Szpitale
PiS: zagłosujcie za uchwałą, udowodnijcie, że nie chcecie prywatyzacji ochrony zdrowia. Golbik: nie poprzemy kłamstw i bzdur
Opublikowano:
Za nami kolejne gorące posiedzenie sejmowej Komisji Zdrowia. Tym razem parlamentarzystów rozgrzała uchwała posłów PiS w sprawie sprzeciwu wobec prywatyzacji publicznej ochrony zdrowia. – Stwarzamy wam okazję do udowodnienia pracownikom służby zdrowia i pacjentom, że mówicie prawdę i nie chcecie prywatyzacji systemu – apelowali do posłów koalicji rządzącej, by zagłosowali za projektem. Ci zaś odpowiadali, że nie poprą czegoś, co jest zbiorem kłamstw i bzdur. Jak zakończyła się Komisja?
Autorzy uchwały wskazali, że nie godzą się na działanie rządu prowadzące do faktycznej prywatyzacji systemu ochrony zdrowia w Polsce.
„Ostatnie działania rządu nie pozostawiają złudzeń, że prawdziwą intencją jest prywatyzacja służby zdrowia i odebranie prawa do leczenia osobom mniej zamożnym, których nie będzie stać na opłacenie zabiegów, operacji lub wizyt lekarskich. W ubiegłym roku rząd doprowadził do głębokiego kryzysu w publicznej służbie zdrowia. Brak środków finansowych na realizację nadwykonań skutkował licznym odwoływaniem zabiegów i operacji, pozbawiając wielu pacjentów dostępu do niezbędnego leczenia” – czytamy w uchwale.
Poseł Cieszyński: sytuacja w ochronie zdrowia najgorsza od lat
Posłanka Katarzyna Sójka (PiS) uzasadniając uchwałę podkreślała, że w tym roku rząd obniżył wysokość składki zdrowotnej dla przedsiębiorców, w żaden sposób nie rekompensując luki, która powstanie w budżecie na ochronę zdrowia. Jak przekonywała, w wyniku tej decyzji powstała luka w budżecie szacowana na około 6 miliardów złotych, zaś brak odpowiednich środków finansowych w dalszej perspektywie może doprowadzić do faktycznej likwidacji powszechnego i bezpłatnego systemu opieki zdrowotnej.
- Wobec tej sytuacji rośnie rola podmiotów prywatnych, które już reagują na destabilizację rynku, podnosząc ceny usług medycznych. Dla osób nieposiadających środków finansowych na prywatne leczenie oznacza to wykluczanie z dostępu do leczenia – mówiła Sójka.
W tym tonie wypowiadał się także poseł Janusz Cieszyński (PiS). Jak przekonywał, w ochronie zdrowia jest obecnie najgorsza sytuacja od wielu lat, mamy do czynienia z długimi kolejkami, rząd realizuje program masowego wprowadzania pacjenta w błąd. Jak tłumaczył, z jednej strony minister zdrowia chwaliła się wprowadzeniem do programu lekowego leczenia raka piersi nowego drogiego leku, ale, jak zaznaczył, kontrakty na ten program nie zostaną zwiększone. – Dyrektorzy modelują, ilu mogą przyjąć pacjentów do programu lekowego, żeby utrzymać płynność. Pacjenci, którzy nie wejdą do tego modelowania, nie dostaną leku, a to jest wyrok śmierci – grzmiał były wiceminister zdrowia.
Zawisza: prywatyzacji nie robi się ustawą, a określonymi działaniami
Cieszyński podkreślał, że dyrektorzy szpitali szykują się do protestów, pracownicy OZ nie wiedzą, ile będą od lipca zarabiać, a to wszystko wypycha pacjentów do prywatnego sektora zdrowia.
O przyjęcie uchwały apelowała także posłanka Marcelina Zawisza (Razem), która również mówiła, że prywatyzacji ochrony zdrowia nie robi się ustawą, a określonymi działaniami. – Jeżeli mamy skrajnie niedofinansowany system, to ludzie są zmuszani, żeby szukać alternatyw. Jak nie ma miejsca u ich lekarza, to szukają prywatnej wizyty – komentowała. Z kolei poseł Patryk Wicher (PiS) namawiał posłów koalicji rządzącej, by poparli uchwałę i w ten sposób potwierdzili, że mówią prawdę i nie chcą prywatyzacji ochrony zdrowia.
Obecny na posiedzeniu wiceminister zdrowia Marek Kos (PSL), odpierając zarzuty opozycji, wskazywał, że te nie są prawdziwe. – Twierdzenie, że np. szpitale zadłużyły się w ostatnim 1,5 roku w drastyczny sposób, nie jest prawdziwe. Ich zadłużenie narastało przez wiele lat – komentował. Wiceszef MZ podkreślał, że projekt reformujący szpitale, który jest jeszcze opracowywany w MZ, będzie wkrótce wniesiony na Radę Ministrów. – Wersje tego dokumentu się zmieniały, ale w żadnej z nich nie było żadnych intencji prywatyzacji w ochronie zdrowia, i takiej nie będzie – skwitował. Przewodnicząca Komisji Zdrowia Marta Globik (KO) skomentowała, że uchwała w całości jest oparta na kłamstwie, dlatego jej nie poprze.
Poseł Krzysztof Bojarski (PO), w trakcie dyskusji zwrócił się o odrzucenie projektu uchwały, co poparła większość członków Komisji, tym samym zamykając dwugodzinną dyskusję. Posłem sprawozdawcą do przedstawienia pracy komisji nad uchwałą na posiedzeniu plenarnym wybrany został poseł Bojarski.
Udostępnij artykuł: