Konflikt o Szpital Południowy. Trzaskowski zarzuca rządowej pełnomocniczce niegospodarność. “Ponad 10 mln zł długu”

EG/PAP
opublikowano: 08-09-2021, 15:53

Zadłużenie w wysokości 10 milionów złotych, niegospodarne zarządzanie zasobami kadrowymi i nieprawidłowe przechowywanie dokumentacji medycznej - to zarzuty prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego wobec dr. Ewy Więckowskiej, niedawnej pełnomocniczki zarządzającej Szpitalem Południowym na polecenie ministra Niedzielskiego.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Na środowej (8 września) konferencji prasowej Rafał Trzaskowski odniósł się do trwającego sporu pomiędzy władzami samorządowymi i centralnymi dotyczącymi Szpitala Południowego. Placówka jakiś czas temu wyrokiem sądu administracyjnego została miastu zawrócona, a dr Ewa Więckowska - pełnomocniczka ministra Niedzielskiego ustanowiona na wniosek wojewody mazowieckiego Konstantego Radziwiłła - zrezygnowała.

Jakie są wyniki zarządzania Szpitalem Południowym przez rządowa pełnomocniczkę?

Rafał Trzaskowski skrytykował sposób zarządzania Szpitalem Południowym przez dr Ewę Więckowską. Jego zdaniem efektem jej decyzji jest m.in wysokie zadłużenie placówki. Dług powstały w okresie zarządzania przez pełnomocniczkę miałby, zgodnie z informacjami przekazanymi przez prezydenta, wynieść ponad 10 milionów złotych. W fatalny sposób, jego zdaniem, przechowywano też dokumentację medyczną, a na 20-30 pacjentów zatrudniony był personel, który miał zajmować się 300 pacjentami, więc był to przejaw "kompletnej niegospodarności".

– Codziennie odkrywamy nowe nieprawidłowości, a rządzący, mimo orzeczeń sądowych, wygląda na to, że znowu chcą ten szpital przejąć, co nie ma żadnego prawnego uzasadnienia - powiedział prezydent Trzaskowski.

Jak przyznał, strona rządząca nie ujawnia powodów takiego postępowania.

– Sam się zastanawiam, po co. My przez cały czas podczas epidemii współpracowaliśmy z rządem, szykowaliśmy łóżka, mimo że koncepcje zmieniały się co chwila. Choć wciąż byliśmy zaskakiwani decyzjami rządowymi, współpracowaliśmy, a w szpitalach warszawskich były łóżka covidowe - podkreślił.

– Przygotowaliśmy też Szpital Południowy, on zaczął dobrze funkcjonować, ale rządzący chyba z powodów politycznych, w związku z planami centralizacji zarządzania wszystkimi szpitalami, postanowili zabrać ten szpital warszawiakom - dodał, odnosząc się do zapowiadanej przez MZ reformy polskiego szpitalnictwa, która wzbudza w środowisku i wśród samorządowców spore kontrowersje.

Konflikt o Szpital Południowy. Jest propozycja kompromisu

Na tej samej konferencji prasowej wiceprezydent Renata Kaznowska, odpowiedzialna m.in. politykę zdrowotną na szczeblu samorządowym, poinformowała, że do Ministerstwa Zdrowia zostało przekazane pismo z propozycją kompromisowego rozwiązania sporu. Zakłada ono, że to rząd wyznaczyłby kogoś do zarządzania szpitalem tymczasowym, przy pozostawieniu całej spółki Szpital Solec jako jednostki samorządowej. Renata Kaznowska przedstawiła także dokumentację, która ma dowodzić, że zarzuty o braku współpracy w czasie pandemii COVID-19 formułowane przez wojewodę mazowieckiego są nieprawdziwe. Zapewniła przy tym o woli porozumienia.

– To jest nasz sygnał do rządzących, że naprawdę jesteśmy gotowi na porozumienie. Jeśli rządzący chcą mieć jakiś wpływ na to, co w szpitalu się dzieje, jesteśmy absolutnie gotowi, aby z ludźmi wyznaczonymi przez pana ministra współpracować, żeby wszystko było przejrzyste i żeby ta współpraca rozwijała się harmonijnie - podkreślił Rafał Trzaskowski.

Przyznał, że choć "nagromadziło się dużo nieporozumień", samorząd jest gotowy do współpracy z rządem.

– Dziś szpital ten powinien leczyć, a nie być przedmiotem sporu politycznego - podkreślił.

Prezydent Warszawy przyznał też, że w ciągu ostatnich miesięcy wielokrotnie prosił o spotkanie ministra zdrowia Adama Niedzielskiego, ale ten ani razu nie znalazł dla niego czasu.

– To, że minister zdrowia nie ma czasu na spotkanie z prezydentem dwumilionowego miasta jest dosyć dziwne - ocenił.

Odpowiedź MZ: władze miasta prowadziły nieprzyjazną politykę wobec dr Więckowskiej

Do sprawy Szpitala Południowego odniósł się na konferencji prasowej podczas Forum Ochrony Zdrowia w Karpaczu także Adam Niedzielski. Minister bronił swojej decyzji o ustanowieniu pełnomocnika. Został także zapytany, czy rząd ponownie zamierza wprowadzić do tego szpitala komisarza.

– Tam rzeczywiście mieliśmy sytuacje konfliktową, która polegała na tym, że władze Warszawy nie podejmowały współpracy z wojewodą i wojewoda przedstawiał to jako barierę pod kątem możliwości tworzenia nowych łóżek - powiedział.

Zdaniem Niedzielskiego pełnomocniczka się sprawdziła, a dzięki jej zarządzaniu udało się zapewnić 150 łóżek dla pacjentów z COVID-19.

– Niestety władze Warszawy prowadziły wobec pełnomocnika politykę nieprzyjazną i pełnomocnik z łożył rezygnację, nie chcąc być obiektem sporu o charakterze politycznym - dodał.

– Na tę chwilę Szpital Południowy musi pełnić funkcję zabezpieczenia covidowego. Jeśli będziemy ponownie widzieli problemy we współpracy, to ja drugi raz takiej decyzji nie zawaham się podjąć, bo najważniejsze jest bezpieczeństwo pacjentów - zapowiedział minister zdrowia.

Jak podkreślił, decyzja o ponownym ustanowieniu pełnomocnika jeszcze nie zapadła. Odpowiedzialność za zadłużenie to, jego zdaniem, “kwestia właściciela, czyli władz Warszawy”.

– Tu nie ma łatwych rozwiązań, mam nadzieję, że jak przyjmiemy ustawę o modernizacji szpitalnictwa to bardzo szybko będziemy potrafili ocenić stending finansowy i podjąć działania restrukturyzacyjne - skomentował Adam Niedzielski.

Od 15 lutego w Szpitalu Południowym w Warszawie działa szpital tymczasowy dla pacjentów z COVID-19. Polecenie utworzenia go wydał wojewoda mazowiecki Konstanty Radziwiłł. Pod koniec marca, na wniosek wojewody, minister zdrowia wydał decyzję o wprowadzeniu pełnomocnika do zarządzającej Szpitalem Południowym spółki Szpital Solec. Została nim dr Ewa Więckowska, która pod koniec sierpnia zwróciła się do szefa MZ o odwołanie z tej funkcji, a minister się do tego przychylił.

29 lipca Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie stwierdził nieważność decyzji ministra zdrowia, który na wniosek wojewody mazowieckiego zdecydował o powołaniu rządowego pełnomocnika w Szpitalu Południowym. Minister Niedzielski zapowiedział złożenie skargi kasacyjnej na decyzję WSA do Naczelnego Sądu Administracyjnego.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Konflikt o Szpital Południowy. Sąd unieważnił decyzję MZ, resort będzie się odwoływał

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.