W Poznaniu “na nowo” wymyślono stetoskop. „Czuliśmy, że może to być rewolucja”

  • Jacek Wykowski
opublikowano: 29-10-2021, 13:56

Wynaleziony w  Poznaniu mobilny stetoskop wykorzystujący algorytmy sztucznej inteligencji to jedyne na świecie urządzenie, które tak kompleksowo podchodzi do monitorowania i identyfikowania nieprawidłowości w układzie oddechowym.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Stetoskopy StethoMe są dostępne w pilotażowym programie e-stetoskop Ministerstwa Zdrowia.
Fot. StethoMe

StethoMe to urządzenie medyczne - elektroniczny stetoskop, który wykorzystuje algorytmy sztucznej inteligencji do kontrolowania układu oddechowego. Żeby zrobić badanie, należy umieścić urządzenie w miejscach wskazanych na ekranie telefonu lub tabletu - wówczas stetoskop nagrywa i analizuje wykryte dźwięki oraz sygnalizuje wystąpienie tych nieprawidłowych. Nagrania tworzą historię medyczną i mogą zostać wysłane do swojego lekarza w każdym czasie w celu zdalnej konsultacji.

Pomysł stworzenia urządzenia pochodzi od współzałożycielki spółki StethoMe - dr Honoraty Hafke-Dys. W 2018 roku pierwsze trzy prototypy wydrukowano na drukarce 3D, a ich obudowy pomalowano farbkami modelarskimi.

- Moja córka chorowała, miała alergie, podejrzenie astmy, więc często byłam u lekarza, żeby ją osłuchał. Gdy trafiłyśmy do szpitala z jej zapaleniem płuc, miałam dużo czasu, żeby przyglądać się, jak to badanie wykonują lekarze. Jako psychofizyka zajmującego się dźwiękiem zainteresowało mnie wtedy, co lekarze słyszą za pomocą stetoskopu, na jakiej podstawie odróżniają od siebie dźwięki, jak korelują one z konkretnymi chorobami. Razem z moim przyjacielem z UAM, prof. Kocińskim, zaczęliśmy ten temat eksplorować. Jako rodzice czuliśmy, że to może być rewolucja w opiece nad dzieckiem - mówi portalowi pulsmedycyny.pl dr Honorata Hafke-Dys.

Dodaje: - Zależało nam na bardzo dobrym dźwięku, który będzie wystarczająco głośny, ale barwą przypominający ten z tradycyjnego stetoskopu.

Stetoskop, aplikacja i algorytmy tworzone są w Polsce

Stetoskop oraz aplikacja wraz z algorytmami sztucznej inteligencji są wytwarzane w Polsce. Zalet urządzenia jest wiele - jest czuły, ma wzmocnienie sygnału dźwiękowego, wykrywa hałasy, rozpoznaje nieprawidłowe dźwięki, działa bezprzewodowo, jest łatwy do dezynfekcji, można do niego podłączyć zewnętrzne słuchawki przewodowe lub bezprzewodowe z wykorzystaniem dodatkowego transmitera. Pewnym wyzwaniem może być wykonanie badania przez niedoświadczone osoby, które pierwszy raz korzystają ze stetoskopu, ale w tym pomaga aplikacja, która „krok po kroku” prowadzi przez cały proces.

- Pacjenci i lekarze mogą nabyć StethoMe na zasadach komercyjnych - w Polsce, Wielkiej Brytanii, we Francji i Japonii. Spółka przygotowuje się też do uzyskania certyfikacji FDA i wejścia na rynek amerykański - mówi Wojciech Radomski, prezes StethoMe.

Stetoskopy StethoMe są także dostępne w pilotażowym programie e-stetoskop Ministerstwa Zdrowia. Korzysta z nich 30 placówek POZ i 1000 pełnoletnich pacjentów z przewlekłymi chorobami układu oddechowego takimi jak astma czy POChP, którzy przeszli zakażenie koronawirusem. Celem programu jest ocena skuteczności e-stetoskopu w zdalnym badaniu. Pilotaż potrwa do końca roku 2021.

Wojciech Radomski informuje nas, że nie zna dalszych planów Ministerstwa Zdrowia, ale cały zespół „dokłada wszelkich starań, żeby pilotaż zakończył się sukcesem”.

Mobilny stetoskop StethoMe: nie tylko do użytku domowego

Czy wynaleziony w Poznaniu mobilny stetoskop ma szansę stać się standardem w podstawowej opiece zdrowotnej i ratownictwie? Do jakich grup lekarzy/pacjentów może jeszcze trafić?

- Stetoskop został zaprojektowany do użytku domowego, ale ma certyfikację CE 2274 IIa, czyli może być wykorzystywany w placówkach ochrony zdrowia. Przydaje się lekarzom specjalistom, ponieważ umożliwia budowanie obiektywnej, porównywalnej w czasie historii choroby. Pomaga lekarzom pierwszego kontaktu identyfikować zmiany osłuchowe w układzie oddechowym. Osłuchiwanie to trudna sztuka i wymaga lat doświadczenia, a StethoMe ma to doświadczenie „zaszyte” w sobie. Jeżeli chodzi o pacjentów, to najbardziej przydaje się tym najmłodszym, z przewlekłymi chorobami płuc, astmą, mukowiscydozą. W ich przypadku, przy dobrej współpracy z lekarzem, możliwe jest lepsze leczenie, oparte o wysoce precyzyjne, historyczne i bieżące odczyty - tłumaczy Wojciech Radomski.

Dr Honorata Hafke-Dys dodaje, że dzięki stetoskopowi rodzice mogą samodzielnie przeprowadzić badanie w domu i jeśli urządzenie wykryje nieprawidłowości, poinformuje o tym. - Wynik można też w prosty sposób przesłać do swojego lekarza za pomocą maila czy SMS-a. To olbrzymie ułatwienie i oszczędzenie całej rodzinie czasu, stresu, narażenia na zakażenia w przychodni. Historia choroby ułatwia lekarzowi prawidłowe dobranie leczenia, optymalizację dawek podawanych leków. Dla rodziców ważnym jest, żeby mieć pewność, iż nie nadużywają leków, ale też podają je w odpowiednim momencie - mówi.

Z kolei sam lekarz zyskuje czas, bo to pacjent wykonuje badanie w domu. - Spektrogram (wizualizacja dźwięku) i algorytmy ułatwiają mu podjęcie właściwej decyzji i prawidłową klasyfikację dźwięków osłuchowych. Algorytmy wykrywają fazy oddechu, świsty, furczenia, rzężenia drobno- i grubobańkowe. Mierzą również tętno, częstość oddechu i stosunek wdechu do wydechu - wylicza Hafke-Dys.

Stetoskop jest używany także przez ratowników medycznych, lekarzy na oddziałach covidowych.

- Medycy cenią sobie to, że mogą w bardzo łatwy sposób osłuchać pacjenta będąc w kombinezonie ochronnym. Urządzenie nie ma żadnych guziczków, jego powierzchnia jest gładka, dlatego też łatwo się je dezynfekuje i to lekarze czy ratownicy wskazują jako zaletę. Wady.. przydałoby się im etui. Pracujemy nad tym - mówi Hafke-Dys.

Stetoskop wspierają medyczne algorytmy AI. Co to takiego?

Na pytanie, co pacjenci i lekarze mają rozumieć pod pojęciem medycznych algorytmów AI (CE 2274) współpracujących z bezprzewodowym stetoskopem oraz dedykowaną aplikacją, Hafke-Dys odpowiada:

- W naszej bazie mamy kilkadziesiąt tysięcy dźwięków osłuchowych układu oddechowego. Każdy jest opisany przez dwóch lekarzy i akustyka. Jedne algorytmy w pierwszej kolejności filtrują nagrane przez stetoskop dźwięki w poszukiwaniu zakłóceń, a inne oceniają podobieństwo tych nowo nagranych do obecnych w bazie i opisanych przez specjalistów. Czyli robią dokładnie to, co lekarz, który osłuchując pacjenta i odwołuje się do swojej pamięci - tego, czego się nauczył na studiach i w swojej praktyce. Zaletą algorytmów jest to, że mają zawsze tak samo dobry słuch, są “w dobrym nastroju” i nigdy się nie męczą.

Technologia jest rozwijana w kierunku nowych obszarów. - Prowadzimy badania na dużej, 600-osobowej grupie pacjentów z różnymi przewlekłymi chorobami płuc. Po ich zakończeniu możliwe, że pojawią się nowe funkcjonalności systemu - zdradza Hafke-Dys.

Za StethoMe stoi jeden z najlepszych startupów na świecie. I projektant z „Oscarem designu”

W roku 2021 przez popularny za oceanem portal TechCrunch spółka StethoMe została uznana za jeden z 20 najlepszych startupów na świecie.

- Selekcja w ramach TechCrunch była bardzo surowa. Spośród zgłoszonych firm do finałowej dwudziestki zakwalifikowało się tylko niewiele ponad 1 proc. Nasza technologia była weryfikowana przez narodowych konsultantów ds. zdrowia, którzy m.in. brali udział w tworzeniu strategii walki z COVID-19 dla USA. Jury potwierdziło, że oferujemy jedyne na świecie urządzenie, które tak kompleksowo podchodzi do monitorowania i identyfikowania nieprawidłowości w układzie oddechowym i realnie pomaga w leczeniu m.in. najczęstszej choroby przewlekłej u dzieci, czyli astmy - opowiada Wojciech Radomski.

Za samym designem inteligentnego stetoskopu stoi projektant Michał Bonikowski. W tegorocznym, październikowym konkursie DesignEuropa Awards 2021 urządzenie zostało uznane za jeden z czterech najlepszych projektów wzorniczych. Polacy pokonali 750 zgłoszeń z całej Europy. Konkurs DesignEuropa Awards organizuje Europejski Urząd ds. Własności Intelektualnej (EUIPO), a jego celem jest docenienie w zakresie wzornictwa zarówno produktów, jak i projektantów. Polski start-up został wyróżniony w kategorii "Małe i nowo utworzone przedsiębiorstwa".

Sam Bonikowski jest pierwszym Polakiem w 60-letniej historii iF Product Design GOLD Award, który otrzymał tzw. "Oscara designu" - za projekt kostki elektronicznej do gier DICE+.

- Dlaczego tak bardzo zainwestowali państwo w design stetoskopu? To aż tak istotne dla chorych, lekarzy, ratowników medycznych? - zapytaliśmy.

- Od początku chcieliśmy, żeby urządzenie było produktem światowym - takim, którego nie powstydziłaby się duża światowa korporacja. I tak właśnie, dzięki pracy Michała, się stało - podsumowuje Radomski.

W rozwoju produktu pomogły pieniądze z Unii

Spółka dwukrotnie otrzymała dofinansowanie z Funduszy Europejskich na rozwój swojego flagowego produktu. Pierwsza dotacja (z 2016 r.) wsparła początkowe badania (prace B+R nad produktem). Wartość projektu wyniosła nieco ponad 9,1 mln zł, w tym wysokość unijnego dofinansowania - ponad 6,45 mln zł.

Kolejna dotacja (z roku 2020) ma pomóc w rozwoju produktu o nowe funkcjonalności. Dofinansowanie projektu z UE to ponad 4,7 mln zł.

Obie dotacje to pieniądze z Programu Inteligentny Rozwój.

Niniejsza publikacja została opracowana przy wsparciu finansowym Unii Europejskiej. Wyłączną odpowiedzialność za jej treść ponosi Bonnier Business Polska i niekoniecznie odzwierciedla ona poglądy Unii Europejskiej.

PRZECZYTAJ TAKŻE: W Zabrzu otwarto Europejskie Centrum Innowacyjnych Technologii dla Zdrowia

Technologiczne inwestycje w ochronie zdrowia nabiorą większego rozpędu

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.