Szpital dziecięcy w Prokocimiu: wypowiedzeń będzie więcej, lekarze mówią o “krzyku rozpaczy”

opublikowano: 04-10-2021, 13:54

Obecnie nie mamy o czym rozmawiać. Wypowiedzenia nie są formą protestu czy strajku. Sprawa jest zamknięta - powiedział dr Łukasz Klasa, jeden z medyków Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Prokocimiu, który zrezygnował z pracy w placówce.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Złożone wypowiedzenia to widmo zamknięcia kilku kluczowych oddziałów Szpitala Dziecięcego w Prokocimiu.
iStock

30 września 2021 r. 26 lekarzy z Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Prokocimiu w Krakowie złożyło wypowiedzenia, a kolejni rozważają odejście.

Z pracy zrezygnowali lekarze z oddziałów:

  • Pediatrii, Reumatologii i Chorób Środowiskowych
  • Pulmonologii, Alergologii i Dermatologii
  • Nefrologii i Nadciśnienia Tętniczego / Stacja Dializ
  • Leczenia Żywieniowego

Wypowiedzenie umów w szpitalu w Prokocimiu to widmo zamknięcia kluczowych oddziałów

- Niestety złożone wypowiedzenia dają widmo zamknięcia oddziałów, które są istotne dla pracy szpitala i niezwykle istotne dla bezpieczeństwa i zdrowia pacjentów naszego makroregionu - powiedział dr Łukasz Klasa z OZZL w szpitalu w Prokocimiu, jeden z medyków, który złożył wypowiedzenie. Słowa te padły podczas konferencji, która odbyła się 4 października.

- Staje pod znakiem zapytania dalsza praca tych specjalistycznych oddziałów. Na pewno nasilą się problemy z obsadzeniem dyżurów. Te problemy już były w ubiegłym miesiącu. Pan dyrektor chyba pierwszy raz w historii szpitala podpisał blankiety dyżurowe z “dziurami”, z pustymi miejscami - dodał.

Dlaczego lekarze ze szpitala w Prokocimiu wypowiedzieli umowy?

Dr Klasa zaznaczył, że problemy związane z obecnymi wypowiedzeniami narastają już od wielu lat. Wyjaśnił, że są one efektem walki, która została podjęta przez lekarzy szpitala w 2018 r.

- Walka ta miała na celu poprawę finansowania wysokospecjalistycznych ośrodków pediatrycznych, takich jak nasz szpital. Apelowaliśmy do ówczesnego ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego o pomoc w rozwiązaniu problemu przede wszystkim starzejącej się kadry specjalistów oraz problemów finansowych, z jakimi borykają się te placówki. Mamy wrażenie, że od 2018 r. w tej kwestii nie zostało zrobione nic - wyjaśnił dr Klasa.

- Już w 2018 r. alarmowaliśmy, że średnia wieku pediatry w naszej instytucji to 55 lat i “dziura” pokoleniowa rośnie. Po trzech latach wiemy, że mieliśmy rację. Młodzi lekarze, specjaliści pediatrii kończący rezydenturę, coraz częściej wybierają pracę w ośrodkach pozaszpitalnych, często w ambulatoryjnej opiece zdrowotnej, POZ, jak również w sektorze prywatnym - zwrócił uwagę.

Wyjaśnił, że praca w szpitalu jest bardzo wyczerpująca, zarówno fizycznie, jak i psychicznie.

- Jest to obciążająca praca wymagająca wielu poświeceń, w związku z tym nie każdy jest w stanie lub po prostu nie chce takiej pracy podejmować - powiedział dr Klasa.

Dodał, że w 2018 r. również dyrektor szpitala w Prokocimiu apelował w liście otwartym do ministra zdrowia z prośbą przede wszystkim o zmianę wycen świadczeń wysokospecjalistycznych, które do tej pory “są mocno niedoszacowane i są tak naprawdę to dużym problemem tych jednostek”.

- Ten problem jest nierozwiązany i zwiększa tylko zadłużenie placówek - zwrócił uwagę dr Klasa.

Ile zarabia lekarz specjalista w szpitalu w Prokocimiu?

Od 38,70 zł brutto do ok. 45 zł brutto za godzinę pracy, w zależności od przepracowanych lat - poinformował dr Klasa.

- W 2018 r. powołaliśmy również Porozumienie Lekarzy Uniwersyteckich Szpitali, aby w ramach grup roboczych przedstawić rozwiązania, które mogłyby usprawnić pracę, jak również zatrzymać kadrę lekarską w szpitalu. Niestety wielokrotne spotkania nie przyniosły klarownych deklaracji czy rozwiązań, które mogłyby taki odpływ specjalistów zatrzymać - powiedział.

Dyrektor Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego W Krakowie Prokocimiu również wówczas przestawił pewne rozwiązania, które mogłyby zmienić niekorzystną sytuację finansową specjalistycznych szpitali, a do porozumienia dołączyło kilka szpitali w Polsce.

- Nie byliśmy odosobnionym przypadkiem - zapewnił dr Klasa.

Wypowiedzenie umów w szpitalu w Prokocimiu to krzyk rozpaczy polskiej pediatrii

Jednocześnie specjalista wyjaśnił, że wypowiedzenie umów to akcja niezależna od “Białego Miasteczka”.

- Popieramy działalność “Białego Miasteczka, ale wypowiedzenia były niezależnym posunięciem ze strony naszej placówki - wyjaśnił.

- Wypowiedzenie umów to krzyk rozpaczy polskiej pediatrii - pokreślił dr Klasa.

Na pytanie, jakie działania musiałby zostać podjęte, aby 26 lekarzy zmieniło swoje zdanie, dr Klasa odpowiedział:

- Obecnie nie mamy o czym rozmawiać. Byliśmy gotowi do rozmów trzy lata temu. Wypowiedzenia nie są formą protestu czy strajku. Umowy są wypowiedziane. Sprawa jest zamknięta - zaznaczył.

Dodał, że “można się spodziewać, że liczba wypowiedzeń będzie rosła”.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Dyrektor szpitala w Prokocimiu: rezygnuję, bo nie widzę możliwości poprawy sytuacji kadrowej i finansowej

Szef UCK w Gdańsku: kadrę medyczną należy konsolidować, a nie rozdrabniać

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.