Beata Ambroziewicz: Sugar tax daje perspektywę pozyskania środków na edukację

Beata Ambroziewicz, prezes Polskiej Unii Organizacji Pacjentów:
opublikowano: 14-11-2019, 14:05

Kilka tygodni temu w debacie publicznej powrócił temat akcyzy na produkty spożywcze z dużą zawartością cukru. Czy sugar tax ma sens? O opinię poprosiliśmy Beatę Ambroziewicz, prezes Polskiej Unii Organizacji Pacjentów.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Jestem wielką zwolenniczką rozwiązań systemowych, wykraczających poza wąsko rozumianą ochronę zdrowia, mających jednak przełożenie na bezpieczeństwo i zdrowie publiczne. Wyzwaniem jest dramatycznie wzrastająca zachorowalność na choroby cywilizacyjne, mające bezpośredni związek ze stylem życia i nawykami, jak również starzenie się społeczeństwa. Musimy podjąć działania o zwielokrotnionej sile i zasięgu na różnych płaszczyznach, aby przynajmniej zahamować rozwój tych chorób. Cel: zapobiegać, a nie leczyć!

W tym kontekście martwią od lat spadające nakłady na profilaktykę oraz ograniczony zakres realizacji np. Narodowego Programu Zdrowia. Cieszy natomiast obecna determinacja i zgoda wielu interesariuszy co do kluczowej roli prewencji, edukacji zdrowotnej i priorytetowej roli zdrowia dla gospodarki i państwa. Mam tu na myśli m.in. Narodowy Fundusz Zdrowia, Główny Inspektorat Sanitarny, PZH, resort zdrowia i oczywiście środowisko pacjentów.

Jednym z rozwiązań, lecz nie jedynym, może być wprowadzenie tzw. podatku cukrowego, czyli opodatkowania żywności i napojów, które przekraczają pewien uznany za limit poziom zawartości cukru. Jest to rozwiązanie znane z innych krajów europejskich. Daje ono perspektywę pozyskania stałych środków na edukację, promocję, poradnictwo w zakresie zdrowego odżywiania i aktywności fizycznej, skierowane do różnych grup odbiorców od dzieci, przez dorosłych, po seniorów. Jednakże sam wzrost ceny produktów, który zapewne nastąpiłby po wdrożeniu podatku, nie wydaje się wystarczającym mechanizmem zniechęcającym od konsumpcji „słodkości”. Konsumenci często nie postępują racjonalnie, ich wybór pada na droższy batonik, zamiast na zdrową kanapkę. Podobny mechanizm obserwujemy od lat przy wzroście cen papierosów. Uzależnienie, przyzwyczajenie, codzienne nawyki są często silniejsze niż zdroworozsądkowe podejście i ekonomiczna analiza domowego budżetu.

Uważam, że dobrze byłoby przyjąć bardziej kompleksowe podejście do tzw. niezdrowej żywności i fast foodów w kontekście szkodliwych w nadmiarze składników — oprócz cukru, także soli, tłuszczy trans i innych substancji. Powinno ono obejmować nie tylko rozwiązania fiskalne, ale przede wszystkim informacyjno-edukacyjne, w tym ostrzeżenia na opakowaniach. Mogłoby to być na wzór stosowanego w wielu krajach systemu świateł drogowych (produkty zdrowe oznaczone kolorem zielonym, o umiarkowanej wartości — pomarańczowym, niezdrowe — czerwonym). Można też stosować obrazkowe oznaczenia zawartości cukru, soli i tłuszczy nasyconych (i trans) na opakowaniach w sposób prosty i przejrzysty (np. w postaci ilości łyżeczek cukru i soli w opakowaniu) lub np. zamieszczenie ostrzeżenia — produkt niepolecany dzieciom, diabetykom etc.

Oczywiście konieczne byłoby przyjęcie jednolitego systemu i limitów tzw. zdrowej zawartości tych substancji, ustalonych przez instytucje państwowe, oraz ustalenie systemu weryfikacji i kontroli. Niektóre kraje idą jeszcze dalej, np. wprowadzając ograniczenia w reklamie słodyczy, chipsów i fast foodów, szczególnie do dzieci. Konkluzja jest taka: działajmy póki nie jest za późno! Nawet 80 proc. chorób cywilizacyjnych można uniknąć stosując zasady zdrowego stylu życia. Jest zatem o co walczyć, zarówno z punktu widzenia osobistego, jak i dobra publicznego.

Beata Ambroziewicz, prezes Polskiej Unii Organizacji Pacjentów
Zobacz więcej

Beata Ambroziewicz, prezes Polskiej Unii Organizacji Pacjentów

PRZECZYTAJ TAKŻE: 

Podatek cukrowy a problem otyłości

Prof. Grzegorz Dzida: Podatek od cukru nie zastąpi wolnego wyboru

Tadeusz Jędrzejczyk: Za wzrostem cen cukru powinny pójść obniżki cen warzyw

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Beata Ambroziewicz, prezes Polskiej Unii Organizacji Pacjentów:

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.