyszkolonych i doświadczonych ratowników medycznych oraz pielęgniarek, by mogli zostać asystentem chirurga - uważa Adam Niedzielski.

Czytaj więcej o:

ChirurgiaSystem ochrony zdrowia

EG/PAP


W połowie lipca 2021 r. opublikowano zarządzenie, które wprowadza nowe możliwości rozwoju zawodowego dla pielęgniarek i ratowników medycznych: chirurgiczną asystę lekarza.

Asystent chirurga - pomoc czy dodatkowy obowiązek?

Pielęgniarka i ratownik medyczny, którzy uzyskaliby kwalifikacje po szkoleniu specjalizacyjnym, mogliby odciążyć chirurga (w szczególności chirurga ogólnego) w czynnościach przedoperacyjnych, a także przy stole operacyjnym i w trakcie opieki pozabiegowej nad pacjentem.

Pomysł został skrytykowany przez środowisko medyczne. Dezaprobatę wyraził samorząd lekarski - zarówno NIL, jak i lokalne izby. W imieniu Okręgowej Izby Lekarskiej w Łodzi wypowiedział jej prezes dr Paweł Czekalski. Jego zdaniem wprowadzenie nowej specjalizacji "chirurgiczna asysta lekarza" dla pielęgniarek i ratowników nie odciąży lekarzy w pracy, a dodatkowo będzie wymagać od nich sprawowania nadzoru i ponoszenia odpowiedzialności za pracę tych osób.

PRZECZYTAJ TAKŻE:Chirurgiczny asystent lekarza. Chirurdzy krytykują najnowszy pomysł MZ

Niedzielski: chcieli tego sami lekarze

Jak komentuje te negatywne opinie Adam Niedzielski? W jego ocenie przede wszystkim trudno mówić o zupełnie nowym zawodzie w systemie.

– W naszej koncepcji nie mówimy o nowym zawodzie, lecz o podniesieniu kwalifikacji świetnie już wyszkolonych i doświadczonych ratowników medycznych i pielęgniarek, co będzie skutkowało zwiększeniem ich kompetencji. Zatem asystent lekarza to raczej stanowisko pracy, a nie nowy zawód - mówi minister.

Według szefa resortu zdrowia, krytyka tego rozwiązania jest o tyle zadziwiająca, że to właśnie „sami lekarze ten pomysł zarekomendowali i poprosili o wdrożenie".

– O takie rozwiązanie wnioskowali już od pewnego czasu chirurdzy ogólni czy kardiochirurdzy - podkreśla szef MZ.

Jak stwierdził minister, każde nowe rozwiązanie w systemie ochrony zdrowia spotyka się z jednej strony z uznaniem, a z drugiej z krytyką. W związku z tym resort liczy się z “nerwowymi reakcjami”.

Jak jednak twierdzi Porozumienie Chirurgów SKALPEL, z chirurgami szerzej ten pomysł nie był konsultowany. “Słyszeliśmy, że to pomysł Prof. Zembali, który zatrudnia takich asystentów w swojej klinice” - napisali chirurdzy pod tweetem portalu pulsmedycyny.pl. Jak podkreślili, ze względu na fakt, że wielu chirurgów jest w wieku przedemerytalnym, ważniejsze jest, żeby wykształcić nowych lekarzy specjalistów.

Słyszeliśmy, że to pomysł Prof. Zembali, który zatrudnia takich asystentów w swojej klinice, ale z chirurgami szerzej ten pomysł nie był konsultowany.Ze względu na fakt, że wielu chirurgów jest w wieku przedemerytalnym ważniejsze jest żeby wykształcić nowych lekarzy specjalistów

— Porozumienie Chirurgów (@PChSKALPEL)

Szybka recepta na problemy chirurgii?

Za wprowadzeniem asystenta chirurga przemawia problem braków kadrowych w chirurgii, szczególnie tej ogólnej oraz fakt, że trudno będzie je nadrobić z roku na rok: szkolenie specjalistów trwa lata. Tym bardziej należy odciążyć aktywnych zawodowo chirurgów. Z drugiej strony część środowiska podkreśla, że to spowoduje większy odpływ z zawodów pielęgniarki i ratownika medycznego - a i tych medyków brakuje. Część lekarzy obawia się także o poziom realnych umiejętności asystentów.

– My mamy na to argumenty w postaci środków z React UE (Wsparcie na rzecz odbudowy), dzięki którym zbudujemy profesjonalną ścieżkę szkolenia - zapewnił minister zdrowia.

W założeniach asystenci mają być wsparciem w czasie operacji, asystować chirurgowi, wykonywać drobne zabiegi samodzielnie, konsultować zaopatrywanie ran, zdejmować szwy.

– Będę mogli także zajmować się pacjentem w warunkach okołooperacyjnych i pooperacyjnych, prowadzić określone czynności diagnostyczne i terapeutyczne - dodaje Adam Niedzielski.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Są pomysły na uzdrowienie polskiej chirurgii

Chirurgiczna asysta lekarza receptą na brak chirurgów? Lekarze są innego zdania

Udostępnij artykuł:

Czytaj więcej


Duże podwyżki w szpitalach, dyrektorzy martwią się o ich finansowanie. "System się załamie"

Finanse

Od lipca minimalna pensja najlepiej wykształconych pielęgniarek wzrośnie do 10,5 tys. zł (brutto). Lekarz ze specjalizacją zarobi min. 11,9 tys. zł, a salowe - 5,3...