Iwermektyna lekiem na COVID-19? Obiecujące wyniki badania

PAP/MJM
opublikowano: 20-01-2021, 13:31

Niewielkie, pilotażowe badanie wskazuje, że wczesne podanie przeciwpasożytniczego leku, iwermektyny, może obniżyć ilość koronawirusa SARS-CoV-2 w organizmie i osłabić objawy u pacjentów z chorobą o przebiegu łagodnym. To z kolei może ograniczać zakażanie.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Zatrzymanie pandemii COVID-19 z pomocą szczepionek ma potrwać ok. 2 lat - przypominają naukowcy z Uniwersytetu Nawarry i ISGlobal (Barcelona Institute for Global Health) na łamach „EClinicalMedicin”.

Między innymi dlatego wciąż intensywnie poszukiwane są leki, które pozwoliłyby poradzić sobie z koronawirusem.

„Wiele wysiłków poświęconych jest poszukiwaniom terapii COVID-19, ale niewiele dotyczy ograniczania zakażeń” - zwrócił uwagę prof. Carlos Chaccour, jeden z autorów publikacji, która ukazała się na łamach “The Lancet”.

Razem z zespołem sprawdził on, czy maksymalna zalecana w Europie dawka leku o nazwie iwermektyna wpłynie na ryzyko roznoszenia koronawirusa SARS-CoV-2, jeśli środek ten poda się w ciągu kilku dni od wystąpienia objawów.

Iwermektyna lekiem na COVID-19? Obiecujące wyniki badania

Iwermektyna to substancja o działaniu przeciwpasożytniczym, która w badaniach na komórkach zmniejszała replikację SARS-CoV-2, jednak potrzebna była do tego dawka znacznie przekraczająca tą stosowaną u pacjentów.

Wyniki te zgadzały się z badaniami z udziałem ludzi, które jednak autorzy nowej pracy określili jako słabej jakości.

24 pacjentom z potwierdzoną infekcją SARS-CoV-2 i łagodnymi objawami naukowcy podali tym razem jedną dawkę iwermektyny lub placebo w czasie 72 godzin po pojawieniu się symptomów COVID-19. Po siedmiu dniach od rozpoczęcia leczenia wszyscy pacjenci z obu grup mieli pozytywne wyniki testów PCR. Jednak pojawiła się różnica w ilości wirusa. Po 4 dniach u leczonych iwermektyną było go 3 razy mniej, a po 7 dniach - 18 razy mniej niż u pacjentów, którzy otrzymali placebo.

U poddanych terapii uczestników zmniejszyło się nasilenie niektórych objawów - o 50 proc. utrata węchu i smaku oraz o 30 proc. kaszel. Leczeni pacjenci mieli też mniej przeciwciał przeciw koronawirusowi, co może wynikać z mniejszej ilości wirusa.

Nie zmienił się natomiast czas trwania objawów ani liczba wskaźników stanów zapalnych. To sugeruje, że iwermektyna działa z pomocą mechanizmu, który nie obejmuje działania przeciwzapalnego.

Iwermektyna może utrudniać koronawirusowi wnikanie do komórek

Badacze podejrzewają, że lek może utrudniać wirusowi wnikanie do komórek, na co wskazywały wcześniejsze badania na zwierzętach (chomikach), prowadzone w Instytucie Pasteura.

„Nasze wyniki zgadzają się z rezultatami badań prowadzonych w Bangladeszu i Argentynie” - podkreślił prof. Chaccour

„Choć nasz projekt badawczy był niewielki i zbyt wcześnie jest, aby wyciągać wnioski, trendy dotyczące ilości wirusa, czasu trwania objawów i ilości przeciwciał są zachęcające i uzasadniają dalsze badania prowadzone na szerszą skalę w bardziej różnorodnej grupie pacjentów” - dodał.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Eksperci: afrykański szczep SARS-CoV-2 nie jest bardziej zabójczy, ale 1,5 raza bardziej zaraźliwy

Odporność na COVID-19 utrzymuje się co najmniej osiem miesięcy [BADANIA]

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.