W Internecie pojawiła się czarna lista niesolidnych pacjentów

IKA
09-08-2018, 15:44

W sieci pojawiła się właśnie strona internetowa, na którą trafiają numery telefonów pacjentów-widm, którzy rezerwują wizyty i nie przychodzą na nie. Numery telefonów umieszczają sami lekarze.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Najpierw rezerwują wizytę, potem potwierdzają ją telefonicznie lub mailowo, a finalnie bez uprzedzenia nie przychodzą. Takich niesolidnych pacjentów w Polsce jest coraz więcej. Skala problemu w ostatnich latach przybiera na sile, a lekarze rozkładają bezradnie ręce.

Niesolidni pacjenci generują straty

Według ostatnich badań aż 13 proc. Polaków leczących się prywatnie przyznaje, że zdarza im się nie stawić na umówioną wizytę bez jej odwołania. Powody są różne: od zapominalstwa, przez zapracowanie po umawianie wizyt w kilku placówkach jednocześnie.

Jeszcze gorzej sytuacja wygląda wśród osób leczących się w placówkach z kontraktami NFZ. Tam aż 22 proc. pacjentów ignoruje umówiony termin. Zwykle z powodu jednoczesnego umawiania się także w prywatnej placówce – podaje w swoim raporcie portal Dentysta.eu.

„Niesolidni pacjenci generują dziś w skali roku wielomilionowe straty w całym systemie opieki zdrowotnej. Tracą prywatne gabinety i publiczne przychodnie. Tracą także sami chorzy, bo pacjenci-widma blokują często dostęp do świadczeń.

Numer telefonu do bazy będzie podawał lekarz

Teraz jednak pojawia się pomysł na walkę z naganną praktyką niezgłaszania się na wizytę. Pomóc ma w tym testowany właśnie serwis NiesolidnyPacjent.pl. Trafiać do niego będą numery telefonów tych osób, które umawiają się, a następnie nie pojawiają u doktora, a także numery dłużników placówek medycznych, zadłużonych np. z powodu opuszczonej wizyty.

Numer do internetowej bazy będzie mógł wpisać sam lekarz. Serwis w opinii twórcy ma być przede wszystkim narzędziem dyscyplinującym pacjenta, ma także ułatwić weryfikację rejestrujących się na wizytę.

„Jeśli czyjś numer trafi na listę, każdy lekarz w Polsce będzie mógł się dowiedzieć o tym, że jego właściciel umawiamy się i nie przychodzi na wizytę. Co więcej, jeśli numer kilka razy zostanie wprowadzony przez różnych lekarzy, system także to odnotuje. Będzie to wskazówka dla placówki, aby koniecznie tego pacjenta przypilnować i potwierdzić z nim wizytę np. dzień przed” – mówi lek. dent. Marcin Krufczyk, pomysłodawca serwisu.

Aby wpisać lub sprawdzić numer telefonu, lekarz będzie musiał zarejestrować się w serwisie podając numer PWZ. Tylko w ten sposób, po przejściu rejestracji i weryfikacji, będzie mógł w pełni korzystać z bazy. Osoby postronne, które nie mają konta w serwisie, będą mogły tylko wyszukać numer, przy czym ostatnia jego cyfra będzie niewidoczna.

Z narzędzia będą mogli korzystać nie tylko lekarze, ale także recepcje umawiające pacjenta.

„Aby serwis zaczął w pełni działać, lekarze muszą zacząć z niego korzystać. Z tym jednak nie powinno być problemu. Szacuje się, że nawet co piąta wizyta, mimo że jest umówiona z wyprzedzeniem, nie odbywa się z winy pacjenta” – dodaje twórca serwisu.

Najbardziej niesolidnymi pacjentami są młodzi ludzie

Polacy częściej na wizyty nie stawiają się u lekarzy pracujących w ramach kontraktów NFZ niż u prywatnych specjalistów. Jak oceniają eksperci, w przypadku tych pierwszych kolejki skróciłyby się aż o 40 proc., gdyby nie tzw. sztuczny tłok.

W gronie najbardziej niesolidnych pacjentów są przede wszystkim osoby w wieku 19-25 lat. Stanowią one aż 38 proc. pacjentów unikających umówionych wizyt. Drugą grupą są pacjenci w wieku 40-60 lat (24 proc.), a następnie osoby w przedziale 26-39 lat (23 proc.). Najbardziej sumienni są pacjenci powyżej 70. r. ż. W tej grupie nikt nie rezygnuje z wizyt bez poinformowania placówki.

Nagminne wśród pacjentów są także spóźnienia. Na czas do lekarza nie stawia się co czwarty Polak (23 proc.). Aż 37 proc. o swoim spóźnieniu nie informuje lecznicy. Aż 77 proc. osób spóźniających się przychodzi do lekarza do 15 min po umówionej godzinie, chociaż zdarzają się także ponadgodzinne spóźnienia.

Co ciekawe, nieodwołujący wizyt Polacy nie czują z tego powodu wstydu. Aż 57 proc. pacjentów ponownie umówiłoby się do tej samej placówki. Drugi raz kontaktu z tym samym ośrodkiem nie chciałoby mieć 21 proc. ankietowanych – podaje Dentysta.eu.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: IKA

Najważniejsze dzisiaj
Puls Medycyny
W Internecie pojawiła się czarna lista niesolidnych pacjentów
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.