Testy antygenowe wykorzystywane są do wstępnej diagnostyki osób z objawami COVID-19

Klaudia Torchała (PAP)
opublikowano: 10-10-2020, 13:31

Szybkie testy antygenowe wykorzystuje się do wstępnej diagnostyki osób potencjalnie zakażonych koronawirusem mających objawy, u osób bez objawów nie dają one wiarygodnego wyniku. Obecnie testuje się nimi pacjentów SOR-ów i izb przyjęć - wyjaśnił wiceminister zdrowia Waldemar Kraska.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Wiceminister zdrowia w rozmowie z PAP przypomniał, że testy antygenowe zostały w ostatnim czasie skierowane do największych izb przyjęć i wszystkich szpitalnych oddziałów ratunkowych, których w Polsce jest 238.

Wymaz do przeprowadzenia szybkiego testu antygenowego pobiera się z nosogardzieli. Badanie wykrywa białka wirusa, które stymulują organizm do wytwarzania przeciwciał przeciwko wirusowi.
Zobacz więcej

Wymaz do przeprowadzenia szybkiego testu antygenowego pobiera się z nosogardzieli. Badanie wykrywa białka wirusa, które stymulują organizm do wytwarzania przeciwciał przeciwko wirusowi. iStock

"Trafiło tam 500 tys. testów. Ponadto rozdysponowano blisko 300 aparatów do odczytu tych testów" - powiedział.

Testy antygenowe wiarygodne u pacjentów z objawami zakażenia koronawirusem

Wiceminister Kraska, odnosząc się do stopnia wiarygodności wyników testów antygenowych, powiedział, że służą one przede wszystkim do badania pacjentów objawowych.

"Testy antygenowe wykonuje się tylko u osób z objawami, które trafiają w te miejsca. Wtedy jego skuteczność jest duża. Dokładną instrukcję w tej sprawie przekazaliśmy wraz z testami" - zaznaczył.

Równocześnie podkreślił, że najważniejszy jest odpowiedni dobór pacjenta.

"Jeśli to robimy przesiewowo u każdego pacjenta, to te testy nie sprawdzą się. Po prostu ilość wirusa, która jest badana, jest tak mała, że u bezobjawowego pacjenta najczęściej nie jest on testem antygenowym wyłapywany" – zaznaczył.

Pozytywny wynik testu antygenowego powinien być potwierdzony badaniem genetycznym

Jest też zalecenie, żeby u pacjenta mającego objawy z wynikiem dodatnim, poddanego badaniu testem antygenowym, potwierdzić badanie jeszcze testem genetycznym (techniką PCR).

"Na pewno dodatni wynik otrzymany z testu antygenowego daje nam sygnał, że trzeba pacjenta przewieźć do szpitala z oddziałem zakaźnym" - podsumował wiceminister.

ZOBACZ TAKŻE: Zmiana zasad zlecania testów na koronawirusa przez lekarzy POZ

MZ opublikowało nową listę laboratoriów wykonujących badania na koronawirusa

Wymaz do przeprowadzenia szybkiego testu antygenowego pobiera się z nosogardzieli. Badanie wykrywa białka wirusa, które stymulują organizm do wytwarzania przeciwciał przeciwko wirusowi. Nie wymaga ono wyskospecjalistycznej aparatury. Jest to szybki test, który daje wynik od kilkunastu do kilkudziesięciu minut. Wykorzystywany jest do badania przesiewowego pacjentów z objawami, obecnie m.in. w SOR-ach i izbach przyjęć. Najczęściej potwierdza się go testem molekularnym, który wykrywa materiał genetyczny (RNA) wirusa i daje już praktycznie pewny wynik.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Klaudia Torchała (PAP)

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.