Włochy: obowiązek szczepień dla osób 50+. Gwałtowny wzrost liczby zaszczepionych

EG/PAP
opublikowano: 10-01-2022, 14:30

Włoskie władze zdecydowały się na wprowadzenie obowiązkowych szczepień przeciw COVID-19 dla osób powyżej 50. roku życia. Kto nie zaszczepi się do 15 lutego przynajmniej pierwszą dawką, zapłaci karę. W ciągu jednego dnia trzykrotnie zwiększyła się liczba zaszczepionych.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Fot. iStock

Polskie władze nadal nie zdecydowały się na wprowadzenie obowiązku szczepień przeciw COVID-19 dla wybranych grup zawodowych. Tymczasem włoskie idą o kilka kroków dalej, aby poprawić wyszczepialność przed nadchodzącym Omikronem. Wprowadziły obowiązek szczepień dla osób powyżej 50. roku życia. Po 15 lutego dla osób niezaszczepionych przewidziano kary finansowe.

100 euro kary za brak szczepienia

W piątek (7 stycznia) pierwszą dawką zaszczepiono 65 tysięcy osób; to o 60 procent więcej niż tydzień wcześniej - poinformował urząd nadzwyczajnego komisarza do spraw pandemii generała Francesco Figliuolo.

W tej grupie zaszczepionych po raz pierwszy było ponad 15 tysięcy osób, których dotyczy obowiązek szczepień. To trzy razy więcej niż szczepiło się średnio w poprzednich dniach.

5 stycznia rząd Mario Draghiego wprowadził obowiązek szczepień dla osób w wieku powyżej 50 lat. W tej grupie wiekowej jest około 2,1 miliona niezaszczepionych.

Od 15 lutego wymierzana będzie tym osobom kara 100 euro za brak szczepienia. Jej wysokość wywołała protesty pracowników służby zdrowia, którzy twierdzą, że jest zdecydowanie za niska.

Wcześniej Rada Ministrów wprowadziła cały system kar za brak przepustki covidowej w miejscu pracy i wszędzie tam, gdzie jest ona wymagana. Kary te wynoszą od 400 do 1500 euro.

Minister Czarnek karci kurator Nowak

W Polsce jeszcze w grudniu Adam Niedzielski poinformował o obowiązku szczepień dla medyków, służb mundurowych i nauczycieli. Następnie musiał się z tego wycofać, nie mając poparcia własnego obozu politycznego. Co więcej, w obozie władzy są posłowie, którzy otwarcie i negatywnie wypowiadają się o szczepieniach przeciw COVID-19. Głośnym echem odbiły się słowa małopolskiej kurator oświaty Barbary Nowak, która szczepienia nazwała eksperymentem. Od tych słów odciął się minister edukacji, ale póki co nie poszło za tym nic więcej.

Nie, nie jestem głuchy, dobrze słyszę. Szczepionki nie są eksperymentem. Barbara Nowak przyznała mi rację, że nie powinna zabierać głosu. Decyzja w jej sprawie będzie dziś, jutro najdalej. Dziś wracamy do nauki stacjonarnej, nie zmieniamy terminów ferii, nie zmieniamy decyzji co do studniówek - powiedział w poniedziałek (10 stycznia) w RMF FM minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Prof. Pyrć: posiedzenia Rady Medycznej powinny być jawne

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.