Konflikt w Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie. NFZ: wypłaciliśmy placówce 468,5 mln zł

EG/PAP
opublikowano: 28-10-2021, 16:19

Szpital Uniwersytecki żąda od MZ zapłaty 25 mln zł w związku z wydatkami poniesionymi przez placówkę na walkę z COVID-19. NFZ zapewnia, że na bieżąco finansuje realizację wszystkich świadczeń wykonywanych zarówno w Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie, jak i w działającym przy nim szpitalu tymczasowym.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Marcin Jędrychowski, dyrektor Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie-Prokocim
Archiwum

Dyrekcja Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie-Prokocimu skierowała 26 października do ministra zdrowia wezwanie do zapłaty 25 mln zł. Na tyle placówka oszacowała koszty prowadzenia szpitala tymczasowego, a konkretniej różnicę pomiędzy przychodami, a kosztami, jakie szpital poniósł od października 2020 r. do września 2021 r. w związku z prowadzeniem szpitala tymczasowego.

Dyrektor SU: na zapłatę czekamy tydzień

W tym czasie, jak uzasadnia dyrekcja, szpital tymczasowy przy ul. Kopernika w Krakowie, aby mógł funkcjonować, musiał być finansowany ze środków przeznaczonych na podstawową działalność szpitala, jaką jest prowadzenie oddziałów niecovidowych. Wezwanie, z podanym numerem konta szpitala, ma siedmiodniowy termin realizacji.

– Jeżeli w tym czasie przelew nie zostanie zrealizowany, wystąpię na drogę prawną, do sądu – o zabezpieczenie i wypłatę tej kwoty – zapowiedział dyrektor SU Marcin Jędrychowski.

Resort: rozliczenia ze szpitalami? To odpowiedzialność NFZ

Do sprawy w środę 27 października odniósł się minister zdrowia Adam Niedzielski, który zaznaczył, że kwestiami rozliczeń finansowych zajmuje się Narodowy Fundusz Zdrowia. Jak przypomniał, to dyrektor właściwego oddziału NFZ w pierwszej kolejności prowadzi rozliczenia.

– Jeżeli są jakieś poważne zastrzeżenia i wątpliwości dotyczące bądź to niewłaściwej kwalifikacji, bądź niewłaściwego rozliczenia, jest oczywiście centrala Narodowego Funduszu Zdrowia, która w takich relacjach jest instytucją odwoławczą – powiedział Adam Niedzielski.

Niedzielski, do którego dyrektor Szpitala Uniwersyteckiego skierował wezwanie do zapłaty, ocenił, że "to nie jest niezwykłą sytuacją, żeby w ocenie podmiotu leczniczego należne środki były większe od tego, co otrzymuje z NFZ".

– Te sytuacje, każda po każdej, są wyjaśniane. W razie zupełnie przeciwstawnych stanowisk jest droga sądowa, która jest wykorzystywana - dodał.

NFZ: dotychczas wypłaciliśmy szpitalowi prawie pół miliona

Rzeczniczka prasowa małopolskiego NFZ Aleksandra Kwiecień poinformowała w czwartek 28 października że małopolski oddział Funduszu na bieżąco finansował i finansuje świadczenia medyczne realizowane w szpitalu tymczasowym w Krakowie, którego szpitalem patronackim jest Szpital Uniwersytecki. Zasady finansowania szpitali tymczasowych są określone w stosownych zarządzeniach prezesa NFZ, opartych na podstawie wyceny AOTMiT.

Do tej pory w ramach wykonywanych świadczeń związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19 małopolski NFZ wypłacił Szpitalowi Uniwersyteckiemu prawie 468,5 mln zł:

  • w tym na świadczenia realizowane w szpitalu tymczasowym - ponad 47 mln zł,
  • na świadczenia związane z leczeniem pacjentów w szpitalu – ponad 330,6 mln zł,
  • dodatki covidowe dla pracowników medycznych – ponad 88 mln zł
  • dodatki covidowe dla pracowników niemedycznych – 2,7 mln zł.

Rzeczniczka zaznaczyła, że wezwanie do zapłaty nie wpłynęło do NFZ.

Jędrychowski: deficyt jest pokłosiem decyzji ministra

Dyrektor Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie wyjaśnił w środę, że wezwanie skierowane do ministra zdrowia, "ma genezę w decyzjach ministra". To minister – co podkreślił Jędrychowski – zlecił szpitalowi realizację zadania dodatkowego, polegającego na prowadzeniu szpitala tymczasowego.

– Prowadzenie szpitala tymczasowego nie jest podstawowym zadaniem Szpitala Uniwersyteckiego, a zgodnie z przepisami za wykonanie zleceń trzeba zapłacić - wskazuje dyrektor Jędrychowski.

Wcześniej w tej sprawie dyrektor kierował już monity nie tylko do Ministerstwa Zdrowia, ale i do Narodowego Funduszu Zdrowia i Agencji Ocen Technologii Medycznych i Taryfikacji.

Jędrychowski wyjaśnił, że deficyt dotyczy szpitala tymczasowego, ale przekłada się na cały Szpital Uniwersytecki – bo to z niego pochodziły środki potrzebne na nieustanne funkcjonowanie szpitala tymczasowego. Na deficyt składa się głównie – jak wymieniał dyrektor – niedoszacowanie procedur, błędne założenia dotyczące liczby personelu, koniecznego do zajmowania się pacjentami covidowymi. W deficycie tym są także dodatki covidowe, niewypłacane personelowi szpitala tymczasowego od czerwca.

Od 1 listopada oddział chorób zakaźnych w Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie-Prokocimiu przy ul. Jakubowskiego ma być częściowo przekształcony w oddział covidowy. W ten sposób cały szpital, wraz z tymczasowym, staje się szpitalem tzw. drugiego poziomu, dzięki czemu personel szpitala tymczasowego uzyska prawo do dodatku covidowego. W Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie-Prokocimiu jest teraz ok. 50 pacjentów z COVID-19, w tym 13 wymaga intensywnej terapii. "W tym momencie są wolne łóżka, ale liczba zakażeń rośnie" – wskazał dyrektor.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Medycy sprzed Powązek: panie premierze, ministrze, robicie wszystko, żeby było więcej pogrzebów

Wydatki na zdrowie w 2022 r. Gadomski: znowu znacząco wzrosną

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.