Dr Piotr Dąbrowiecki: Przyjmujący leki alergicy są mniej podatni na zakażenie SARS-CoV-2 i ciężki przebieg COVID-19

PAP/MJM
opublikowano: 12-04-2021, 12:13

“Badania wskazują, że alergicy przyjmujący leki rzadziej zarażają się koronawirusem, a nawet jeśli chorują, to lżej przechodzą zakażenie” - powiedział PAP dr Piotr Dąbrowiecki, alergolog z Wojskowego Instytutu Medycznego w Warszawie.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

“Ostatnie badania dowodzą, że alergicy przyjmujący leki - sterydy wziewne czy sterydy działające miejscowo, w obrębie nosa - rzadziej zakażają się koronawirusem, a nawet jeśli, to choroba ma lżejszy przebieg. Sterydy wziewne zmniejszają ilość objawów COVID-19 u pacjentów i skracają czas choroby” - wyjaśnił w rozmowie z PAP dr n. med. Piotr Dąbrowiecki.

Dr n. med. Piotr Dąbrowiecki.

Dr Piotr Dąbrowiecki: Przyjmujący leki alergicy są mniej podatni na zakażenie SARS-CoV-2 i ciężki przebieg COVID-19

Co więcej, pojawiają się również badania wskazujące, że ekspresja receptorów angiotensyny II, przez które COVID-19 dostaje się do organizmu, jest mniej nasilona u pacjentów z alergią. Ryzyko zakażenia jest więc w ich przypadku zredukowane.

“Patrząc na statystyki można zauważyć, że odsetek osób z alergicznym nieżytem nosa czy astmą alergiczną jest zdecydowanie mniejszy wśród zakażonych, niż wśród całej populacji” - powiedział ekspert.

Dr Piotr Dąbrowiecki: Maseczki są dobrodziejstwem dla osób z alergią

Jako że alergicy miewają problemy z oddychaniem, noszenie maseczek w ich przypadku wydaje się być szczególnie problematycznym aspektem funkcjonowania w pandemii. Jak jednak twierdzi dr Dąbrowiecki, "w większości przypadków maseczki są dobrodziejstwem dla osób z alergią. Gdy mamy na sobie coś, co filtruje powietrze między nosem i ustami a światem zewnętrznym, który jest pełen pyłków - odczuwamy zmniejszone objawy”.

Jak podkreśla alergolog, pacjenci obserwują znaczną redukcję symptomów alergii związanej z noszeniem maseczki.

“Takie zabezpieczenie w postaci maseczki jest pożądane i pożyteczne, gdyż zdecydowanie zmniejsza ilość alergenów, które wnikają do nosa i płuc” - wyjaśnił specjalista.

Dr Dąbrowiecki przyznał, że osoby cierpiące na astmę alergiczną, gdy mają zaostrzone objawy, mogą rzeczywiście odczuwać dyskomfort w tracie oddychania w maseczce. Ta niewygoda nie przekłada się jednak na zaburzenia wentylacji, co można łatwo sprawdzić za pomocą pulsoksymetru. Ekspert doprecyzował, że saturacja podczas noszenia maseczki nie spada, ponieważ maska nie przeszkadza w wymianie gazowej w obrębie płuc.

Dr Dąbrowiecki podkreślił, że nosząc maseczki, należy pamiętać o odpowiedniej higienie. Podkreślił, że tylko jednorazowe, regularnie zmieniane maski w pełni spełniają swoją rolę - zapewniają maksymalną ochronę przed koronawirusem, ale także przed obecnymi w powietrzu alergenami.

Terapię lekami antyhistaminowymi najlepiej rozpocząć tydzień, dwa przed rozpoczęciem pylenia

Ekspert wyjaśnił, że pacjenci, którzy wiedzą, iż są alergikami i korzystali już z pomocy alergologa, zazwyczaj przyjmują leki. Lekarze zalecają, aby tydzień, dwa przed rozpoczęciem pylenia rozpocząć terapię lekami antyhistaminowymi, a gdy pylenie się zacznie, wspomóc się lekami antyleukotrienowymi lub miejscowo działającymi sterydami.

Dodał, że wielu pacjentów, którzy wcześniej dowiedzieli się, że są alergikami, korzystało już z immunoterapii swoistej, czyli odczulania. Terapia ta powoduje wzrost tolerancji na alergen i często zdarza się, że pacjenci nie odczuwają znaczących objawów po jej zastosowaniu.

Z danych klinicznych wynika, że pacjenci, którzy odczulają się 3 lata, mają 5-6 lat tolerancji na alergen, po 5 latach - nawet 10 lat tolerancji - jest to tzw. pamięć immunologiczna.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Ekspert: Nieżyt nosa jednym z pierwszych objawów COVID-19

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.