Tylko 107 par skorzystało w 2017 r. z rządowego programu prokreacyjnego

EG
13-07-2018, 13:13

Głównym zastrzeżeniem NIK zawartym w opublikowanych „Informacjach o wynikach kontroli wykonania budżetu państwa w 2017 r. w części 46 – Zdrowie oraz wykonania w 2017 r. planu finansowego Funduszu Rozwiązywania Problemów Hazardowych” dotyczącym realizacji Programu kompleksowej ochrony zdrowia prokreacyjnego w Polsce w latach 2016–2020 jest niezgromadzenie wystarczającej liczby par, które miały z niego skorzystać.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Program kompleksowej ochrony zdrowia prokreacyjnego w Polsce wystartował w 2016 r., ale pierwsze pary zakwalifikowano do niego dopiero w 2017 r. Jego celem miało być utworzenie przynajmniej 16 ośrodków referencyjnych oraz Banku Tkanek Germinalnych, prowadzenie szczegółowej diagnostyki niepłodności, zapewnianie wsparcia psychologicznego starającym się o dziecko parom oraz akcja edukacyjna wśród personelu medycznego. Pomysłodawcy projektu szacowali, że do 2020 roku pomoże on 8 tysiącom par. 

Jak wynika z danych zebranych przez NIK pieniądze w ramach
rządowego programu prokreacyjnego wydawano głównie na infrastrukturę
Zobacz więcej

Jak wynika z danych zebranych przez NIK pieniądze w ramach rządowego programu prokreacyjnego wydawano głównie na infrastrukturę

iStock

Na wdrożenie programu zaplanowano w budżecie 100.602,6 tys. zł, z czego w latach 2016-2017 wydatkowano 27,8%, głównie na wydatki inwestycyjne związane z tworzeniem ośrodków referencyjnych – w 2017 r. wydatki związane z wyłonieniem w konkursie realizatora, który będzie odpowiadał za powstanie tych placówek wyniosły 23.234,2 tys. zł.

Jak wynika z danych zebranych przez NIK pieniądze w ramach rządowego programu prokreacyjnego wydawano głównie na infrastrukturę – diagnostyka niepłodności kosztowała zaledwie 46,7 tys. zł, czyli tylko 1,7% zaplanowanych środków. W ubiegłym roku pomoc uzyskało jedynie 107 par w 6 ośrodkach – początkowo prognozowano, że będzie to 987 par w 10 ośrodkach. 

Jako przyczynę wskazano krótki okres realizacji diagnostyki, która była możliwa dopiero po utworzeniu ośrodków referencyjnych. 

Mimo wykazanych niedociągnięć to nie koniec „Programu kompleksowej ochrony zdrowia prokreacyjnego”. Na 2018 rok zaplanowano szereg działań promocyjnych - ile będą kosztowały nie wiadomo.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Czy naprotechnologia może zastąpić in vitro?

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: EG

Tematy
Puls Medycyny
Ginekologia i położnictwo / Tylko 107 par skorzystało w 2017 r. z rządowego programu prokreacyjnego
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.