"Dyżur eksperta". Czy dla pacjentów z NZJ koronawirus jest mniej groźny? [WIDEO]

Ewa Kurzyńska
opublikowano: 26-05-2020, 13:16

Ile jest prawdy w doniesieniach, że pacjenci z nieswoistymi zapaleniami jelit (NZJ) są mniej narażeni na zakażenie wirusem SARS-CoV-2 i ciężki przebieg choroby COVID-19? - na to i inne pytania podczas programu „Dyżur eksperta: koronawirus a NZJ” odpowiada dr hab. n. med. Piotr Eder z Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Na początku pandemii przypuszczano, że nieswoiste stany zapalane jelit oraz stan immunosupresji, wywołany stosowanymi lekami, mogą zwiększać ryzyko zakażenia wirusem SARS-CoV-2 i ciężkiego przebiegu choroby COVID-19. 

dr. hab. n. med. Piotr Eder
Zobacz więcej

dr. hab. n. med. Piotr Eder

„Mamy jednak coraz ciekawsze dane pokazujące, że nie tylko nie jest to prawdą, ale być może jest nawet odwrotnie: że w jakiś sposób pacjenci z NZJ są chronieni przed koronawirusem. Pierwszą dużą pracą, która na to wskazuje, jest praca autorów włoskich. Zaprezentowano ją na łamach najbardziej renomowanego czasopisma w gastrologii, czyli „Gastroenterology”. Badania objęły pacjentów z NZJ, będących pod opieką trzech ośrodków w Bergamo, czyli w miejscu, które w pewnym sensie stanowiło epicentrum COVID-19 w Europie. Wśród blisko 600 pacjentów z NZJ ze wspomnianych ośrodków żaden nie miał potwierdzonego zakażenia SARS-CoV-2. Są też analizy z Chin, w tym z trzech dużych ośrodków z prowincji Wuhan, które objęły w sumie ponad 20 tys. pacjentów z NZJ. Wśród nich nie było żadnego potwierdzonego przypadku zakażenia nowym koronawirusem. Mamy więc pośrednie i na razie niezbyt mocne, ale jednak coraz bardziej przekonujące sugestie, że być może pacjenci z NZJ mają zmniejszone ryzyko zakażenia SARS-CoV-2. Oczywiście, należy do tych danych podchodzić ostrożnie, ale jest to bez wątpienia optymistyczna wizja” – mówi dr hab. n. med. Piotr Eder, zastępca kierownika Oddziału Klinicznego Gastroenterologii Szpitala Klinicznego im. H. Święcickiego w Poznaniu. 

Z czego może wynikać taka zależność? Na razie trudno powiedzieć. Być może wynika to z faktu, że na NZJ cierpią najczęściej osoby młode, które restrykcyjnie przestrzegają nakazu izolacji. 

„Ale być może wynika to z przyjmowanych leków, które ingerują w układ odpornościowy i zmniejszają stymulację immunologiczną. A przecież wiemy, że w leczeniu COVID-19 takie leki też są stosowane. Mam na myśli przede wszystkim lek, który wpływa na interleukinę 6 (IL-6). Niewykluczone, że hamowanie układu immunologicznego paradoksalnie chroni pacjentów” - wyjaśnia dr hab. Piotr Eder.

W programie „Dyżur eksperta: koronawirus a NZJ” ekspert odpowiedział również na pytania:

  • Czy z powodu pandemii konieczna jest modyfikacja terapii NZJ? Jeżeli tak, to w jakich sytuacjach? Co mówią na ten temat zalecenia?
  • Czy wirusem SARS-CoV-2 można zakazić się drogą fekalno-oralną?
  • W jaki sposób choroba COVID-19 może wpływać na układ pokarmowy, np. pracę wątroby?
  • Jak infekcja COVID-19 może wpłynąć na mikrobiotę fizjologiczną w organizmie chorego?
  • Kiedy można odroczyć gastroskopię, a kiedy należy badanie wykonać bez zwłoki mimo pandemii?

Zapraszamy do oglądania!

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Ewa Kurzyńska

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.