Szczepionki przeciw COVID-19 podawane do nosa. Jakie korzyści?

PAP/MJM
opublikowano: 27-07-2021, 08:33

Szczepionki przeciw COVID-19, które mają być podawane do nosa, oprócz łatwiejszej aplikacji mają jednocześnie dawać dodatkową ochronę - przekonują badacze na łamach "Science".

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Istnieje wiele powodów, dla których szczepionki rozpylane w nosie mogą być przydatne w walce z COVID-19 - twierdzą immunolodzy z University of Alabama w Birmingham.

Donosowe szczepionki przeciw COVID-19 wywołują inny rodzaj odporności.
iStock

Donosowe szczepionki przeciw COVID-19. Ekspert: to łatwiejsza aplikacja i dodatkowa ochrona

Oprócz łatwego podawania takie preparaty wywołują inny rodzaj odporności. Już w błonie śluzowej powodują one produkcję przeciwciał oraz przechowujących pamięć immunologiczną limfocytów B i T, a także dodatkowych komórek pamięci o reaktywności krzyżowej - które reagują szybciej, niż inne, jeśli wirus jeszcze nie wywoła infekcji.

– Biorąc pod uwagę oddechowy tropizm wirusa - wydaje się zaskakujące, że tylko 7 spośród prawie 100 szczepionek testowanych obecnie w badaniach klinicznych jest podawane do nosa - zwracają uwagę dr Fran Lund i dr Troy Randall - autorzy artykułu opublikowanego w piśmie „Science”.

– Przewaga takich szczepionek polega m.in. na możliwości podania ich bez użycia igieł, dostarczeniu antygenu w miejsce typowej infekcji oraz wywołanie odporności w błonie śluzowej układu oddechowego - wyjaśniają.

Badacze w swoim opracowaniu analizują każdy z siedmiu testowanych już preparatów. W sześciu z nich wykorzystano wektory wirusowe, w tym trzy różne adenowirusy, osłabionego wirusa grypy, osłabionego syncytialnego wirusa oddechowego (SRV) oraz osłabionego SARS-CoV-2. Siódma szczepionka zawiera nieaktywny fragment pobudzającego odporność białka.

Donosowe szczepionki przeciw COVID-19 - kiedy działanie preparatu jest słabsze?

Takie szczepionki stwarzają jednak pewne problemy. Jeśli chodzi o użyte wirusy, to pacjent może mieć w organizmie skierowane przeciw nim przeciwciała, jeśli się z takim wirusem wcześniej spotkał. To może osłabić działanie preparatu. Przy osłabionym wirusie SARS-CoV2 istnieje dodatkowo minimalne ryzyko rozwoju infekcji. Taki preparat raczej więc nie będzie zalecany osobom po 49. roku życia, niemowlętom i ludziom z osłabioną odpornością - uważają naukowcy.

– Co ważne, na liście szczepionek podawanych do nosa nie ma preparatów zawierających mRNA umieszczonego w lipidowych kapsułkach - piszą, zwracając uwagę na trudności w opracowaniu takich szczepionek i możliwe skutki uboczne ich podania.

– Ostatecznie celem szczepienia jest wywołanie długotrwałej odporności - podsumowują badacze.

Donosowe a domięśniowe szczepionki przeciw COVID-19

Porównując szczepionki podawane do nosa i domięśniowo naukowcy sugerują, że być może skutecznego szczepienia nie trzeba ograniczać tylko do jednej drogi podania preparatu.

– Idealną strategią może być podanie szczepionki domięśniowo, która wywoła długotrwałą, systemową odporność opartą na immunoglobulinie G i szerokiej gamie komórek pamięci B oraz T, a później podanie dodatkowej szczepionki do nosa, która pobudzi komórki B i T w przewodach nosowych i spowoduje ochronę błon śluzowych, m.in. z pomocą produkcji immunoglobuliny A oraz pozostających w tkankach dróg oddechowych komórkach pamięci - twierdzą eksperci.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Obowiązkowe szczepienia dla medyków? Morawiecki: rozważamy taki wariant

WHO: wariant Delta wykryty już w 124 krajach, atakuje głównie osoby niezaszczepione przeciw COVID-19

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.