WHO: epidemia eboli nie stanowi globalnego zagrożenia

EG/PAP
opublikowano: 18-06-2019, 12:37

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) już po raz trzeci zdecydowała się nie ogłaszać stanu globalnego zagrożenia w związku z epidemią eboli w Demokratycznej Republice Konga (DRK). Według WHO epidemia eboli jest „bardzo niebezpieczna” regionalnie, ale nie stanowi zagrożenia globalnego

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Trwająca w DRK od sierpnia 2018 r. epidemia eboli, druga co do wielkości w historii, zabiła dotychczas ponad 1400 osób.

Stan zagrożenia zdrowia publicznego o zasięgu międzynarodowym został wcześniej ogłoszony prze WHO tylko cztery razy, z czego raz w przypadku epidemii eboli - w 2014 r. Afryce Zachodniej, która zabiła w sumie ponad 11 000 osób.

Taka decyzja zazwyczaj oznacza uzyskanie większej ilości pieniędzy i pracowników opieki zdrowotnej w celu zaradzenia epidemii - lub wsparcie polityczne w celu zaprzestania walk, aby służby medyczne mogły wykonać zadanie.

Obecna epidemia eboli spełniła niektóre kryteria globalnej sytuacji kryzysowej, ponieważ była nadzwyczajnym wydarzeniem oraz istniało ryzyko jej rozprzestrzenienia się na skalę międzynarodową. Władze WHO uznały jednak, że ogłoszenie stanu zagrożenia zdrowia publicznego o zasięgu międzynarodowym nie poprawiłoby sytuacji na terenie DRK. Zamknięcie granic i wstrzymanie lotów przyniosłoby w istniejącej sytuacji więcej szkody niż pożytku, ponieważ zagrożenie ma wymiar regionalny - oceniono.

Trwająca od sierpnia 2018 r. epidemia dotyka dwóch prowincji DRK - Północnego Kiwu oraz Ituri. Zakażeniu uległo ponad 2100 osób, a ponad 1400 zmarło.

Liczba nowych zachorowań ostatnio maleje - w ostatnim tygodniu było 54 przypadków w porównaniu z 88 przypadków w każdym z dwóch poprzednich tygodni.

Walkę z epidemią utrudniają lokalne konflikty i ataki na ośrodki zdrowia, których pomiędzy styczniem a majem odnotowano ponad 40. Miejscowa ludność nie ma zaufania do pracowników służby zdrowia i nie szuka ich pomocy, toteż około 1/3 zgonów na ebolę ma miejsce poza specjalistycznymi centrami leczenia. Stwarza to ryzyko rozprzestrzenienia się choroby na sąsiadów i krewnych.

Według danych WHO walka z epidemią eboli jest poważnie niedofinansowana – udało się zebrać mniej niż połowę potrzebnej na to kwoty.

Białko RBBP6 pomaga w zwalczaniu wirusa Ebola zakłócając cykl jego namnażania – wynika z pracy naukowców z Northwestern University Feinberg School of Medicine, Georgia State University oraz University of California w San Francisco opublikowanej przez czasopismo „Cell”.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Ludzkie białko pomaga w zwalczaniu wirusa Ebola

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: EG/PAP

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.