Rząd będzie gwarantem kredytu dla gdańskiego ACK, jeśli szpital udowodni, że program naprawczy przynosi efekty a wyniki finansowe są dobre. Taką obietnicę - według Radia Gdańsk - złożyła Ewa Kopacz, która przed świętami spotkała się w Gdańsku z władzami zadłużonej jednostki.
Naczelny Sąd Administracyjny unieważnił uchwałę kluczborskiej Rady Powiatu w sprawie likwidacji tamtejszego SP ZOZ-u. Wyrok sądu uniemożliwia powiatowi skorzystanie z rządowej pomocy w ramach programu "Ratujemy polskie szpitale". W Kluczborku zapowiadają podjęcie kolejnych kroków prawnych.
Premier Donald Tusk i minister zdrowia Ewa Kopacz przedstawiali wczoraj w Olecku pomysły na reformę służby zdrowia. W miejscowym szpitalu z sukcesem przekształconym w spółkę kilka lat temu zachęcali do przekształcania w spółki także inne placówki.
Już 78 szpitali chce przekształcić się w spółki prawa handlowego - to efekt zaakceptowania przez rząd dwa tygodnie temu założeń planu "Ratujemy polskie szpitale". Zdaniem Ewy Kopacz, liczba chętnych placówek, które chcą z skorzystać finansowej z pomocy państwa, wciąż rośnie.;
Rada Ministrów przyjęła założenia do programu wieloletniego „Wsparcie jednostek samorządu terytorialnego w działaniach stabilizujących system ochrony zdrowia”. Program ma zachęcać samorządy do powoływania spółek świadczących usługi medyczne w miejsce likwidowanych SP ZOZ-ów.
Racjonalizacja zatrudnienia i zwiększenie udziału pracowników kontraktowych to dwa podstawowe warunki skutecznej restrukturyzacji publicznych szpitali - twierdzi Wojciech Misiąg z Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową. Jego zdaniem, oddłużany szpital powinien być zobowiązany okresowo przedstawiać publiczny raport z realizacji programu restrukturyzacyjnego. Jeżeli się tego nie wprowadzi, nadal będzie tak, że dyrektor, któremu udało się przeprowadzić restrukturyzację, będzie mówił o sobie: "Ale jestem wariat, bo ci, którzy tego nie zrobili, dostaną za darmo te same pieniądze ze Skarbu Państwa, które my wycisnęliśmy siłą z naszego szpitala".
Prawie 400 mln zł trafi jeszcze w tym roku do publicznych szpitali. Ponad połowa środków to preferencyjne pożyczki dla placówek w trakcie restrukturyzacji, reszta pieniędzy trafi do ZOZ-ów mających ponad 400 łóżek, które mimo długów mają szanse na przeżycie.
Szpital zainteresowany uzyskaniem preferencyjnej pożyczki z budżetu państwa będzie musiał złożyć wniosek w tej sprawie do 15 listopada – zdecydowali posłowie. Sejmowa Komisja Zdrowia przyjęła rządowy projekt nowelizacji ustawy o pomocy publicznej i restrukturyzacji SP ZOZ-ów.
Komunikat jest krótki: 14 kwietnia spółka Artmedik zawarła ostateczną umowę przejęcia zadłużonego szpitala powiatowego w Jędrzejowie w formie 40-letniej dzierżawy. Sukces? Niewątpliwie tak, zarówno po stronie inwestora, bez kompleksów podejmującego wyzwanie w biznesie, w którym stawia dopiero pierwsze kroki, jak i władz starostwa, w zdeterminowany sposób dążących do sfinalizowania skomplikowanej prawnie transakcji.
Zadanie stawiane przed nowym dyrektorem Akademickiego Centrum Klinicznego Szpitala Akademii Medycznej w Gdańsku jest jedno: uchronić placówkę nie tyle przed zapaścią, bo o tej mówi się otwarcie co najmniej od końca marca, ale przed widmem niebytu.
Dwadzieścia placówek medycznych "pełniących kluczową rolę w systemie" ma w pierwszym półroczu otrzymać finansowe wsparcie państwa, przewidziane przyjętą ponad rok temu i znowelizowaną w lutym br. uchwałą Rady Ministrów w sprawie realizacji programu pod nazwą "Wzmocnienie bezpieczeństwa zdrowotnego obywateli".
W styczniu rozpocznie się proces likwidacji szpitala w Jędrzejowie. Samorząd tego miasta nie jest jedynym, który ratunku przed długami szuka w prywatyzacji. Przybywa samorządów, które decydują się na takie działania, aby uzdrowić sytuację finansową swoich placówek służby zdrowia.
Krzysztof Bukiel, przewodniczący Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy, zaapelował do lekarzy o składanie wypowiedzeń i zatrudnianie się na kontraktach. Jego zdaniem, to jedyny sposób, aby wynegocjować satysfakcjonujące podwyżki. Jednocześnie przestrzegł jednak przed zwalnianiem się tam, gdzie jest sporo specjalistów, którzy mogliby zastąpić składających wypowiedzenia lekarzy. Związkowcy zdali sobie bowiem sprawę z tego, że dyrektorzy mogą wykorzystać masowe zwolnienia i zatrudnić na kontraktach tylko wybranych lekarzy.
Doraźna pomoc finansowa dla wybranych szpitali już płynie. Resort zdrowia pracuje także nad ustawą o obligacjach szpitalnych, która może uratować dziesiątki innych zadłużonych placówek. Jako pierwsze ministerialne dotacje na obsługę zadłużenia otrzymają dwa wrocławskie szpitale: Akademicki Szpital Kliniczny im. J. Mikulicza-Radeckiego - 40 mln zł, a Szpital Kliniczny nr 1 - 15 mln zł. Pierwsze raty na ich konto miały wpłynąć 19-20 marca. Pozostałe 9 szpitali z listy placówek, którym minister zdrowia obiecał pomoc, jeszcze nie dogadały się z nim co do wysokości wsparcia.
26 lutego w Gdańsku powstał zespół ds. opracowania modelu systemu opieki szpitalnej na Pomorzu na bazie zapisów ministerialnego projektu ustawy o sieci szpitali. Szczegóły rozporządzeń, decydujące w praktyce o kształcie sieci, były dotąd nieznane. Pomysłodawcy pomorskiego testu zastrzegają jednak, że zespół nie będzie pracować nad listą szpitali, które znajdą się w sieci. "Nie chcemy wyprzedzać ustawy. Raport przygotowany przez zespół nie będzie zawierać gróźb o likwidacji albo obietnic znalezienia się w sieci" - tłumaczy Mirosław Górski, dyrektor Pomorskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ, jeden z sygnatariuszy porozumienia. ;
Ulica Peowiaków w centrum Zamościa. Pod numerem 1 mieści się jeden z pierwszych utworzonych w kraju szpitali niepublicznych, w którym 100 proc. udziałów ma samorząd miejski. Lekarz z Lublina, Krzysztof Tuczapski zajął gabinet prezesa półtora roku temu. Rzadko jednak siedzi w fotelu.
Do Centralnego Szpitala Klinicznego MSWiA w Warszawie przyjeżdżało zawsze wielu pacjentów z położonego kilkanaście kilometrów od centrum stolicy Piaseczna i okolic. Doc. Marek Durlik, dyrektor CSK MSWiA, postanowił to wykorzystać i poprzez przyłączenie miejscowego szpitala stworzyć kompleksowy system opieki medycznej dla mieszkańców południowej części Warszawy.
Radni Zambrowa postanowili sprzedać 51,8 proc. udziałów w powiatowym szpitalu prywatnemu inwestorowi. Informująca o tym agencja PAP cytuje burmistrza Zambrowa Kazimierza Dąbrowskiego, zapowiadającego, że umowa prywatyzacyjna, w ramach której spółka Warszawskie Centrum Medyczne (WCM) z Piaseczna zainwestuje w szpital 4,1 mln zł, zostanie podpisana do połowy marca.
Kiedy pod koniec zeszłego roku rozmawialiśmy z dyrektorami szpitali, które skorzystały z pożyczki z budżetu państwa na restrukturyzację, byli zadowoleni, choć nie ukrywali, że woleliby, aby pożyczki te zostały umorzone. Zdaniem dyrektorów, zadłużenie powstało z winy ustawodawcy. Nowelizacja ustawy o pomocy publicznej i restrukturyzacji publicznych zakładów opieki zdrowotnej, którą zaproponował teraz resort zdrowia, z pewnością ich usatysfakcjonuje.
Zarząd powiatu lubartowskiego zdecydował w połowie stycznia, że do 4 marca tego roku podpisze umowę na dzierżawę szpitala w Lubartowie z wrocławską firmą giełdową EuroMediCare Instytut Medyczny. Kilkumiesięczne wahania samorządu potwierdzają tylko, jak trudno przekazać publiczny szpital w prywatne ręce.