Szczepienia krzyżowe przeciw COVID-19: czy są skuteczne?

opublikowano: 05-07-2021, 12:53

Niemieccy eksperci przekonują, że szczepienia krzyżowe przeciw COVID-19 skuteczniej chronią przed koronawirusem, także przed wariantem Delta. – Nie wyciągałbym jednoznacznych wniosków na podstawie wyników jednego badania klinicznego – komentuje dla serwisu pulsmedycyny.pl dr hab. Jerzy Jaroszewicz.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

2 lipca federalny minister zdrowia Jens Spahn poparł zalecenie niemieckiej Stałej Komisji ds. Szczepień (STIKO), aby stosować tzw. szczepienie krzyżowe przeciw COVID-19, tzn. aby po pierwszym szczepieniu przeciwko koronawirusowi przy użyciu szczepionki wektorowej firmy AstraZeneca drugie szczepienie zostało wykonane przy użyciu szczepionek mRNA firmy Pfizer lub Moderna. Jako powód podano, że szczepienie krzyżowe skuteczniej chroni przed zakażeniem SARS-CoV-2 niż dwie dawki szczepionki AstraZeneca.

Niemieccy eksperci przekonują, że szczepienia krzyżowe przeciw COVID-19, czyli najpierw podanie szczepionki AstraZeneca, a potem preparatu mRNA firmy Pfizer albo Moderny, skuteczniej chroni przed koronawirusem.
iStock

Szczepienia krzyżowe przeciw COVID-19 - badania naukowców z University of Oxford

Spahn przekonywał podczas konferencji prasowej, która odbyła się 2 lipca, że zgodnie z wynikami badań naukowców z University of Oxford, taka kombinacja szczepionek jest "szczególnie skuteczna" i zapewnia “bardzo, bardzo wysoką ochronę”.

Według STIKO można również skrócić odstęp pomiędzy dwiema dawkami. W tym przypadku eksperci zalecają co najmniej czterotygodniową przerwę, przy czym w przypadku dwóch dawek szczepionki AstraZeneca odstęp pomiędzy nimi powinien wynosić dziewięć do dwunastu tygodni.

Niemiecki minister powiedział, że dostępna jest również wystarczająca liczba szczepionek, aby wdrożyć to zalecenie - szczepienie krzyżowe przeciw COVID-19 jest w zasadzie możliwe natychmiast.

Szczepienia krzyżowe przeciw COVID-19 – czy na pewno są skuteczne?

Nie wyciągałbym jednoznacznych wniosków na podstawie wyników jednego badania klinicznego – podkreśla w rozmowie z serwisem pulsmedycyny.pl dr hab. n. med. Jerzy Jaroszewicz, kierownik Katedry i Oddziału Klinicznego Chorób Zakaźnych i Hepatologii Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach.

Nie wyklucza jednak, że kombinacja dwóch różnych szczepionek przeciw COVID-19 może być skuteczniejsza niż dwie dawki tego samego preparatu.

– Z puntu widzenia zasad działania szczepień możliwe jest, że kombinacja nieco dwóch innych szczepionek może działać sprawniej, ale w tym przypadku nie mamy jednoznacznego potwierdzenia takiego działania – podkreśla ekspert.

Dr hab. Jerzy Jaroszewicz zwraca również uwagę, że nie ma odpowiednich regulacji prawnych, które pozwalałyby na przeprowadzenie szczepień krzyżowych przeciw COVID-19 w Polsce.

– Każdy lek i szczepionka mają swoją charakterystykę produktu leczniczego, która jest dla nas prawem. Precyzuje ona, jak szczepionka musi być podawana. Żadna z charakterystyk aktualnie zarejestrowanych szczepionek przeciw COVID-19 nie dopuszcza możliwości podania innych preparatów po sobie – zaznacza specjalista.

– Takie postępowanie – kontynuuje ekspert - może być prowadzone w ramach badań naukowych. Nie jesteśmy jeszcze gotowi na wprowadzenie tego postępowania w praktyce, rutynowo, chociażby ze względu na brak rozwiązań legislacyjnych, ale też, moim zdaniem, ze względu na brak dodatkowych potwierdzeń [dotyczących skuteczności - przyp. red.] – podsumowuje.

Szczepienia przeciw COVID-19: być może będzie potrzeba trzecia dawka innym, zmodyfikowanym preparatem

Zdaniem eksperta istnieje możliwość, że kolejne warianty koronawirusa przełamią barierę, jaką tworzą dwie dawki szczepionki przeciw COVID-19. W związku z tym nie wyklucza, że konieczna będzie trzecia dawka preparatu.

– O tym, że być może będzie potrzeba doszczepiania się i że być może będzie potrzeba zmiana składu szczepionki, mówiliśmy już na przełomie grudnia 2020 r. i stycznia 2021 r. Obecnie mamy wariant Delta, ale koronawirus nie powiedział ostatniego słowa. Moim zdaniem dojdziemy do wariantu omega koronawirusa, albo przynajmniej do ipsylona, ponieważ wirus będzie regularnie mutował. I tak jak Delta wydaje się atakować głównie osoby nieszczepione i po pierwszej dawce, nie jest powiedziane, że kolejna mutacja nie będzie atakować osoby po dwóch dawkach szczepionki – powiedział dr hab. Jerzy Jaroszewicz.

– Poza tym nie możemy wszystkich szczepionek przeciw COVID-19 stawiać w jednym szeregu i nie możemy porównywać szczepionek mRNA ze szczepionkami np. chińskimi, jak Sinopharm, w przypadku których wiemy, że ich efektywność jest zupełnie inna. Tutaj nie możemy generalizować, ale obawiam się, że będzie potrzeba stosowania szczepień przypominających w tej chorobie, być może inną szczepionką, zmodyfikowaną – przewiduje ekspert.

PRZECZYTAJ TAKŻE: EMA nie rekomenduje mieszania szczepionek przeciw COVID-19

Szczepionki przeciw COVID-19 - czym się różnią? [PORÓWNANIE]

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.