Leczenie chorych na cukrzycę typu 1 jest coraz skuteczniejsze

Rozmawiała Ewa Kurzyńska
opublikowano: 24-01-2019, 12:46

Nowoczesne technologie stosowane w diabetologii pozwalają przybliżyć funkcjonowanie chorych na cukrzycę typu 1 do poziomu fizjologicznego. O perspektywach terapii komórkowej rozmawiamy z prof. dr hab. n. med. Małgorzatą Myśliwiec, kierownikiem Katedry i Kliniki Pediatrii, Diabetologii i Endokrynologii Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Jak wygląda dziś jakość życia pacjentów z cukrzycą typu 1?

Zobacz więcej

Prof. dr hab. n. med. Małgorzata Myśliwiec

Archiwum

Od wynalezienia insuliny minęło prawie sto lat. Od tego czasu ten ratujący życie lek oraz sposób jego podawania nieustannie są doskonalone. Dzięki temu terapia chorych na cukrzycę typu 1 staje się coraz mniej uciążliwa zarówno dla nich, jak również ich opiekunów. Trzeba jednak pamiętać, że to wciąż leczenie substytucyjne. Bez wątpienia przełomem było upowszechnienie osobistych pomp insulinowych oraz coraz szersze w populacji wieku rozwojowego i osób do 26. roku życia zintegrowanie tych urządzeń z systemem ciągłego monitowania glikemii (CGM). Przed wprowadzeniem częściowej refundacji elektrod do CGM (2018 rok) wszyscy pacjenci lub opiekunowie chorych dzieci dokonywali pomiarów glikemii glukometrami kilka, a nawet kilkanaście razy dziennie. Uzyskany wynik z krwi włośniczkowej z nakłucia opuszków palców informował tylko o wartości glikemii w momencie pomiaru, nie zaś o tym, jaki był poziom cukru np. 5 minut wcześniej i jaki może być za 5 minut. Dziś uzyskujemy z CGM w sposób bezbolesny nawet 288 pomiarów w ciągu doby w sposób ciągły.

Jak te nowe możliwości wpłynęły na leczenie chorych?

Wprowadzenie systemu ciągłego monitowania glikemii okazało się przełomem w leczeniu chorych na cukrzycę, jak też w badaniach naukowych prowadzonych w zakresie zastosowania nowych leków, w tym nowych insulin zbliżonych do fizjologicznego profilu działania. Zastosowanie CGM u pacjentów chorych na cukrzycę typu 1, podejmujących dotychczas decyzję terapeutyczną tylko na podstawie uzyskanych kilku pomiarów glikemii z glukometru, pokazało istnienie znacznych wahań glikemii (hiper- i hipoglikemii) w ciągu doby. A to ma istotne znaczenie w patogenezie rozwoju ostrych (hipoglikemia, kwasica ketonowa), jak i późnych powikłań choroby (nefropatia, retinopatia, neuropatia cukrzycowa). Poziom HbA1c, jako dotychczasowy parametr wyrównania cukrzycy, nie informował o zmienności glikemii.

Współczesna diabetologia, ukształtowana przez dostęp do nowoczesnych technologii, osobistych pomp insulinowych, refundowanych od 2010 roku, coraz częściej zintegrowanych z CGM, pozwala zbliżyć się do poziomu fizjologii. Do możliwości życia osoby bez cukrzycy, u której wydzielanie insuliny jest zmienne w zależności od rodzaju, ilości spożywanych posiłków, typu aktywności fizycznej. System CGM informuje na bieżąco nie tylko o aktualnych poziomach glikemii, ale również o ich trendach. Ponadto wzbogacony jest w alarmy dźwiękowe lub wibracyjne zwiększające bezpieczeństwo terapii, np. alarm hipo- i hiperglikemii, predykcyjny hipo- i hiperglikemii, tempa wzrostu i spadku glikemii.

Czyli leczenie z wykorzystaniem CGM pozwala naśladować procesy fizjologiczne, uniknąć incydentów hipoglikemii?

Tak, to nas bardzo zbliża do fizjologii. Zastosowanie CGM w leczeniu i monitorowaniu cukrzycy typu 1 to fundamentalny krok na drodze do tzw. systemu zamkniętej pętli, czyli sztucznej trzustki. Integracja CGM z osobistą pompą insulinową umożliwia na dalszych etapach postępu technologicznego automatyzację dawkowania insuliny. Pierwszym etapem było wprowadzenie pompy insulinowej z wstrzymaniem podaży insuliny w momencie wystąpienia hipoglikemii. Kolejnym krokiem — urządzenie z funkcją wstrzymania podaży insuliny przed zbliżającą się hipoglikemią i ponowne jej uruchomienie, gdy pompa insulinowa zarejestruje tendencję wzrostową glikemii. Zastosowanie powyższej technologii w pacjentów z cukrzycą typu 1 pozwala na znaczne wydłużenie czasu normoglikemii i praktycznie niemal całkowitą redukcję czasu spędzonego w hipoglikemii. A hipoglikemia została uznana za główną przeszkodę w uzyskaniu prawidłowego wyrównania metabolicznego choroby i jest powodem obniżenia jakości życia pacjentów.

Jest pani w zespole, który pracuje nad szczepionką hamującą proces autoimmunologiczny, niszczący komórki beta trzustki. Szykuje się kolejny przełom w leczeniu chorych na cukrzycę typu 1?

Rzeczywistym przełomem w leczeniu chorych na cukrzycę będzie diagnozowanie jej na wczesnym etapie rozwoju oraz zastosowanie leczenia wstrzymującego proces autoimmunologiczny powodujący apoptozę komórek beta trzustki. Już dziś wiadomo, że zaburzenia tolerancji immunologicznej są jedną z najważniejszych przyczyn rozwoju cukrzycy typu 1. Od niedawna wiemy, że jedną z podstawowych populacji komórek, które biorą udział w tym procesie, są limfocyty T regulatorowe CD4+CD25+ (Treg). Wyniki badań, w których uczestniczę we współpracy z prof. dr. hab. n. med. Piotrem Trzonkowskim, dr hab. n. med. Natalią Marek-Trzonkowską z Katedry i Zakładu Immunologii Klinicznej i Transplantologii GUMed, wskazują, że ich niedobór lub zaburzona funkcja immunosupresyjna są powodem rozwoju reakcji autoimmunologicznych, skierowanych przeciw wyspom trzustki. Wydaje się logiczne, że zwiększenie liczby Treg lub pobudzenie ich funkcji może spowodować znaczne zwolnienie procesu autoimmunologicznego u pacjenta, a w konsekwencji przesunąć początek wystąpienia objawów klinicznych lub nawet zatrzymać ten proces.

Mam przyjemność być głównym koordynatorem części klinicznej projektu „Terapia komórkowa cukrzycy typu 1 w oparciu o namnożone sztucznie limfocyty regulatorowe CD+CD25+CD127-”. Polega on na podjęciu próby podaży namnożonych wcześniej autologicznych limfocytów Treg pacjentom w bardzo wczesnej fazie rozpoznania cukrzycy typu 1. Badanie jest nowatorskie — zaprojektowano i zoptymalizowano warunki hodowli i separacji limfocytów Treg, dzięki czemu z niewielkiej ich liczby po separacji udało się ją 100-1000 razy zwielokrotnić, uzyskując kilka-kilkanaście miliardów komórek. Celem projektu jest opracowanie i wprowadzenie do leczenia nowatorskiej, pierwszej na świecie terapii komórkowej w leczeniu cukrzycy typu 1 w okresie „prediabetes”.

Co mówią dotychczasowe wyniki o tej innowacyjnej terapii?

Uzyskano pierwsze obiecujące wyniki badań. Kilka lat po podaniu namnożonych limfocytów Treg u pacjentów z rozpoznaną cukrzycą typu 1 wykazano lepiej zachowaną funkcję komórek beta trzustki, mierzoną poziomem C-peptydu, w porównaniu do grupy pacjentów, która nie otrzymała limfocytów Treg. Dobowe dawki insuliny w grupie dzieci, u których zastosowano terapię komórkową, były istotnie niższe, a kilku pacjentów nie wymagało podaży insuliny przy prawidłowym poziomie wyrównania metabolicznego choroby mierzonej HbA1c. Pierwsze wyniki badań budzą nadzieję, że być może podaż tych komórek w okresie „prediabetes” zatrzyma lub przynajmniej zwolni proces niszczenia wysp trzustkowych przez autoagresywne limfocyty T w okresie poprzedzającym wystąpienie klinicznych objawów cukrzycy. Projekt został doceniony w IV edycji konkursu organizowanego przez „Puls Medycyny” w 2012 roku na wybitnego innowatora w polskiej ochronie zdrowia i zajął I miejsce wśród 20 zgłoszonych do konkursu prac.

Kiedy szczepionka ma szanse się upowszechnić?

Dotychczas z tej innowacyjnej metody leczenia w ramach badań klinicznych skorzystało ponad 60 pacjentów. Uzyskane wyniki były bardzo optymistyczne i obecnie jesteśmy na progu trzeciej fazy badań.

O kim mowa

Prof. dr hab. n. med. Małgorzata Myśliwiec jest specjalistą endokrynologiem, diabetologiem i pediatrą, wiceprzewodniczącą zarządu Sekcji Pediatrycznej Polskiego Towarzystwa Diabetologicznego, członkiem Rady Naukowej przy ministrze zdrowia.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Rozmawiała Ewa Kurzyńska

× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.