Szpitale
Los porodówek w rękach samorządów. Czy lokalni włodarze są zadowoleni?
Opublikowano:
Fot. Adobe Stock
Wolta Ministerstwa Zdrowia w sprawie zasady łączenia lub likwidacji porodówek była sporym zaskoczeniem. Chociaż po fali krytyki, jaka spadła na resort, gdy w projekt reformy szpitalnictwa wpisał rozwiązania zakładające, że do sieci PSZ wchodziłyby tylko placówki, w których rocznie rodzi się minimum 400 dzieci, zmiany można było się spodziewać. Teraz o losie porodówek mają zdecydować m.in. samorządy, którym te oddziały podlegają. "Puls Medycyny" zapytał ich przedstawicieli, czy taka zmiana ich satysfakcjonuje.
Minister zdrowia Izabela Leszczyna na spotkaniu z dziennikarzami 7 listopada przekazała, że ostatecznie o losach porodówek zadecydują zespoły wojewódzkie. I tak, zamiast kryterium liczbowego własne zasady przesądzające o tym, ile i gdzie porodówek będzie funkcjonować, ustalać będą zespoły powoływane przy wojewodach. Będą je tworzyć: wojewoda, organy tworzące szpitale (starostowie, marszałkowie, prezydenci miast), konsultant wojewódzki ds. ginekologii i położnictwa.
Odblokuj pełny dostęp. Za darmo!
Wszystkie artykuły bez ograniczeń
Brak ukrytych opłat
Rejestracja w 1 minutę
Masz już konto? Zaloguj się
Udostępnij artykuł: