Testy antygenowe będą wykorzystywane do stwierdzania zakażenia koronawirusem obok testów PCR

  • PAP
opublikowano: 02-11-2020, 13:08

Szybkie testy antygenowe będą wykorzystywane do stwierdzania zakażenia koronawirusem SARS-CoV-2 obok testów PCR. Mają pomóc m.in. w szybszej diagnostyce pacjentów na SOR-ach czy w innych placówkach ochrony zdrowia.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

1 listopada 2020 r. minister zdrowia Adam Niedzielski poinformował, że testy antygenowe są wystarczające do wykrycia zakażenia SARS-CoV-2. Jednocześnie znalazły się one w nowej definicji przypadku COVID-19 opracowanej na potrzeby nadzoru epidemiologicznego.

Wymaz do przeprowadzenia szybkiego testu antygenowego pobiera się z nosogardzieli. Badanie wykrywa białka wirusa, które stymulują organizm do wytwarzania przeciwciał przeciwko wirusowi.
iStock

"Przyjmujemy, że testy antygenowe, które są wykonywane dla pacjenta objawowego, są taką samą podstawą stwierdzenia koronawirusa jak testy PCR-owe" – podał Niedzielski.

"Chcemy na większą skalę wprowadzić testowanie testami antygenowymi. Zastanawiamy się nad wprowadzeniem tego na SOR-y i izby przyjęć (...). Chcemy również wykorzystać to w nocnej pomocy lekarskiej. To jest bardzo ważna zmiana, która umożliwi szybkie testowanie bez konieczności potwierdzania testem PCR-owym" – wyjaśniał minister.

Testy antygenowe w kierunku koronawirusa SARS-CoV-2 pozwolą odróżnić pacjenta zakażonego od zdrowego

Strategia walki z epidemią w zakresie testowania zmienia się w Polsce podobnie jak w innych krajach UE. 28 października KE przedstawiła rekomendację w sprawie europejskiej strategii szczepień przeciwko nowemu koronawirusowi, której elementem ma być m.in. wykorzystanie szybkich testów antygenowych. Poinformowała o tym przewodnicząca KE Ursula von der Leyen.

KE podała, że mobilizuje 100 mln euro w ramach instrumentu wsparcia w sytuacjach nadzwyczajnych, aby kupić szybkie testy antygenowe i dostarczyć je państwom członkowskim.

"Dzięki szybkim testom antygenowym będziemy mogli w szpitalach szybko odróżnić pacjenta zakażonego koronawirusem od pacjentów, którzy nie są zakażeni" – powiedział członek Rządowej Rady Medycznej ds. Epidemiologicznych prof. dr hab. n. med. Andrzej Horban.

Prof. Horban wskazał, że na obecnym etapie epidemii jest dużo osób wykazujących objawy chorobowe, a test antygenowy w przypadku osoby z objawami ma pozwolić na podobnie skuteczną diagnostykę co testy PCR.

Testy antygenowe a testy PCR w kierunku koronawirusa SARS-CoV-2: różnice

Test antygenowy wykrywa białka wirusa, które stymulują organizm do wytwarzania przeciwciał przeciwko wirusowi. Nie wymaga on wysokospecjalistycznej aparatury. Jest to szybki test, który daje wynik po kilkunastu do kilkudziesięciu minutach. Wykorzystywany jest do badania przesiewowego pacjentów z objawami, obecnie m.in. w SOR-ach i izbach przyjęć.

Prawidłowo wykonane testy PCR, które wykrywają wirusowe RNA przy użyciu techniki zwanej reakcją łańcuchową polimerazy, wykrywają zakażone osoby w niemal 100 proc. przypadków. Jednak na ogół wymagają wyszkolonego personelu, odczynników i drogiej aparatury, a wyniki dają po upływie godzin.

Testy antygenowe są znacznie szybsze – dają wyniki w mniej niż 30 minut – i tańsze, jednak nie są tak czułe jak PCR, które mogą wychwycić nawet śladowe ilości wirusa SARS-CoV-2.

Typowy test antygenowy zaczyna się od wymazu z tylnej części nosa lub gardła (chociaż firmy opracowują zestawy wykorzystujące łatwiejsze i bezpieczniejsze do pobrania próbki śliny). Próbka z wymazem jest mieszana z roztworem, który "rozbija" wirusa i uwalnia jego białka. Mieszanka trafia na pasek papieru zawierający przeciwciało przystosowane do wiązania białek wirusa. Pozytywny wynik testu to fluorescencyjna poświata lub ciemny pasek.

Test antygenowy wykrywa specyficzne białka (antygeny) obecne na powierzchni wirusa i może identyfikować osoby u szczytu infekcji, z wysokim poziomem wirusa w organizmie. Test taki nie musi być przetwarzany w laboratorium.

Jednak gdy typowy test PCR może wykryć pojedynczą cząsteczkę RNA w mikrolitrach roztworu, testy antygenowe wymagają próbki zawierającej tysiące cząstek wirusa na mikrolitr, aby dać wynik pozytywny. Przy małej ilości wirusa w organizmie test może dać wynik fałszywie ujemny.

Niektórzy specjaliści obawiają się, że testy antygenowe pominą część osób zakaźnych i spowodują wybuchy epidemii w krajach, które w dużej mierze opanowały sytuację.

Dla innych ekspertów niższa czułość testów antygenowych jest zaletą, bo bywają zakażone osoby z pozytywnym wynikiem testu PCR, które nie są już w stanie przenosić wirusa na innych. Tym samym testy antygenowe pozwoliłyby skoncentrować się na osobach najbardziej zakaźnych, z wysokim poziomem wirusa i szybkim izolowaniu ich od społeczności.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Diagności sprzeciwiają się samodzielnemu pobieraniu przez pacjentów wymazu do badań na koronawirusa

Alina Niewiadomska, prezes KRDL: Co zrobić, aby zwiększyć liczbę testów w kierunku SARS-CoV-2?

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Tomasz Więcławski/PAP/MJM

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.