Kompendium24.pl

Medibas.pl

Kontakt

Reklama

E-wydanie

Szukaj

Więcej

Anestezjologia i intensywna terapia

Kiedy leczenie staje się terapią daremną. Perspektywa pielęgniarki intensywnej terapii

Opublikowano:

Fot. Archiwum

Nie ma jednego parametru, który wyznacza moment przejścia od leczenia przyczynowego do opieki ukierunkowanej na komfort chorego. W oddziale intensywnej terapii jest to zazwyczaj proces — kliniczny, komunikacyjny i emocjonalny. Z perspektywy pielęgniarki pracującej w OIT widać w nim nie tylko granice medycyny, ale także doświadczenie bliskich pacjenta i psychiczne obciążenie personelu.

Czytaj więcej o:

Terapia daremna

Katarzyna Matusewicz


Dr hab. n. o zdr. Kamila Rachubińska jest pielęgniarką intensywnej terapii, edukatorką i badaczką związaną z Katedrą i Zakładem Pielęgniarstwa Wydziału Nauk o Zdrowiu Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie.


Kiedy z perspektywy pielęgniarki pracującej w oddziale intensywnej terapii (OIT) zaczyna się terapia daremna?

Nie ma wyraźnej granicy, od której można z pełnym przekonaniem powiedzieć: od tej chwili mamy do czynienia z terapią daremną. Najczęściej jest to proces, w którym stopniowo narasta przekonanie, że mimo intensywnego leczenia nie udaje się osiągnąć celu, a kolejne interwencje nie zmieniają rokowania.

Pielęgniarki spędzają przy łóżku pacjenta najwięcej czasu, dlatego często jako pierwsze zauważają, że mimo prowadzonego postępowania dochodzi do pogorszenia. Nie chodzi przy tym wyłącznie o pojedyncze wskaźniki, ale o pełny kontekst kliniczny oraz kierunek zmian. Momentu przejścia od leczenia ukierunkowanego na wyprowadzenie chorego z ostrego stanu do postępowania nastawionego przede wszystkim na jego komfort nie da się sprowadzić do jednego schematu ani prostego zestawu kryteriów. Oczywiście, istotne znaczenie mają wyniki badań i podstawowe parametry życiowe, ale wpływa na to znacznie więcej czynników. Trzeba uwzględnić choroby współistniejące, wcześniejszą kondycję pacjenta, jego obciążenia, dostępną dokumentację medyczną oraz rzeczywiste możliwości zahamowania procesu chorobowego. Dlatego każda taka sytuacja wymaga indywidualnego podejścia i nie jest rozstrzygnięciem zero-jedynkowym.

Jakie zmiany w obrazie klinicznym pacjenta pielęgniarka może dostrzec jako pierwsza?

Pielęgniarka, dzięki stałej i bezpośredniej obserwacji chorego, często jako pierwsza dostrzega oznaki stopniowego pogarszania się jego stanu. Mogą to być na przykład niekorzystne trendy w parametrach życiowych, brak oczekiwanej poprawy stanu chorego mimo prowadzonego leczenia albo narastająca potrzeba kolejnych interwencji podtrzymujących funkcje życiowe. Ponieważ śledzi stan pacjenta dzień po dniu, łatwiej wychwytuje nie tylko pojedyncze odchylenia, ale też szerszy obraz i kierunek zmian. Są jednak również oznaki, których nie da się sprowadzić wyłącznie do liczb. Zmienia się wygląd pacjenta: rysy twarzy stają się bardziej wyostrzone, skóra przybiera inny odcień, pojawia się ogólne wrażenie postępującego wyniszczenia i narastającej niewydolności organizmu. To objawy, których nie sposób sprowadzić do jednego wskaźnika, ale dla doświadczonej pielęgniarki bywają bardzo czytelne.


Pacjent z zespołem kruchości w OIT. Prof. Szczeklik: wiek to nie wszystko


Skoro więc już na etapie codziennej obserwacji można dostrzec, że dalsza eskalacja leczenia nie przynosi korzyści, pojawia się pytanie o wcześniejszy etap — kwalifikację do OIT.

Pacjent, wobec którego już wtedy pojawia się podejrzenie terapii daremnej, co do zasady nie powinien być kierowany na poziom intensywnej terapii. Pobyt w OIT wiąże się bowiem z licznymi procedurami inwazyjnymi, takimi jak założenie wkłucia centralnego, kaniuli dotętniczej, zgłębnika żołądkowego czy cewnika do pęcherza moczowego. Są to interwencje obciążające, mogące nasilać cierpienie, a jednocześnie niezmieniające rokowania. W praktyce jednak nie zawsze da się to jednoznacznie ocenić od razu. Zdarza się, że chory trafia do oddziału z realną nadzieją na odwrócenie ostrego stanu, a dopiero w toku leczenia okazuje się, że możliwości postępowania zostały wyczerpane.

Kto rozpoczyna rozmowę o granicach leczenia i ostatecznie podejmuje decyzję o zaprzestaniu terapii daremnej?

Decyzja o uznaniu terapii za daremną należy do...

Dalsza część wywiadu do przeczytania na Intensywna.pl

Polecamy także: Noblista prof. Victor Ambros: ludzkość pokona nowotwory [WYWIAD]

Udostępnij artykuł:

Czytaj więcej


Prof. Czuczwar: bez zmian legislacyjnych trudno będzie rozwijać dawstwo po zatrzymaniu krążenia

Anestezjologia i intensywna terapia

Możliwość zwiększenia liczby narządów dostępnych do przeszczepienia coraz częściej wiązana jest z pobieraniem ich po nieodwracalnym zatrzymaniu krążenia. Szersze wykorzystanie tego rozwiązania wymaga jednak nie...