Szumowski: nadszedł czas, by wykorzystać dane z obszaru e-zdrowia

EG/PAP
opublikowano: 06-09-2022, 14:47

Zaczęliśmy czerpać z tej wiedzy, której wcześniej nie było, z wiedzy e-recepty - mówił podczas Forum Ochrony Zdrowia w Karpaczu prof. Łukasz Szumowski, obecnie dyrektor Narodowego Instytutu Kardiologii. Zapowiedział uruchomienie związanego z tym projektu mającego m.in. weryfikować właściwe leczenie pacjentów z migotaniem przedsionków serca.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Na zdjęciu m.in. minister zdrowia Adam Niedzielski, prof. Łukasz Szumowski oraz dyrektor Centrum eZdrowia Paweł Kikosicki.
Na zdjęciu m.in. minister zdrowia Adam Niedzielski, prof. Łukasz Szumowski oraz dyrektor Centrum eZdrowia Paweł Kikosicki.
Materiały prasowe

Prof. Łukasz Szumowski, dyrektor Narodowego Instytutu Kardiologii, podczas Forum Ochrony Zdrowia, które rozpoczęło się 6 września w Karpaczu, zapowiedział uruchomienie związanego z tym projektu mającego m.in. weryfikować właściwe leczenie pacjentów z migotaniem przedsionków serca.

Narodowy Instytut Kardiologii sprawdzi skuteczność leczenia pacjentów z migotaniem przedsionków

Występując na poświęconym e-zdrowiu panelu Forum Ochrony Zdrowia w ramach Forum Ekonomicznego w Karpaczu, prof. Szumowski ocenił, że wraz z rozwojem i wdrażaniem narzędzi informatycznych w zakresie usług medycznych polski system ochrony zdrowia zaczyna rozpoczyna "nową erę interwencji medycznych" na podstawie analizy gromadzonych danych.

– Zaczynamy wchodzić nie tylko w obszar e-usług i wiedzy, którą z nich czerpiemy, ale zaczynamy też wchodzić w erę interwencji e-zdrowia – powiedział Szumowski, zapowiadając wdrożenie projektu Narodowego Instytutu Kardiologii we współpracy z Agencją Badań Medycznych, Centrum e-Zdrowia, Narodowym Funduszem Zdrowia i z podstawową opieką Zdrowotną.

Jak wyjaśnił, projekt ten zmierza ku wychwytywaniu jednostek chorobowych na podstawie analizy gromadzonych w systemach danych. Podał przykład związany z chorobą migotania przedsionków serca, która niesie ryzyko udaru i zgonu. Remedium na to powikłanie są leki przeciwzakrzepowe.

– Zaczęliśmy czerpać z tej wiedzy, której wcześniej nie było, z wiedzy e-recepty oraz wiedzy NFZ, kto ma migotanie przedsionków i kto dostaje leki, które ratują zdrowie i życie. O zgrozo, okazuje się, że 60 tys. pacjentów w Polsce nie jest prawidłowo leczonych. O zgrozo, dzięki tym danym wiemy, że w tej grupie nieleczonej trzykrotnie więcej ludzi umiera w ciągu roku – zrelacjonował Szumowski.

– To są tysiące, naście tysięcy ludzi, którzy umierają – podkreślił szef Narodowego Instytutu Kardiologii.

Narzędzia e-zdrowia w rękach lekarzy rodzinnych

Zdaniem prof. Szumowskiego narzędzia e-zdrowia umożliwiają identyfikację populacji wysokiego ryzyka i wdrożenie skutecznego postępowania.

– To jest kolejny etap myślenia o e-zdrowiu. Mamy szansę dać tę informację lekarzom POZ – zgodnie z danymi, które mamy, wydaje nam się, że powinniście się skontaktować z tymi pacjentami i sprawdzić, czy są prawidłowo leczeni – wyjaśnił.

– To już jest etap nie wiedzy, nie usługi – to już jest etap interwencji medycznej. Wydaje się, że to zupełnie inne myślenie o e-zdrowiu, o informatyzacji w ochronie zdrowia, która nie służy tylko zbieraniu danych, która nie służy systemowi, urzędnikom, dyrektorom. Ona ma służyć pacjentom – wskazał prof. Szumowski.

– Jeżeli z tej grupy 60 tys. pacjentów, dzięki tej interwencji, którą będziemy wdrażać, uratujemy połowę, uważam, to będzie gigantyczny sukces wszystkich wdrażających e-usługę. Przechodzimy z etapu zbierania danych do interwencji na podstawie informatyzacji ochrony zdrowia w skali kraju – ocenił Szumowski.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Minister Niedzielski w Karpaczu: ochronie zdrowia może najbardziej pomóc technologia

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.