In vitro: znamy pełną treść obywatelskiego projektu ustawy

  • Jacek Wykowski
opublikowano: 29-09-2022, 14:21

26 września w Senacie Ewa Kopacz i Donald Tusk przedstawili szczegóły obywatelskiego projektu ustawy o in vitro. "Puls Medycyny" otrzymał pełną treść projektu. Co zakłada?

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
W Polsce w 2021 roku liczba urodzeń spadła najbardziej od zakończenia II wojny światowej.
W Polsce w 2021 roku liczba urodzeń spadła najbardziej od zakończenia II wojny światowej.
Fot. iStock
  • Program polityki zdrowotnej leczenia niepłodności metodą in vitro miałby być realizowany od 1 stycznia 2023 r., a nakłady wyniosłyby rocznie nie mniej niż 500 mln zł.
  • Osoby ubiegające się o refundację in vitro musiałaby wykazać 12-miesięczny bezskuteczny okres leczenia niepłodności.
  • Autorzy projektu ustawy o in vitro przypominają, że problem niepłodności dotyka 15–20% par, które znajdują się w wieku prokreacyjnym.
  • W uzasadnieniu projektu ustawy napisano, że metoda zapłodnienia pozaustrojowego jest najskuteczniejszą metodą leczenia niepłodności, dzięki niej urodziło się na świecie co najmniej 9 mln dzieci, w tym minimum 100 tys. w Polsce.

Koalicja Obywatelska rozpoczęła zbieranie podpisów pod obywatelskim projektem ustawy o in vitro. Potrwa ono przez kolejne trzy miesiące. “Puls Medycyny” otrzymał pełną treść projektu ustawy.

Co zawiera obywatelski projekt ustawy o in vitro?

Zgodnie z projektem minister zdrowia będzie zobowiązany do opracowania, realizacji oraz finansowania programu polityki zdrowotnej leczenia niepłodności poprzez procedury medyczne wspomaganej prokreacji, w tym zapłodnienie pozaustrojowe, prowadzone w ośrodkach medycznie wspomaganej prokreacji. Projekt przewiduje "obligatoryjne przygotowanie, wdrożenie i finansowanie" przez ministra zdrowia procedury in vitro.

W art. 2 projektu ustawy przewidziano, że szef resortu zdrowia będzie zobligowany realizować program polityki zdrowotnej leczenia niepłodności od 1 stycznia 2023 r.

W art. 3 projektu ustawy określono minimalną wysokość środków finansowych pochodzących z budżetu państwa, która corocznie ma zostać przeznaczona na realizację przedmiotowego programu polityki zdrowotnej.

"Na realizację programu polityki zdrowotnej leczenia niepłodności obejmującego procedury medyczne wspomaganej prokreacji, w tym zapłodnienie pozaustrojowe prowadzone w ośrodkach medycznie wspomaganej prokreacji, corocznie powinny zostać przeznaczone z budżetu państwa, z części będącej w dyspozycji ministra zdrowia (części 46) środki w wysokości nie niższej niż 500 mln zł" - czytamy.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Obywatelski projekt ustawy o in vitro. “Leczenie niepłodności to nie zachcianka”

Osoby ubiegające się o refundację in vitro musiałaby wykazać 12-miesięczny bezskuteczny okres leczenia niepłodności.

W projekcie zaznaczono ponadto, że z uwagi na istotność programu in vitro dla żywotnych interesów Rzeczypospolitej Polskiej, proponuje się, aby corocznie przed Sejmem minister zdrowia składał sprawozdanie z jego realizacji.

Argumenty merytoryczne za in vitro. Bezdzietność powoduje niekorzystne zjawiska psychologiczne i demograficzne

Autorzy projektu ustawy o in vitro przypominają, że problem niepłodności dotyka 15–20% par, które znajdują się w wieku prokreacyjnym; około 20-30% przypadków niepłodności jest spowodowana czynnikiem męskim (obniżone parametry nasienia, zaburzenia sekrecji hormonów płciowych, niedrożność nasieniowodów, choroby ogólnoustrojowe), w 20-35% przypadków leżą one po stronie kobiet (m.in. niedrożność jajowodów, zaburzenia jajeczkowania, endometrioza, nabyte wady macicy, problemy genetyczne), a 25-40% przypadków wynika z problemów u obojga partnerów. W 10-20% przypadków nie udaje się znaleźć przyczyny niepłodności.

W uzasadnieniu czytamy, że bezdzietność, traktowana jako następstwo niepłodności, jest przyczyną poważnych konsekwencji społecznych, obejmujących m.in. aspekty psychologiczne takie jak: frustracja, stres utrata celu życia, niepokój oraz stany depresyjne.

Z kolei z demograficznego punktu widzenia - podkreślają autorzy - Unia Europejska znajduje się w fazie spadku liczby ludności, a Polska jest liderem tego trendu - w 2021 r. liczba urodzeń spadła najbardziej od zakończenia II wojny światowej – z 355 509 w 2020 r. do 331 511 dzieci w roku kolejnym.

Wraz z wiekiem rośnie ryzyko niepłodności

W uzasadnieniu zaznaczono, że coraz rzadziej rodzą kobiety we wczesnym wieku rozrodczym, a coraz częściej w zaawansowanym, co jest “bardzo niekorzystnym medycznie i społecznie zjawiskiem, ponieważ z wiekiem rośnie ryzyko niepłodności, utraty ciąży, wszelkich powikłań perinatalnych oraz urodzenia dziecka z wadami rozwojowymi”.

“W 2020 r. w naszym kraju współczynnik dzietności wynosił 1,38. Dla porównania współczynniki te wynosiły w tym samym roku 1,83 we Francji, 1,8 w Rumunii, 1,71 w Czechach, ale i 1,24 we Włoszech i 1,19 w Hiszpanii. W celu zachowania obecnej wielkości populacji potrzebne jest utrzymanie współczynnika dzietności na poziomie 2,1 w przeliczeniu na rodzinę” - czytamy.

Współczynnik dzietności (płodności całkowitej) to współczynnik określający przeciętną liczbę dzieci, które urodziłaby kobieta w ciągu całego okresu rozrodczego (15-49 lat) przy założeniu, że w poszczególnych fazach tego okresu rodziłaby z intensywnością obserwowaną wśród kobiet w badanym roku.

Autorzy projektu zaznaczają, że leczenie niepłodności jest bardzo złożone i dotyczy kompleksowej diagnostyki, możliwości leczenia zachowawczego i chirurgicznego. W naszym kraju wszystkie te metody są objęte finansowaniem przez Narodowy Fundusz Zdrowia, ale techniki wspomaganego rozrodu, takie jak zapłodnienie pozaustrojowe (IVF, inaczej in vitro) po bardziej złożone interwencje, takie jak preimplantacyjne testy genetyczne (PGT), dawstwo gamet i zarodków, takim finansowaniem objęte nie są - wskazują. Ich zdaniem dzieje się to ze szkodą dla pacjentów, społeczeństwa i państwa. “Między innymi z tego powodu dostępność w Polsce do leczenia niepłodności jest oceniana jako jedna z najniższych spośród wszystkich krajów Europy” - akcentują.

Świat zawdzięcza metodzie in vitro urodzenie co najmniej 9 mln dzieci

W uzasadnieniu napisano, że metoda zapłodnienia pozaustrojowego jest najskuteczniejszą metodą leczenia niepłodności, znana jest już od ponad 40 lat i świat zawdzięcza jej urodzenie co najmniej 9 mln dzieci, w tym minimum 100 tys. w Polsce.

“Konieczne jest zatem finansowanie leczenia niepłodności metodą zapłodnienia pozaustrojowego ze środków publicznych – a dokładniej ze środków budżetu państwa” - czytamy.

Przypomniano też, że nie tak dawno był realizowany na terenie całego kraju program ministra zdrowia „Leczenie Niepłodności Metodą Zapłodnienia Pozaustrojowego na lata 2013- 2016”. Na realizację Programu przeznaczono wtedy kwotę 245 mln zł.

“W wyniku jego realizacji urodziło się do lipca 2020 r. co najmniej 22 191 dzieci i dzieci te rodzą się dalej” - podsumowano.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Posłanka PiS o dzieciach z in vitro w podręczniku HiT: uderza w ich godność, powinien zostać usunięty

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.