Kompendium24.pl

Medibas.pl

Kontakt

Reklama

E-wydanie

Szukaj

Więcej

Pielęgniarki i położne 

Pielęgniarki i położne zaniepokojone "woltą" MZ ws. kominów płacowych

Opublikowano:

Oczekiwanie, że to wyłącznie pracownicy etatowi mają ponieść koszt problemów finansowych NFZ, jest propozycją nieakceptowalną społecznie i nieracjonalną systemowo - podkreśla związek zawodowy pielęgniarek i położnych po wycofaniu się Ministerstwa Zdrowia z pomysłu limitowania wynagrodzeń lekarzy pracujących na kontraktach.


Marcin Książkowski


Przypomnijmy, podczas piątkowego (21 listopada) posiedzenia Naczelnej Rady Lekarskiej Ministerstwo Zdrowia wycofało się z pomysłu nałożenia górnego limitu wynagrodzeń dla medyków, którzy pracują na kontraktach. Resort zapowiedział natomiast dalsze rozmowy ze środowiskiem w zakresie racjonalizacji wydatków.

Korekta wycen zamiast limitowania kontraktów

Po ostatnim posiedzeniu Zespołu Trójstronnego do Spraw Ochrony Zdrowia 18 listopada MZ przekazało, że dyskutowane propozycje społeczne obejmują m.in.:

  • zmianę mechanizmu waloryzacji najniższych wynagrodzeń zasadniczych;

  • podwyższenie współczynników pracy dla grup 5 i 6 (pielęgniarki i położne ze średnim i wyższym wykształceniem oraz odpowiednimi specjalizacjami);

  • dostosowanie terminów podwyżek do kalendarza planowania budżetu państwa i NFZ – nowe zasady miałyby obowiązywać od 1 stycznia 2027 r.;

  • Wprowadzenie mechanizmu automatycznego przypisania pracownika do wyższej grupy zawodowej po podniesieniu kwalifikacji (za zgodą pracodawcy);

  • uregulowanie zasad zawierania umów cywilnoprawnych w ochronie zdrowia.

"Omawiane rozwiązania stanowią materiał do dalszych dyskusji i nie przesądzają o ostatecznym kształcie przepisów. Kolejne posiedzenie Zespołu Trójstronnego, będące następnym etapem dialogu, zaplanowano na 2 grudnia" - zapowiedział resort.

Po piątkowym spotkaniu z samorządem lekarskim minister Sobierańska-Grenda przekazała mediom, że resort rozważa kierunek, aby korekty najwyższych wynagrodzeń przeprowadzić w wycenie świadczeń. To krok w stronę wskazywaną przez samorząd - jak bowiem przekonuje prezes Naczelnej Rady Lekarskiej Łukasz Jankowski, kominy płacowe lekarzy są wynikiem przeszacowania niektórych procedur. - W Polsce jest niewiele ponad 400 lekarzy, którzy wystawiają faktury powyżej 100 tysięcy złotych. To temat marginalny związany z błędną wyceną - mówił niedawno w Radiu Zet.

Pielęgniarki i położne zaniepokojone "woltą" Ministerstwa Zdrowia

Zaniepokojone informacją o wycofaniu się resortu z wyznaczenia limitu wynagrodzeń kontraktowców jest natomiast Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych.

"Dotąd cały czas Ministerstwo Zdrowia komunikowało, że te dwa obszary [tzw. kontrakty i ustawa podwyżkowa - red.] wymagają pilnej regulacji ustawowej, a pomysł ustalenia górnych wynagrodzeń w kontraktach był wręcz autorskim pomysłem Ministerstwa Zdrowia. W wypowiedzi minister zdrowia pojawiła się deklaracja, że resort zamierza skupić się teraz wyłącznie na zmianach dotyczących ustawy o wynagrodzeniach, czyli na pogorszeniu warunków zatrudnienia pracowników medycznych i pracowników działalności podstawowej zatrudnionych na umowach o pracę. Zmiany mają polegać na rozmontowaniu, albo co gorsza wygaszeniu ustawy z dnia 8 czerwca 2017 r. o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych. Informacja ta, co znamienne przekazana została opinii publicznej, tuż po wizycie minister zdrowia w Naczelnej Izbie Lekarskiej, jest dla naszego Związku szczególnie zaskakująca" - piszą pielęgniarki i położne w komunikacie po ostatnich wydarzeniach.

I stwierdzają, że skoro po spotkaniu z samorządem lekarzy minister zdrowia zmieniła swoje stanowisko wobec ograniczenia kominów płacowych, oczekują tego samego - czyli odstąpienia od proponowanych zmian w ustawie o najniższych wynagrodzeniach, dotyczących zmiany wskaźnika waloryzacji i przesunięcia terminu jej realizacji.

Sprzeciw OZZPiP budzi "obecny przekaz ministerstwa, według którego jedyną drogą „ratowania” systemu ochrony zdrowia ma być odebranie ustawowo gwarantowanych praw pracownikom zatrudnionym na umowach o pracę".

"Oczekiwanie, że to wyłącznie pracownicy etatowi mają ponieść koszt problemów finansowych NFZ, jest propozycją nieakceptowalną społecznie i nieracjonalną systemowo"

- podkreślają pielęgniarki i położne.

Wyrażają też wątpliwości, czy decyzja premiera Donalda Tuska dotycząca zapewnienia apolityczności kluczowych stanowisk w Ministerstwie Zdrowia - poprzez obsadzenie ich w większości osobami reprezentującymi środowiska pracodawców - została właściwie zrealizowana.

OZZPiP poinformował, że przeprowadzi pilne, wewnętrzne konsultacje związkowe dotyczące dalszych działań, a także podejmie rozmowy z trzema centralami związkowymi: Forum Związków Zawodowych, OPZZ, NSZZ „Solidarność”.

Udostępnij artykuł:

Czytaj więcej


Finansowanie ABM. Marta Golbik z poprawką do „elastycznego” odpisu z NFZ

Finanse

Propozycja Ministerstwa Zdrowia, by zastąpić stały, wynoszący 0,3 proc. odpis z przychodów NFZ ze składki zdrowotnej na finansowanie Agencji Badań Medycznych mechanizmem „do 0,3 proc.”,...